Angielscy turyści szturmują Turcję, Tunezję i Maroko

Filip Frydrykiewicz

Mniejsze hotele w Turcji, także bez all inclusive, odkrywanie Afryki Północnej i więcej wakacji rodzinnych, łączących pokolenia – to trendy, jakie widać już w sprzedaży wyjazdów na przyszły rok

Zaobserwował je Thomas Cook w raporcie przygotowanym na podstawie danych rezerwacyjnych z Wielkiej Brytanii. Wynika z nich, że jednym z wygranych kolejnych wakacji będzie Turcja. Już w tym roku kierunek zyskał bardzo na popularności i wszedł na drugie miejsce w rankingach sprzedaży touroperatora. Okazuje się, że turyści wcale nie poszukują tylko wielkich resortów z all inclusive, z których słynie ten kraj, ale chcą zamieszkać też w mniejszych miejscowościach i w niewielkich hotelach, oferujących nocleg i śniadanie. W tym pierwszym segmencie touroperator notuje 12-procentowy wzrost sprzedaży wyjazdów do Dalyanu i 7-procentowy do Ozdere. Zwiększyła się także liczba zamówień pobytów z samym śniadaniem (14 procent rok do roku) i bez wyżywienia (11 procent). Cook podkreśla też, że Turcja jest krajem, do którego powraca najwięcej klientów w porównaniu z innymi kluczowymi kierunkami.

Kolejnym trendem jest większa skłonność klientów Cooka do odkrywania Afryki Północnej. Już tego lata liczba wyjazdów rodzinnych do Tunezji wzrosła ponad dwukrotnie (Cook nie podaje konkretnych liczb), a na nadchodzącą zimę o 50 procent. Skumulowane wyniki pokazują wzrost sprzedaży tego kierunku o 25 procent rok do roku.

Rośnie też znaczenie Maroka, w tym sezonie letnim 49 procent rezerwacji dotyczyło rodzin, w przypadku Egiptu wskaźnik ten przekroczył nawet 50 procent. Klienci chętnie wybierają się na zwiedzanie suków w Marrakeszu i zamawiają wycieczki połączone z degustacją lokalnych dań serwowanych na pustyni.

Jako trzeci trend na przyszłe lato Thomas Cook wskazuje wyjazdy wielopokoleniowe. Chodzi o podróże, w których uczestniczą dziadkowie, rodzice i wnuki. Touroperator podaje, że 64 procent rodzin albo już podróżuje w ten sposób, albo to rozważa. Dla porównania w 2017 roku odsetek ten wyniósł 57 procent. W tym kontekście biuro zwraca jednak uwagę na pewną zmianę – ponieważ wakacje trwają dość długo i są kosztowne, w przyszłości więcej osób może decydować się wysłać na zagraniczne wczasy pociechy tylko z dziadkami. Firma podaje, że 37 procent Brytyjczyków albo stosuje już ten model, albo go rozważa.

Mogą Ci się również spodobać

Greccy hotelarze mówią „nie” brytyjskim chuliganom

Około 10 tysięcy Brytyjczyków nie zostało przyjętych przez hotelarzy z Malii na Krecie, choć ...

Tatry są równie piękne jak Alpy

Polubiłem polski porządek, uprzejmość i zupę grzybową. Niewykluczone, że wrócę do Polski na wakacje ...

Będzie nowy system rejestracji taternickiej

Od nowego roku zacznie funkcjonować informatyczny system rejestracji wyjść taternickich – informują władze Tatrzańskiego ...

Większe biura podróży będą przejmować mniejsze

W najbliższych miesiącach na niemieckim rynku touroperatorskim będzie dochodzić do konsolidacji, wynika z pogłębionych ...

Polacy wydają mało na hotele i restauracje

Spośród Europejczyków najwięcej na jedzenie i zakwaterowanie wydają Maltańczycy, Cypryjczycy i Hiszpanie, wynika z ...

Betlej: Biura podróży dostały po kieszeni

W biurach podróży trwa nieplanowana przecena. Touroperatorzy już stracili kilkadziesiąt milionów złotych. Co powinni ...