Brytyjscy agenci: Dwa biura podróży to za mało

Fot. Adobe Stock

Po upadku Thomasa Cooka brytyjskim agentom turystycznym niebezpiecznie skurczyła się możliwość wyboru ofert biur podróży. Na rynku zostały tylko dwie duże firmy. Czy szansy poszukają w dynamicznym pakietowaniu?

Dyrektor sprzedaży oferty specjalistycznej kooperatywy Midcounties Cooperative, liczącej ponad 700 tysięcy członków (organizacja zrzesza przedsiębiorców z kilku branż, w tym z turystyki), Alistair Rowland, obawia się, że agenci będą sami składać pakiety dynamiczne, ponieważ na rynku jest teraz mniej produktów dla klienta masowego – pisze portal Travel Weekly. Zdaniem Rowlanda są one jednak bardziej ryzykowne niż typowe imprezy turystyczne.

W Wielkiej Brytanii działa teraz tylko dwóch dużych touroperatorów – TUI i Jet2holidays. W grudniu na rynek z ofertą turystyczną ponownie ma wejść easyJet Holidays, w przyszłym roku pakiety chcą sprzedawać także inni, mniejsi organizatorzy. Rowland uważa jednak, że do zachowania równowagi potrzeba trzeciego dużego biura. – Dynamiczne pakietowanie staje się raczej trudniejsze niż prostsze, dalekie od ideału jest również sprzedawanie przez wielu niezależnych agentów tego samego produktu – twierdzi i dodaje, że ostatecznie rynek może powrócić do wojen cenowych.

CZYTAJ TEŻ: Upadek Cooka dotknie 38 krajów

Dyrektor ds. turystyki wypoczynkowej w konsorcjum Advantage Travel Partnership, Kelly Cookes, przyznaje, że organizacja inwestuje we własny system do dynamicznego pakietowania, by wyróżnić się na rynku. – Zaledwie dwóch graczy w turystyce masowej to trudna sytuacja – przyznaje. Z kolei prezes internetowej agencji turystycznej Barrhead Travel, Jacqueline Dobson, informuje, że model biznesowy jego firmy umożliwia szycie wakacji na miarę. Po upadku Cooka nadal istnieje jednak luka w segmencie wyjazdów do dalekich krajów.

ZOBACZ TAKŻE: Dynamiczne pakiety także z dojazdem pociągiem

Dyrektor niewykonawczy touroperatora Arena Travel, Steve Endacott, też uważa, że agenci powinni mieć możliwość korzystania z szerszej oferty niż tylko oferta Jet2holidays i TUI. Jego zdaniem te dwie firmy będą próbowały pozyskać jak najwięcej klientów bezpośrednio. Jeśli stwierdzą, że zewnętrzne sieci sprzedaży są słabe, obniżą im prowizje.

Prezes sieci agencji Tailor Made Travel, Simon Morgan, informuje, że jego pracownicy już zaczęli bliżej współpracować z mniejszymi graczami, firma pozyska też własne zabezpieczenie dla organizatora wyjazdów lotniczych. – Wolę pracować z sześcioma lub siedmioma biurami średniej wielkości niż z dwoma lub trzema gigantami. Warunki handlowe są lepsze. A w przyszłości i tak podstawą naszej oferty będzie dynamiczne pakietowanie – informuje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sześć milionów pasażerów w Krakowie

Dzisiaj z usług krakowskiego lotniska skorzystał sześciomilionowy pasażer – informuje biuro prasowe portu 6-milionowym ...

Prywatne odrzutowce – nowy wymiar podróżowania

Rynek prywatnych odrzutowców w Polsce nabiera na sile. Coraz więcej osób decyduje się na ...

W biurach podróży Tunezja już dziesiąta

Odkąd biura podróży zaczęły sprzedawać wyjazdy na rok 2018, pozycja Tunezji mozolnie, ale systematycznie, ...

Betlej: TUI nie odpuszcza niskich cen

W liczbie niskich cen wycieczek trzeci tydzień przoduje TUI Poland, przed Itaką i Coral ...

Orbis podmienia marki w Ursusie – zamiast ibisa będzie Mercure

Hotel Mercure Warszawa Ursus Station miał być pierwotnie hotelem sieci ibis. W trakcie trwania ...

PIT: Turystyka młodzieżowa zagrożona szarą strefą

Chociaż turystyka dzieci i młodzieży ma ogromne znaczenie dla polskiej gospodarki, nikt jej nie ...