Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Najnowsze

Biura Podróży

Baszczyński: Z Berlina przywozimy trzy razy więcej Turcji

Filip Frydrykiewicz 15-03-2018, ostatnia aktualizacja 15-03-2018 00:08
Zaskoczył mnie popyt na Turcję - przyznaje Grzegorz Baszczyński
Zaskoczył mnie popyt na Turcję - przyznaje Grzegorz Baszczyński
źródło: archiwum prywatne
autor: Filip Frydrykiewicz

Mamy już kontrakty z Turkami na trzy sezony, i to dużo większe niż dotychczasowe. Zapewniliśmy też sobie więcej miejsc w Bułgarii, na Wyspach Kanaryjskich i w Egipcie. Na zimę polecimy dreamlinerem do Dominikany, a w przyszłym roku dołączymy do oferty na nową grecką wyspę – zapowiada w rozmowie z Turystyką.rp.pl prezes biura podróży Rainbow Grzegorz Baszczyński

W Berlinie zakończyły się w niedzielę największe na świecie targi turystyczne – ITB Berlin. Polscy touroperatorzy korzystali z pierwszych trzech dni przeznaczonych na spotkania branżowe, by rozmawiać ze swoimi kontrahentami o nadchodzącym sezonie i wprowadzić korekty do zaplanowanych programów na sezon letni, a także omówić współpracę w kolejnych latach. Turystyka.rp.pl rozmawiała z kilkoma z nich. Sukcesywnie publikujemy relacje.

Zobacz: "ITB: Prima Holiday zapowiada podwojenie biznesu"

Targi ITB zwykle służą do zrobienia podsumowania przedsprzedaży z kontrahentami i ewentualnie podjęcia próby skorygowania na tej podstawie wcześniej zawartych umów lub wstępnych ustaleń. Od czego zaczął pan wizytę w Berlinie?

Grzegorz Baszczyński: Dużo czasu spędziłem z naszymi kontrahentami tureckimi. Przyznaję, że planując sezon nie spodziewałem się, że popyt na Turcję będzie aż tak duży. Już w listopadzie i w styczniu musieliśmy dobierać miejsca w hotelach, mimo że i tak przygotowaliśmy ich trzy razy więcej niż rok wcześniej.

Na targach dopinaliśmy już tylko wynegocjowane kontrakty, w tym na kolejne lata - 2019 i 2020. Mamy teraz w zasadzie umowy na najbliższe trzy sezony. To jest naprawdę potężny program, znacząco większy od tego, który mieliśmy do tej pory. Już w tym roku jest duży, ale w przyszłym jeszcze go potroimy. Może nie osiągniemy takiej liczby klientów, jakie do Turcji wysyłają Itaka czy Wezyr, ale będziemy starali się dotrzymać im kroku.

Wygląda na to, że udało nam się podpisać kontrakty z bardzo korzystnymi cenami w ostatnim dogodnym momencie, na początku stycznia tureccy hotelarze jeszcze nie przewidywali bowiem aż tak dużego popytu na ich produkt. Gdybyśmy chcieli zacząć rozmowy dzisiaj, nie uzyskalibyśmy już tak dobrych cen.

Jak wygląda sytuacja Grecji z perspektywy Rainbow i waszych rozmów z Grekami na ITB? W ostatnich tygodniach w raportach z biur podróży widać regres w dynamice sprzedaży tego kierunku. Czy może się okazać, że na polskim rynku jest za dużo ofert, w stosunku do popytu?

Z naszej perspektywy wygląda to zupełnie inaczej – widać ponad dwudziestoprocentowy wzrost sprzedaży greckich wakacji. Nie wierzę, żeby Grecja miała na koniec sezonu gorszy wynik niż w zeszłym roku.

Grecy, podobnie jak Turcy, próbują raczej podnosić ceny, bo przedsprzedaż, zwłaszcza na dużych rynkach jak Niemcy czy Wielka Brytania była bardzo zadowalająca. Chociaż, uwzględniając, że do łask turystów wracają Turcja, Egipt i Tunezja, nie wykluczam, że to ostatni taki dobry sezon dla Grecji. Natomiast klienci są nadal gotowi płacić obecne stawki za wypoczynek w Grecji i pewnie jest jeszcze margines na nieduże podwyżki. Rainbow ma na szczęście sporo kilkuletnich kontraktów z greckimi hotelami zawieranych rok, dwa czy trzy lata temu. Korzystamy na tym, bo podpisywaliśmy je kiedy ceny były wyraźnie niższe.

Wydaje się, że pod względem cen Hiszpania doszła już do górnej granicy.

Ceny są wyśrubowane, sam produkt średniej jakości, a w kategorii „value for money" bardzo mocno odstaje od hoteli tureckich, a częściowo także greckich. Spodziewam się, że w przyszłym roku ceny w Hiszpanii kontynentalnej zaczną spadać.

Trochę inaczej sytuacja wygląda na Wyspach Kanaryjskich, które jako kierunek całoroczny z łagodnym klimatem nie mają specjalnie konkurencji, więc tu oczekiwałbym raczej stabilizacji cen na obecnym poziomie.

Według raportów Polskiego Związku Organizatorów Turystyki sprzedaż Hiszpanii jest w tym roku aż o 22 procent mniejsza. Odczuwacie to?

Rzeczywiście, korygujemy nasz program hiszpański, który planowaliśmy w tym roku z solidnym, 20-procentowym wzrostem. Teraz oceniamy, że wzrost będzie 10-12-procentowy, chyba więc nie ma powodów do narzekań. Zresztą redukcja programu hiszpańskiego wynika po części z małej sprzedaży w okresie first minute naszego pokaźnego programu na Costa Brava i Costa Dorada, co było efektem politycznej awantury, jaka miała wtedy miejsce przy okazji próby oderwania Katalonii od Hiszpanii.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  berlin , biuro podróży , bułgaria , egipt , grecja , Hiszpania , ITB , rainbow , turcja

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common