Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Najnowsze

Biura Podróży

Sun & Fun - najpierw stabilność i jakość, potem ilość

Filip Frydrykiewicz 13-03-2019, ostatnia aktualizacja 13-03-2019 00:44
Imed Jeddai: Jeśli biegniesz za szybko, możesz upaść
Imed Jeddai: Jeśli biegniesz za szybko, możesz upaść
źródło: archiwum prywatne
autor: Filip Frydrykiewicz

Nie mamy ambicji być pierwsi, naszą ambicją jest jakość i stabilność. Dobrej opinii nie da się kupić tanimi wycieczkami, trzeba na nią pracować latami – mówi prezes czeskiego biura podróży Blue Style i właściciel polskiej marki Sun & Fun Imed Jeddai

Filip Frydrykiewicz: Rozmawiamy kilka dni po upadku biura podróży Net Holiday. Jak pan skomentuje to wydarzenie?

Imed Jeddai: Złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim duża konkurencja na rynku, w tym potężnej firmy, która stosowała dumpingowe ceny. Po drugie – niespodziewane bankructwo linii lotniczej Small Planet. I to w momencie, kiedy brakowało na rynku innych przewoźników, więc ci którzy byli dostępni, żądali wyższych niż zwykle stawek. Zastąpienie samolotów Small Planet było kosztowne. Touroperator musiał zapłacić, ale nie mógł dodatkowego kosztu przerzucić na konsumenta. Takie wydarzenie zdestabilizuje każdego touroperatora.

Pytam o komentarz do historii z Net Holidayem, bo to biuro podróży należało do czeskiego właściciela (spółki Alexandria). Podobnie jak Sun & Fun. Teraz agenci mogą pytać – czym się różnią te dwie firmy, czy nie grozi nam powtórka? Co pan im powie?

Blue Style jest jedną z najbardziej rentownych firm wśród czeskich biur podróży. Zazwyczaj jesteśmy na pierwszym lub drugim miejscu. Jesteśmy nastawieni na dochodowość i stabilność, nie na walkę o udziały w rynku. Kto postępuje inaczej, wcześniej czy później ginie. Priorytetem w naszym działaniu jest zadowolenie klienta.

Polska jest dla nas bardzo interesująca. Kupując Sun & Funa kupiliśmy znaną markę i relacje z klientami. Nie oczekujemy, że to będzie wielka firma, kładziemy nacisk na jakość jej usług i rentowność. Biznes bez rentowności nie istnieje.

Czytaj też: "Czeskie biuro podróży Blue Style świętuje 20 lat istnienia".

Na razie Sun & Funowi tej rentowności brakuje. Czy jest pan zdeterminowany, żeby dopłacać do jego działalności kilka lat?

Sun & Fun ma obiecujące wyniki. Mogę zapewnić, że mamy budżet na jego prowadzenie.

Wolę zmniejszyć liczbę klientów, ale utrzymać rentowność, pracować bezpiecznie i stabilnie. Jeśli próbujesz za szybko biec, to tracisz równowagę i upadasz.

Sprzedawanie po kosztach nie jest bezpieczne. Można sprzedawać dzisiaj Dubaj za 200 euro i wysyłać masę klientów. Ale czy w ten sposób tworzy się bazę wiernych klientów czy tylko nadmuchuje balon? Czy kiedy zażąda się za ten sam wyjazd, tyle ile jest wart, na przykład 900 euro, to ci klienci wrócą do ciebie? Jeśli należysz do dużego koncernu i chcesz przejąć mniejszego konkurenta, to możesz doprowadzić do jego upadku, ale to nie jest dobra filozofia działania.

Polski i czeski rynek są odmienne. Przyzwyczajenia i oczekiwania klientów różne. Czy chce pan przenosić doświadczenia z Czech do Polski?

Zdaję sobie sprawę z tych różnic. Nie zamierzam stosować rozwiązań czeskich w Polsce, ale zależy mi na dostarczeniu polskim klientom produktu, który ma jakość jaką wypracowaliśmy w Czechach. Zarówno turysta czeski jak i polski szukają produktu, któremu mogą ufać, za uczciwą cenę.

W Polsce rynek jest bardzo niezdrowy. Są touroperatorzy, którzy stosują ceny dumpingowe. Tymczasem przyszłość należy do tych, którzy chcą dostarczyć dobrej jakości usługę i robią to z pasją. Dlatego nie patrzę na Sun & Funa tylko przez pryzmat zysku, ale chcę w tej firmie zaszczepić zasady, według których pracujemy w Blue Style.

Zdaję sobie jednak sprawę, że na to trzeba czasu. Dużo teraz zmieniamy w Sun & Funie, trwają audyty różnych działów. Wymieniamy system informatyczny na nowocześniejszy, tak jak staramy się, żeby Blue Style zawsze był najnowocześniejszy.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  Blue Style , Imed Jeddai , Sun&Fun

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

  • brak danych
X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common