Apel do premiera: Hotele zamknięte, Polacy pojadą za granicę

Fot. Pixabay

Niemożność skorzystania legalnie z wypoczynku w kraju popchnie Polaków do wyjazdów zagranicznych i przyczyni się do zwiększenia szarej strefy – pisze Noclegowo.pl w liście do premiera.

Serwis pośredniczący w sprzedaży noclegów Noclegowo.pl wystosował do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów apel o złagodzenie obostrzeń dla hoteli, które od 7 listopada mogą przyjmować wyłącznie gości w podróży służbowej.

Kwaterodawcom trudno się z tym pogodzić, bo zainteresowanie zwykłych turystów noclegami jest, jak na tę porę roku, ogromne – pisze Noclegowo.pl w komunikacie. W listopadzie liczba wyszukiwań w tym serwisie była o 35 procent większa niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Polacy szukają wolnych miejsc we wszystkich możliwych terminach – zarówno last minute, jak i na przyszłoroczne wakacje, 45 procent zapytań dotyczy jednak przerwy noworocznej i ferii – raportuje portal.

CZYTAJ TEŻ: Częściowy lockdown – hotele zamknięte. Premier obiecuje pomoc turystyce

Wciąż rośnie zainteresowanie noclegami w domkach na uboczu i domach wynajmowanych na wyłączność. W wypadku tych pierwszych wzrost jest ponad dziesięciokrotny w porównaniu z ubiegłym rokiem.

„W czym są gorsze lub bardziej niebezpieczne pod względem epidemicznym te niewielkie domki wypoczynkowe lub samodzielne apartamenty, od dużych galerii handlowych, w których zagęszczenie osób jest przecież nieproporcjonalnie większe? Czy nie można w ten sam sposób pozwolić na prowadzenie działalności noclegowej przy zachowaniu rygoru sanitarnego?” – pyta Noclegowo.pl w apelu, podkreślając, że brak możliwości skorzystania z legalnej formy odpoczynku w kraju przyczyni się do zwiększenia szarej strefy i sprawi, że Polacy będą wyjeżdżać za granicę i tam zostawiać pieniądze, które mogłyby zasilić polską gospodarkę.

ZOBACZ TAKŻE: W hotelach wzbiera fala zwolnień

Sytuację pogarsza skumulowanie ferii zimowych między 4 a 17 stycznia, a także zapowiedź możliwego ograniczenia w przemieszczaniu się w podanym terminie – pisze Noclegowo.pl.

Poniżej publikujemy treść apelu – w całości i bez zmian.

Apelujemy w imieniu dziesiątek tysięcy polskich obiektów noclegowych, których obecna sytuacja jest dramatyczna. Planowane rozporządzenie skazuje takie podmioty na masowe zwolnienia pracowników i upadłości. Mowa tu nie tylko o dużych hotelach, ale przede wszystkim o małych, często rodzinnych, firmach, które prowadziły swoją działalność od wielu lat.

Takie firmy nie mają dla siebie żadnej alternatywy. Naturalnie, nie mogą one oferować swoich usług noclegowych ani zdalnie, ani „na wynos”. Ich sytuacja staje się więc beznadziejna.

Już w trakcie trwania zakazu w listopadzie takie obiekty zostały pozbawione przychodów. Teraz, przy wydłużeniu tego okresu, zostałyby dodatkowo pozbawione nadziei na jakąkolwiek poprawę w kolejnych miesiącach. Tym samym zawiśnie nad nimi widmo bankructwa. Co gorsza, takie małe obiekty noclegowe, według swojego PKD, nie są uwzględniane w żadnych programach pomocowych.

Powstaje pytanie – w czym są gorsze lub bardziej niebezpieczne pod względem epidemiologicznym te niewielkie domki wypoczynkowe lub samodzielne apartamenty, od dużych galerii handlowych, w których zagęszczenie osób jest przecież nieproporcjonalnie większe? Czy nie można w ten sam sposób pozwolić na prowadzenie działalności noclegowej przy zachowaniu rygoru sanitarnego? I czy nie temu właśnie miał służyć program „Obiekt bezpieczny higienicznie” prowadzony przez Polską Organizację Turystyczną?

Choć zapowiadane przez rząd zmiany mają stanowić „konkretny plan działań”, to w rzeczywiści budzą jeszcze więcej wątpliwości. Rozporządzenie obejmuje bowiem okres do 27 grudnia. Nie wiadomo jednak co z rezerwacjami, które już dawno zostały złożone, np. na terminy sylwestrowe, ponieważ nie jest jasne jakie ograniczenia będą wówczas obowiązywać. Jednocześnie jednak, Premier wyraźnie zakomunikował, że nadchodzące ferie zimowe również spędzimy bez wyjazdów, siedząc w domu.

W naszej ocenie, jeśli Polacy nie będą mieli możliwości legalnie skorzystać z wypoczynku poza domem, to jedynie zwiększy to ich motywację do wyjazdów zagranicznych lub też przyczyni się do zwiększenia szarej strefy. Wskutek tego, pieniądze zostaną wydatkowane poza krajem, w każdym razie nie wrócą do budżetu w postaci podatków.
Na koniec pragniemy zwrócić uwagę na sytuację wielu firm, które pełnią rolę pośredników turystycznych i prowadzących działalność w zakresie rezerwacji. One również zostają pozbawione jakichkolwiek szans na wygenerowanie przychodów, choćby umożliwiających pokrycie bieżących kosztów i wynagrodzeń.

Zwracamy się zatem z wnioskiem o uwzględnienie powyższych kwestii w ustalaniu ostatecznego kształtu rozporządzenia, tak aby zachować jak najwięcej miejsc pracy i nie dopuścić do kolejnych bankructw.

Portal Noclegowo.pl

Pod apelem można się podpisać tutaj.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Spółka Tatry Mountain Resorts wchodzi na alpejski lodowiec

Słowacka spółka Tatry Mountain Resorts (TMR) przejęła ośrodek narciarski Mölltaler Gletscher i siostrzany ośrodek ...

Przyszłość widzimy w poszerzonym hotelarstwie

Zamiast konkurować z Googlem czy Amazonem zdecydowaliśmy się na współpracę z nimi. Blisko pracujemy ...

Mazowsze pokazuje najlepsze produkty dla turystów

Festiwal kultury żydowskiej Warszawa Singera, Farma Iluzji, Młyn Gąsiorowo, Turniej Smaków na Zamku w ...

Jourova: Wspólne kryteria podróżowania – tak. Zamykanie granic – nie

W najbliższy wtorek, 13 października, 27 krajów członkowskich ma przyjąć wspólne kryteria oceny ryzyka ...

Arabia Saudyjska kończy z segregacją płciową w restauracjach

W Arabii Saudyjskiej restauracje nie będą już musiały mieć dwóch osobnych wejść – jednego ...

Amadeus pomoże Dubajowi w promocji

Travel audience, platforma reklamowa należąca do firmy Amadeus, pomoże Dubai Turism lepiej poznać potrzeby ...