Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Biura Podróży

Biura Podróży

Prezes Rainbowa: Jestem zadowolonym hotelarzem z przypadku

Filip Frydrykiewicz 08-08-2019, ostatnia aktualizacja 08-08-2019 07:58
Grzegorz Baszczyński: Na hotelach można dobrze zarobić
Grzegorz Baszczyński: Na hotelach można dobrze zarobić
źródło: archiwum prywatne
autor: Filip Frydrykiewicz

Cały czas szukamy w Grecji okazji do inwestowania w hotele. Nie boimy się przy tym sytuacji, które wystraszyłyby zachodnich inwestorów - opowiada prezes biura podróży Rainbow Grzegorz Baszczyński

W lipcu biuro podróży Rainbow przyjęło pierwszych gości w pięciogwiazdkowym hotelu White Olive Elite Laganas na Zakintos. To pierwszy obiekt, który firma postawiła od początku do końca. Wcześniej zaadaptowała i rozbudowała dwa inne obiekty, czterogwiazdkowe. O tej inwestycji rozmawialiśmy z prezesem Rainbowa Grzegorzem Baszczyńskim.

Czytaj: "Rainbow otworzył swój pierwszy grecki hotel pięciogwiazdkowy".

Filip Frydrykiewicz: Został pan hotelarzem z przypadku, żeby nie powiedzieć z przymusu.

Grzegorz Baszczyński, prezes biura podróży Rainbow: Tak, mieliśmy kontrakt z właścicielem ówczesnego hotelu President, tu w Laganas. Wtedy to były jeszcze studia z własnym wyżywieniem, sprzedawane głównie klientom brytyjskim. 59 pokojów, standard dwóch gwiazdek. W ramach umowy właściciel miał przed sezonem wyremontować hotel, dobudować 30 pokoi i podnieść standard do poziomu czterech gwiazdek, na co zainkasował od nas dobre kilkaset tysięcy euro zaliczki.

Nie wywiązał się z tego i w ten sposób zgodnie z kontraktem, przejęliśmy obiekt za długi. Było to w kwietniu i do sezonu zostały tylko dwa miesiące, a my musieliśmy szybko dokończyć remont, otworzyć hotel i nauczyć się nowego biznesu. Od tego czasu w dwóch etapach rozbudowaliśmy hotel. Ma teraz 137 pokojów, trzy baseny i cztery gwiazdki. Funkcjonuje pod naszą marką jako White Olive Premium Laganas już trzeci sezon.

Najtrudniej pokonać formalności

Nie żałuje pan, że został pan przymuszony do zajęcia się hotelarstwem?

Początkowo nie byłem nastawiony entuzjastycznie, bo miałem świadomość, że się na tym zupełnie nie znamy, a hotel był na tyle mały, że i tak nie da się na nim zarobić. Ale nie żałuję, bo okazało się, że zarobić można i to sporo, biznes wcale nie jest trudny, a w dodatku z perspektywy czasu widać, że biznes całej grupy Rainbow potrzebuje dywersyfikacji i nie można go opierać tylko na segmencie touroperatorskim.

Dzisiaj otwieracie w Laganas trzeci hotel.

Tak, po drodze wynajęliśmy i zainwestowaliśmy w jeszcze jeden obiekt, White Olive Cameo. Ale ten trzeci jest największy, pięciogwiazdkowy i jedyny wybudowany przez nas od zera. Spodziewamy się, że będzie najbardziej rentowny.

Co było najtrudniejsze w procesie inwestycyjnym? Od zakupu ziemi do przyjęcia pierwszych gości.

Dogadanie się z właścicielem co do ceny jest w zasadzie najprostszą częścią procesu. Sama budowa trwała też relatywnie krótko, bo dziewięć miesięcy. To rekordowy czas, nie tylko biorąc pod uwagę standardy greckie. Trzeba pamiętać, że obiekt ma 200 pokojów, zajmuje działkę 12,5 tysiąca metrów kwadratowych. Średnio dziennie pracowało przy jego budowie 130 ludzi, a w projekcie uczestniczyło łącznie 43 poddostawców.

Z naszego punktu widzenia najtrudniejszy był etap zakupu ziemi i całej masy formalności z tym związanych. Zwykle w Grecji ziemia nie należy do jednej osoby fizycznej, ale np. do całej rodziny, kilku spółek lub np. sąsiadów, często brak jest właściwych dokumentów lub trzeba ich szukać w archiwach sprzed 30 lat. Do tego zagmatwany jest jej stan geodezyjny – a to droga przez nią przechodzi, chociaż wcale nie przechodzi, a to strumień, a to most. Tysiąc rzeczy trzeba wyjaśnić, poprawiać, prostować, opłacić. To był etap zaskakująco wydłużający przygotowania i trwał prawie rok.

Polski hotel nie tylko dla Polaków

Kiedy polski inwestor buduje hotel w Grecji ma pewnie pokusę, żeby jak najwięcej włożyć w niego tego co polskie, bo to zna, temu ufa i może czasem u producenta wynegocjować dobrą cenę. Mam na myśli materiały budowlane, materiały wykończeniowe, wyposażenie zaplecza.

Z Polski są meble, nie wiem, czy wszystkie, ale na pewno meble w pokojach – szafy, łóżka, konsole. I, o ile dobrze pamiętam, system otwieranych kartą zamków w drzwiach.

Materiały budowlane i wykonawstwo są w stu procentach greckie. Polegaliśmy na tutejszych przedsiębiorcach, których już znamy i mamy do nich zaufanie. Wcześniej przecież rozbudowywaliśmy dwa hotele. Poza tym tutejsze firmy nie są najdroższe, a materiałów wykończeniowych, nie mówiąc o budowlanych, najczęściej nie opłaca się transportować z Polski.

A polscy pracownicy? Klient w Polsce kiedy usłyszy, że to polski hotel, może się ucieszyć, że będzie mógł swobodnie porozumieć się w nim w ojczystym języku.

Wcale nie chcemy, żeby hotel funkcjonował z przymiotnikiem „polski". Połowę miejsc rezerwujemy dla klientów Rainbowa, ale drugą połowę sprzedajemy touroperatorom z innych krajów – z Czech, Skandynawii, Niemiec, Francji. Po pierwsze dlatego, że ci drudzy zapłacą więcej, a po drugie dlatego, że nie chcemy, żeby hotel był zdominowany przez gości jednej nacji. Nawet sami Polacy, szczególnie klienci pięciogwiazdkowych obiektów, nie zawsze chcą wypoczywać w otoczeniu rodaków. Wolą różnorodność. Nie zakładamy więc zatrudniania polskiej obsługi. Jak w większości hoteli greckich, pracują u nas Grecy i Albańczycy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  hotel , Rainbowa , White Olive , Zakintos

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

  • brak danych
X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common