Nie żyje właściciel największej sieci hotelowej świata

Barron Hilton, człowiek, który zbudował największą sieć hotelową na świecie, nie żyje. Miał 91 lat.

Przejął ją od swojego ojca, Conrada, a z firmą związany był od początku lat 1950. W 1954 r. został wiceprezesem, w 1966 dyrektorem generalnym, a od 1979 – po śmierci ojca jej prezesem i głównym akcjonariuszem. Wielokrotnie jednak podkreślał, że największą satysfakcję miał, gdy w 1961 roku został szefem American Football League.

Sieć Hiltona liczy dzisiaj 2,8 tys. placówek. Jest także mocno obecna w Polsce.

Miał 19 lat, kiedy zaczął karierę w biznesie. Kupił wtedy firmę zajmującą się dystrybucją owoców cytrusowych. Ojciec zaproponował mu wtedy posadę z wynagrodzeniem 150 dolarów tygodniowo w rozwijającej się sieci hoteli. Conrad Hilton rozwijając biznes skorzystał z boomu na rynku ropy naftowej i wzroście popytu na miejsca hotelowe. Ostatecznie jednak dał się przekonać i zamienił funkcję prezesa na posadę windziarza w jednym z hoteli ojca, który upierał się, że syn musi znać biznes od podszewki. Kiedy jednak już miał wpływ na zarządzanie wprowadził ostre cięcia kosztów, obniżył pensje pracownikom, wymusił oszczędności w przygotowywaniu posiłków, a w latach 60. scentralizował zakupy sieci. Ale to dzięki niemu sieć Hiltona stała się najpotężniejsza na świecie. Co chwila wymyślał nowy sposób na zarabianie pieniędzy, otwierał hotele-kasyna, budował apartamentowce na wynajem i stworzył jedną z pierwszych kart kredytowych na świecie – Carte Blanche.

Z wielką pompą wszedł na rynek Las Vegas. W 1970 roku od Kirka Kerkoriana odkupił tam Intercontinental, zmienił jego nazwę na Las Vegas Hilton, a potem jeszcze dołożył do swojej sieci inny hotel Kerkoriana – Flamingo, który zmienił nazwę na Flamingo Hilton. W kilka lat później zaczął rozbudowę sieci kasyn w Atlantic City i innych lokalizacjach. Do Hiltonów należały także zaliczane do najlepszych hoteli w Nowym Jorku Plaza i Waldorf Astoria, Sir Francis Drake w San Francisco, Mayflower w Waszyngtonie i Conrad Hilton oraz Palmer House w Chicago. W biznesie wspierali go dwaj młodsi bracia Nicky i Eric.

Nie znaczy to jednak, że rodzina Hiltonów opływała w dostatki. Conrad Hilton 97 procent majątku zapisał na konto fundacji, która zajmowała się uzdatnianiem wody w najbiedniejszych krajach na świecie i budowaniem domów dla ubogich. Z kolei Barron Hilton również 97 procent majątku wycenionego przez „Forbesa” na 2,5 mld dolarów przekazał na ten sam cel.

Mogą Ci się również spodobać

Ryanair uznaje niemiecki związek zawodowy Ver.di

Związek zawodowy Ver.di będzie reprezentował pracowników pokładowych zatrudnionych w Niemczech – zgodziło się kierownictwo ...

Setki policjantów na lotnisku Schiphol

Nawet 500 dodatkowych policjantów zostanie zatrudnionych w tym roku do ochrony holenderskiego lotniska Schipol. ...

Radni PO chcą lotniska pasażerskiego w Białymstoku

W ciągu ośmiu lat możliwe jest stworzenie w Białymstoku w pełni funkcjonalnego, lokalnego lotniska ...

Wakacje na Bali? Zapraszamy, ale tylko po ślubie

Zamieszkanie we wspólnym pokoju przez parę, która nie jest małżeństwem będzie wkrótce karane. A ...

System przypomni, by zadzwonić do turysty

W Niemczech ma powstać system wsparcia sprzedaży dla agentów. Program będzie im co rano ...

Więcej turystów w Maroku

O 8 procent wzrosła liczba turystów, którzy w zeszłym roku odwiedzili Maroko. Najwięcej z ...