Czarny scenariusz Ryanaira

Fot. AFP

Irlandzka tania linia lotnicza nie planuje wznowienia rejsów w maju, a jeśli poleci w czerwcu, to uruchomi tylko 1 procent dawnej siatki połączeń.

Ryanair prognozuje, że w tym roku przewiezie o połowę pasażerów mniej niż w 2019. Zapowiada zwolnienia i wnioski do Komisji Europejskiej zaskarżające przyzwolenia na korzystanie przez linie lotnicze z pomocy publicznej.

Łączną kwotę pomocy publicznej, jaką już otrzymały bądź na jaką złożyły wnioski europejskie linie lotnicze Ryanair oblicza na 31 miliardów euro. W tym, zdaniem przewoźnika, LOT będzie potrzebować 290 milionów euro. Ale w tabelkach przy nazwie polskiej linii Irlandczycy postawili znak zapytania, bo kwota nie została nigdzie potwierdzona.

CZYTAJ TEŻ: Ryanair: Odpuście nam opłaty i podatki

Ryanair w pierwszym kwartale roku obrachunkowego (kwiecień – czerwiec) przewiezie 150 tysięcy pasażerów, czyli o 99,5 procent mniej niż 42,4 miliona zapisane w budżecie i poniesie straty w wysokości 100 milionów euro. A jeśli normalne rejsy będą mogły wrócić w lipcu, to i tak wyniki niewiele się poprawią, bo plany przewozowe teraz sięgają zaledwie 50 procent z wcześniej planowanych 44,6 miliona. Linia nie ukrywa, że nie ma już szans na przewiezienie powyżej 100 milionów pasażerów w 2020 roku. Budżet na ten rok przewidywał 154 miliony.

Powodów złej sytuacji, oprócz pandemii covid-19, prezes Ryanaira Michael O’Leary upatruje w obostrzeniach, jakie mają obowiązywać w lotnictwie pasażerskim i wsparciu unijnych rządów dla przewoźników tradycyjnych, takich jak Lufthansa i LOT. To dzięki publicznym pieniądzom, uważa Michael O’Leary, linie tradycyjne będą sobie mogły pozwolić na bardzo niskie taryfy. Nie wspomina jednak, że sam korzysta z publicznych pieniędzy, bo wymusza na samorządach dopłaty za to, że lata na ich lotniska. Domaga się również zniesienia podatków i opłat do biletów lotniczych i redukcji o połowę opłat lotniskowych.

W tej niepewnej sytuacji Irlandczycy zdecydowali się na przegląd floty i złożonych wcześniej zamówień. Negocjują z firmami leasingowymi, z których wypożyczają boeingi i airbusy dla Laudamotion i zamierzają znacząco ograniczyć liczbę odbieranych samolotów w ciągu najbliższych 24 miesięcy, tak aby dostosować flotę do mniejszego ruchu po wygaśnięciu pandemii.

Według prognoz Ryanaira ruch lotniczy będzie odbudowywał się do poziomu z 2019 roku przez dwa lata. W najlepszym wypadki więc do lata 2022 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Ryanair musi przyjąć z powrotem 224 zwolnionych pracowników

Dlatego linia zaplanowała program oszczędnościowy, który zacznie wprowadzać w lipcu. Przewiduje w nim zwolnienie 3 tysięcy pracowników, przede wszystkim pilotów i personelu pokładowego, a pozostałym obniży pensje o 20 procent. Prezes O’Leary za kwiecień i maj odbierze tylko połowę wynagrodzenia i zobowiązał się, że nie weźmie całej pensji do marca 2021 roku, czyli do końca obecnego roku finansowego.

Kryzys zastał Ryanaira z zapasem gotówki w wysokości 4 miliardów euro i zarząd robi wszystko, aby pieniądze jak najwolniej wypływały z firmy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ryanair częściej poleci do Izraela

Po dwa razy w tygodniu polecą przyszłej zimy samoloty Ryanaira z Polski do Tel ...

TripAdvisor koncentruje się na wycieczkach

TripAdvisor ma być liderem w sprzedaży wycieczek i atrakcji w odwiedzanych miejscach dzięki udostępnianiu ...

Grecja ma nowego ministra turystyki

Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis powołał dziś na stanowisko ministra turystyki byłego sekretarza generalnego ds. ...

Niemieccy touroperatorzy łagodzą zasady rezerwacji

Niemieccy touroperatorzy, by zachęcić klientów, którzy z powodu koronawirusa wstrzymują się z kupnem wyjazdu, ...

Stłuczka na wakacjach. Co zrobić?

Polacy coraz chętniej wybierają się na urlop własnym samochodem. Przed wyruszeniem w trasę po ...

Rząd: Kwarantanna dla wjeżdżających do Polski „do odwołania”

Do odwołania ma obowiązywać przepis, na podstawie którego osoby przekraczające polską granicę są kierowane ...