Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Biura Podróży

Biura Podróży

Jańczuk: Zimowe rejsy Itaki to dopiero początek

Filip Frydrykiewicz 19-12-2017, ostatnia aktualizacja 19-12-2017 06:35

Domyślam się, że przewidując, że w Grecji będzie trudniej uzyskać wzrost, wprowadziliście tam nowe kierunki. Tylko że mało kto słyszał o Limnos, Chios czy Karpatos. Czy to nie zbyt ryzykowne posunięcie?

O wyspie Chios może i ludzie nie słyszeli, ale kupują ją jak szaleni. Choć nawet nie reklamowaliśmy tej nowości.

Ale ma pan rację, nie wszystkie nasze pomysły od razu przynoszą sukces. Na przykład Limnos, czy włoska przepiękna wyspa Pantelleria, wprowadzone w tym roku, na razie nie zostały dostrzeżone przez klientów. Ale będziemy walczyć, by pozostały w naszej ofercie. Widocznie wymagają więcej czasu. Jak na przykład Samos i Mitylena na Lesbos, które słabo szły jako nowości w zeszłym sezonie, a teraz pięknie odbiły.

Przejęliście też w Grecji kilka hoteli, na które wcześniej miała wyłączność na polskim rynku wasza konkurencja.

Tak. Chcemy sprzedawać hotele, na które jest już popyt, a nie takie, na które popyt trzeba wymuszać niższymi cenami. Wolimy sprzedawać dobre, znane hotele niż trzygwiazdkowe, które trzeba zapełniać, oferując miejsca w nich w last minute.

Nasz program minimum w wypadku Grecji to uzyskanie przynajmniej takiego samego wyniku jak w tym roku. A przypomnę, że zawieźliśmy do Grecji 196 tysięcy klientów, najwięcej ze wszystkich biur podróży na polskim rynku.

W raportach o sprzedaży w biurach podróży pnie się w górę Turcja.

Spodziewaliśmy się powrotu Turcji, ale skala tego trendu nas zaskoczyła. To prawdziwa eksplozja. Myślę, że do Antalyi wyślemy w przyszłym roku 80 tysięcy klientów, a na wybrzeże Morza Egejskiego kolejne 50 tysięcy, czyli razem 130 tysięcy. Dla porównania - w tym roku do całej Turcji wyjechało z Itaką 56 tysięcy turystów.

Na sukces Turcji na polskim rynku składają się: niskie ceny w hotelach, spokój w państwie i to, że przez kilka lat Polacy wstrzymywali się z wyjazdem do Turcji. Te same czynniki odgrywają zresztą rolę, jeśli chodzi o totalny powrót polskich turystów do Egiptu.

Ale już przykład Tunezji pokazuje, że nie wszędzie tak to działa.

Nie zgodziłbym się z panem, widać powolny powrót zainteresowania wypoczywaniem w Tunezji. Porównałbym ten ruch do ewolucji, którą rok wcześniej przechodziła u nas Turcja. W najbliższym sezonie nie będzie więc pełnego powrotu Polaków do Tunezji, do liczb sprzed zamachów w 2015 roku, ale do 30 – 40 procent tamtego ruchu - tak. A to już duży postęp.

Przeczytaj więcej o:  Cedok , Itaka , Novaturas , rejs

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common