Dzięki hotelom, rejsom i wycieczkom TUI poprawił wynik

Filip Frydrykiewicz

O 4,7 procent więcej klientów, o 6,3 procent więcej przychodów i o 10,9 procent lepszy wynik EBITA – tak w skrócie przedstawia się podsumowanie ostatniego roku w TUI Group

Grupa TUI ogłosiła, jakie wyniki uzyskała w ostatnim roku obrachunkowym 2017/2018. Wszystkie jej spółki obsłużyły w sumie 21,1 miliona klientów, a więc o 4,7 procent więcej niż rok wcześniej.

Jak podkreśla koncern w komunikacie, czwarty raz z rzędu udało mu się poprawić wynik finansowy o wartość dwucyfrową. Zysk operacyjny (EBITA) wzrósł rok do roku o 10,9 procent, do 1,22 miliarda euro, a przychody zwiększyły się o 6,3 procent, do 19,7 miliarda euro, jeśli porównywać te wartości w oparciu o stałe kursy walut. Jeśli natomiast uwzględnić efekt fluktuacji kursów, wartości te wyniosą odpowiednio – 1,15 miliarda euro (wzrost o 4,1 procent) i 19,5 miliarda euro (wzrost o 5,3 procent).

W tej sytuacji zarząd proponuje wypłacenie akcjonariuszom po 0,72 euro na akcję. Rok wcześniej było to 0,65 euro.

Jak zwraca uwagę w komunikacie firma, miniony rok był dla organizatorów wyjątkowo trudny z powodu słabego funta, strajków kontrolerów we Francji i gorącego lata w Europie północnej i środkowej. W tej sytuacji skorygowany zysk operacyjny w segmencie biznesu touroperatorskiego spadł o 14,6 procent do 449,8 miliona euro (na bazie stałych kursów).

Lepiej wypadły finansowo pozostałe segmenty biznesu koncernu – działalność hotelarska, rejsy statkami wycieczkowymi i usługi w miejscach odwiedzanych przez turystów (wycieczki fakultatywne).

Zobacz też: „Thomas Cook zaciska pasa i szuka większych marż”.

W 2018 roku koncern otworzył 16 nowych hoteli, skorygowany zysk operacyjny jego spółki TUI Hotels & Resorts wzrósł w ostatnim roku o 38,7 procent, do 494,5 miliona euro. Średnia cena za łóżko wyniosła 65 euro (rok wcześniej 63 euro), a przeciętne obłożenie – 83 procent (79 procent w 2017 roku).

Z kolei rejsy wycieczkowe – Grupa TUI dysponuje trzema firmami w tym segmencie: TUI Cruises, Marella Cruises i Hapag-Lloyd Cruises – przyniosły 324 miliony euro zysku operacyjnego, czyli o 26,8 procent więcej, licząc rok do roku, a zysk z wycieczek fakultatywnych i innych usług świadczonych przez spółkę TUI Destination Experiences skoczył o 33,6 procent, do 46,9 miliona euro.

– Rośniemy dzięki produktom o dużej marży i usługom własnym – mówi cytowany w komunikacie koncernu prezes Grupy TUI Fritz Joussen. – Ponad 70 procent zysku pochodzi dziś ze sprzedaży usług w naszych własnych hotelach, statkach i z naszych wycieczek w odwiedzanych miejscach. To nas wyróżnia na tle konkurencji.

Ponad dwadzieścia milionów klientów, a także nowoczesne rozwiązania informatyczne i inteligentne systemy do obsługi klientów, jakie wdrażamy, to olbrzymi potencjał do rozwoju nowych przedsięwzięć, zwiększania przychodów i zysku. Będziemy kontynuować tę strategię – na kolejnym etapie TUI stanie się przedsiębiorstwem cyfrowym – zapewnia Joussen.

TUI planuje rozbudowę platformy do zarządzania relacjami z klientem w całej Grupie i wykorzystanie nowoczesnej technologii do tworzenia ofert dopasowanych do potrzeb klientów. Kładzie nacisk na obsługiwanie swoich turystów w odwiedzanych miejscach (wycieczki fakultatywne i atrakcje turystyczne). Organizująca to spółka TUI Destination Experiences ma już swoje przedstawicielstwa w 49 krajach, a ostatnio kupiła internetowego sprzedawcę wycieczek, biletów wstępu i innych atrakcji, firmę Musement.

Czytaj więcej: „TUI: Najważniejsze indywidualne podejście do klienta”.

Grupa TUI zaczęła też wykorzystywać technologię blockchain, dzięki której zamierza lepiej zadbać o wypełnienie hoteli.

Jak podaje koncern, sprzedaż ofert na zimę 2018/2019 jest nieznacznie, bo o 1 procent, mniejsza niż przed rokiem. Średnia cena spadła natomiast o 2 procent. Segmenty hotelowy i rejsów wycieczkowych dalej się rozwijają, stawki w hotelach własnych koncernu w Turcji i Afryce północnej rosną, a obiekty w Hiszpanii nadal cieszą się zainteresowaniem.

Rezultaty te mają być dowodem, że zmiana strategii z typowego touroperatora w przedsiębiorstwo zajmujące się tworzeniem nowych produktów, inwestycjami, zarządzające hotelami i statkami wycieczkowymi opłaciło się. Dzięki temu udało się także zmniejszyć wpływ zjawiska sezonowości w branży turystycznej, dziś zyski rozkładają się dużo bardziej równomiernie na cały rok niż jeszcze kilka lat temu.

Grupa potwierdza prognozę finansową na kolejne trzy lata rozliczeniowe, do 2020 roku i podaje, że średnio skorygowany zysk operacyjny będzie rósł o co najmniej 10 procent.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Turyści na wózkach też chcą zwiedzać świat

– Potrzeba podróżowania u osób z niepełnosprawnością stale rośnie, podobnie jak chęć odkrywania świata ...

Thomas Cook: Biura stacjonarne zostają

Thomas Cook zapewnił brytyjskie związki zawodowe pracowników branży turystycznej i transportowej, że chce utrzymać ...

UIA uruchamia loty do Bukaresztu, Izmiru i Sofii

Od lata 2019 roku linie lotnicze Ukraine International Airlines uruchomią regularne rejsy do Bukaresztu, ...

Minister turystyki Egiptu wymienia kadry na młodsze

Dywersyfikacją rynków źródłowych, bliższą współpracą z touroperatorami i nowym wizerunkiem Egiptu chwali się Rani ...

Pierwszy Polak we władzach HOTREC

Pierwszy raz do władz międzynarodowej organizacji hotelarzy wszedł przedstawiciel polskiej branży, wiceprezes IGHP Julian ...

Lotnisko Centralne między Łodzią a Warszawą?

Centralny Port Lotniczy powinien powstać między Łodzią a Warszawą, blisko głównych szklaków komunikacyjnych – ...