Partner strategiczny:
Tutaj jesteś: rp.pl » Turystyka » Obyczaje

Obyczaje

Alternatywni turyści zwiedzają rudery

Marzena Tarkowska 02-08-2019, ostatnia aktualizacja 02-08-2019 08:18
źródło: materiały prasowe

Z Łukaszem Dąbrowskim, prowadzącym kanał internetowy Urbex History w serwisie YouTube, rozmawia Marzena Tarkowska

Marzena Tarkowska: Urbex - skrót od angielskiego „urban exploration" - polega na zwiedzaniu opuszczonych miejsc, na przykład dawnych budynków użyteczności publicznej, terenów wojskowych czy obiektów przemysłowych. Jakie zasady obowiązują podczas odwiedzania tych miejsc?

Łukasz Dąbrowski: Podstawowym przykazaniem dla osób, które traktują tę pasję poważnie, jest pozostawienie odwiedzanego miejsca w takim stanie, w jakim je zastały. Niezależnie od tego, czy przychodzi się po prostu je obejrzeć, zrobić zdjęcia czy nagrać film - tak jak robi to nasza grupa.

Dlatego eksploratorzy powinni unikać niszczenia rzeczy, które tam znajdują? Wyobraźmy sobie sytuację, w której jedna osoba zabierze sobie na pamiątkę pocztówkę ze starej poczty. Pozornie nic się nie stanie. Ale z każdą kolejną zabraną pocztówką będzie to uboższe miejsce dla kolejnych odwiedzających.

Czy rosnąca popularność tych miejsc nieuchronnie odbiera im urok?

Każdy eksplorator szuka trochę innych rzeczy i może je znaleźć. W ciągu pięciu lat prowadzenia kanału na ten temat odwiedziliśmy bardzo różne obiekty. Od takich, które wyglądały, jakby właściciele dopiero wyszli z budynku i zostawili otwarte drzwi, po te całkowicie zniszczone przez wandali, z których zostały tylko gołe ściany.

Mnie najbardziej cieszy znajdowanie dokumentów, starych zdjęć i albumów. One najlepiej opisują duszę danego miejsca. Im więcej starych mebli, plakatów czy fotografii, tym łatwiej wczuć się w klimat.

Jak reagują właściciele obiektów, gdy prosicie o zgodę na wstęp?

Różnie. Naszym głównym argumentem w rozmowie z nimi jest aspekt edukacyjny. Emocje podczas eksploracji są ważne, ale w naszej działalności chcemy pokazać ludziom, żeby nie niszczyli opuszczonych budynków. Poza tym działamy trochę jak dokumentaliści. Nagrywając dane miejsce, pokazujemy, jak wyglądało w czasach względnej świetności.

Eksploratorzy wchodzą często na dachy i do trudno dostępnych miejsc. W jaki sposób ubezpieczacie się od ewentualnych wypadków?

Na szczęście przez kilka lat prowadzenia kanału zdarzały się nam drobne kontuzje, jak szkło wbite w stopę i siniaki. Jeśli miejsce jest w tragicznym stanie i podłoga ugina się pod stopami, wycofujemy się, żeby nie kusić losu. Na ogół eksplorujemy we trzech i ubezpieczamy się nawzajem - jeśli komuś się coś stanie, inni pomagają. Jeśli ktoś z nas zwiedza sam, bliscy wiedzą, gdzie jesteśmy. Gdybyśmy nie odzywali się przez określony przez nas czas, wezwaliby pomoc.

Z jakiego obiektu wycofaliście się dla bezpieczeństwa?

Wycofaliśmy się z bardziej prozaicznych powodów. Kilka razy nagraliśmy miejsce, które było nieciekawe i nie zamieściliśmy filmu. Kilka razy przyjechaliśmy do miejsca, które wyglądało świetnie w internecie, a zostało wyburzone przez deweloperów albo zrewitalizowane.

Obiekty zawsze będą niszczeć. A czy popularność urbexu się kiedyś skończy?

Urbex stał się alternatywną turystyką, robi się coraz popularniejszy w Polsce i za granicą. Wbrew temu, co mówią niektórzy, jest to korzystne. Bo coraz więcej osób stara się trzymać zasady szacunku do odwiedzanych obiektów i nie niszczyć ich.

Przeczytaj więcej o:  turystyka alternatywna , urbex

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Notowania walut

  • brak danych
X-Trade Brokers SA

TV.RP.PL

common