Ryanair będzie zwalniał w Hiszpanii

Fot. Filip Frydrykiewicz

Dyrektor działu personalnego Ryanaira, Darrell Hughes, przyznał, że w Hiszpanii linia ma o 266 pilotów i 351 pracowników pokładu za dużo. — To nie znaczy, że wszyscy zostaną zwolnieni – zastrzegł.

Przy tym linia nie zamierza oszczędzać jedynie redukując liczbę zatrudnionych. Planuje między innymi obniżenie zarobków i zmiany w systemie dyżurów. Nie wyklucza również wprowadzenia niepełnego wymiaru pracy. To wszystko ma być przedmiotem negocjacji w krajach, w których Ryanair ma bazy a jednocześnie działają wśród załóg związki zawodowe.

CZYTAJ TEŻ: Ryanair też sięga po pomoc publiczną

Ryanair jest jednym z niewielu przewoźników europejskich, który zdecydował się na uziemienie całej floty. Teraz linia planuje stopniowe wznowienie operacji od 1 lipca. Na początek planuje uruchomienie 40 procent połączeń.

W marcu linia poinformowała o planach zwolnienia 3 tysięcy pracowników i znacząco obniżyła zarobki. W ramach oszczędności zwolniła też 250 pracowników administracji, w tym osoby pracujące w bazie we Wrocławiu.

Kolejne cięcia objęły zamknięcie bazy w Wiedniu, chociaż miała ona być mocnym punktem w operacjach przewoźnika. W przejętym po likwidacji Air Berlin austriackiej Laudamotion w ostatni piątek pracę straciło 300 osób zatrudnionych w stolicy Austrii. W Hiszpanii, jedynym z największych rynków Ryanaira i głównym kierunku wakacyjnym nie zostaną natomiast przedłużone umowy zawarte na czas określony. Teraz związkowcy domagają się, żeby wygasły one nie wcześniej niż w końcu czerwca, podczas gdy wszystkie inne cięcia mają zostać wprowadzone od 1 czerwca.

Darryl Hughes ujawnił również, że firma dała sobie dwa tygodnie na decyzję, czy będzie się odwoływała od wyroku sądu nakazującego przywrócenie do pracy 200 pracowników z Wysp Kanaryjskich, którzy zostali zwolnieni w kwietniu. Jeśli będzie musiała ich przyjąć z powrotem, liczba zatrudnionych dla których nie będzie pracy wzrośnie do dobrze ponad 800.

W ramach oszczędności prezes Ryanaira Michael O’Leary wstrzymał inwestycje i planowany wykup akcji. Dzięki tym posunięciom miesięczne straty zmniejszyły się z 200 mln euro w marcu do 60 mln euro w kwietniu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: O’Leary zaskarży pomoc rządów dla konkurentów

Irlandzka linia nie zamierza jednak oszczędzać na bezpieczeństwie pasażerów. Wprawdzie tak samo, jak inne linie lotnicze (z wyjątkiem LOT-u) nie zamierza sprzedawać tylko połowy biletów na każdy rejs, aby w ten sposób utrzymać odległości między pasażerami w swoich samolotach (zresztą nie zalecają tego ani IATA, ani EASA), to mocno ograniczyła sprzedaż pokładową. W ofercie nie będzie towarów, które sprzedawały się najlepiej, czyli np. kawy i herbaty. Po każdym dniu operacji samoloty będą dokładnie dezynfekowane środkiem, który działa przez 24 godziny.

Nie jest natomiast planowane testowanie pracowników na obecność wirusa Covid-19 przed ich powrotem do pracy. Otrzymają oni natomiast maseczki wielokrotnego użycia i zanim wejdą na pokład pierwszy raz po przerwie obejrzą film instruktażowy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PIT: Strajk na lotniskach uderzy w pasażerów

Rok 2019 zaczął się pechowo dla podróżnych. Zaplanowany na dziś ogólnokrajowy strajk włoskich pracowników ...

Niemieccy eksperci mają pomysł na restart turystyki

Przedpłata dla linii lotniczych w wysokości 20 procent, gwarantowana prowizja dla agenta przy rezygnacji ...

Greckie hotele docenione za jakość

Grecja, Chorwacja i Cypr znalazły się na szczycie rankingu krajów z najlepszymi usługami hotelowymi ...

W Grecji turyści wszędzie zapłacą kartą

Trzy miesiące mają w Grecji firmy turystyczne na zamontowanie terminali do płatności kartami kredytowymi. ...

Najlepiej sprzedają się w Novaturasie wyjazdy do Turcji

Novaturas narzeka na konkurencję i upały

Duża konkurencja i upały to dwa czynniki, które spowodowały, że wyniki finansowe Novaturasa były ...

Prezes Wakacji.pl: Jesteśmy odpowiedzialnym partnerem

Połączone Wakacje.pl i My Travel zamierzają powiększyć jeszcze swoją sieć, tak by liczyła ona ...