Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Najnowsze

Biura Podróży

Upadek Net Holiday i co dalej?

Filip Frydrykiewicz 19-02-2019, ostatnia aktualizacja 19-02-2019 15:58
źródło: archiwum prywatne

Bankructwo Net Holiday nie wstrząśnie rynkiem touroperatorskim ani nie przestraszy klientów biur podróży. Ale nastąpi dalsza konsolidacja rynku wokół największych biur podróży – oceniają przedstawiciele branży

W piątek, 15 lutego, zarząd biura podróży Net Holiday ostatecznie ogłosił upadek tej spółki. Ostatecznie, bo już dwa tygodnie wcześniej wykonał ruch, który wskazywał na problemy tej firmy – zawiesił sprzedaż wycieczek jednocześnie apelując do agentów turystycznych, by nie przelewali pieniędzy na jej konto. Tydzień później ogłosił też, że klientom, którzy już zarezerwowali wakacje, zwróci pieniądze.

Dynamiczna, bezreklamacyjna

Według naszych wyliczeń, opartych na deklaracjach prezesa Adama Goca, Net Holiday w zeszłym roku obsłużył około 70 – 75 tysięcy klientów. W tym roku, jak szacuje z kolei prezes biura podróży Rainbow, liczba sprzedanych przez to biuro wakacyjnych wyjazdów nie przekraczało liczby 6 tysięcy. Net Holiday mocno zmniejszył w tym roku swoją ofertę produktową (odpadły mu między innymi popularne hotele w Portugalii i na Majorce, mocno zmniejszył produkt hiszpański, zrezygnował w ogóle z Tunezji). W efekcie w ocenie agentów, z którymi rozmawiała Turystyka.rp.pl, jego oferta była niekonkurencyjna, ani pod względem jakości, ani ceny.

Wcześniej, założona w 2012 roku firma, na czele której stał znany menedżer (wcześniej w Triadzie i Sky Clubie) Jacek Panek, dynamicznie się rozrastała, co roku zyskując po kilkadziesiąt procent klientów i przychodów. Rekordowy pod tym względem był rok 2017, kiedy firma urosła o 89 procent. Można powiedzieć, że przebojem wdarła się do pierwszej dziesiątki największych w kraju, przeskakując wiele mniejszych rywali, działających dłużej na rynku. Sukces zawdzięczała między innymi dobrze dobranemu produktowi, dobrym relacjom z agentami turystycznymi i – co podkreślali sami sprzedawcy – szybkiemu reagowaniu na wszelkie zastrzeżenia klientów, chociaż jak mówili wtedy agenci, produkt Net Holiday był bezreklamacyjny.

Pod koniec roku 2016 firmę odkupił od polskiego właściciela („Net Holiday sprzedany Czechom") czeski przedsiębiorca turystyczny Aleksander Pawłow. A w połowie roku 2018 odszedł z niej Jacek Panek. Wtedy za sterami Neta stanął Adam Goc, któremu teraz przyszło tę firmę zamknąć. Jak napisał ostatni zarząd w komunikacie, skala nieprawidłowości i naruszeń zasad zarządzania spółką, jaką odkrył skłoniła go do zawiadomienia prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Czytaj: "Net Holiday ogłasza upadłość".

Co było powodem zamknięcia takiej firmy? Czy jej odejście z rynku zmieni coś na nim? Kto na tym zyska, kto straci? Zapytaliśmy o to kilku menedżerów branży turystycznej.

Rynek raczej nie zauważy

Upadek Net Holiday nie dziwi wiceprezesa Itaki Piotra Henicza. - Już zmiana pod koniec roku 2016 właściciela tego biura była sygnałem jego kłopotów – ocenia. - Nie stawiałbym tezy, że utracili płynność z jednego powodu - powodu ostrej konkurencji narzuconej nam wszystkim przez jednego gracza. Na pewno złożyły się na to różne czynniki, w tym te, o których piszą w komunikacie na pierwszym miejscu.

- Ponieważ Net Holiday nie specjalizował się w żadnym konkretnym kierunku, jego klienci przejdą do innych touroperatorów. Żaden z nich jednoznacznie na tym nie skorzysta, do każdego przepłynie jakaś część. Ale ponieważ nie była to duża liczba, najwięksi raczej tego nie zauważą. Myślę też, że zniknięcie Net Holiday nie odbije się na klientach – to że część oferty wypadła z rynku nie musi oznaczać, że ceny będą wyższe – ocenia Henicz.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  bankructwo , Net Holiday , upadek

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common