Jak będziemy latać w trybie „post-Covid-19”?

Fot. Adobe Stock

Przejście przez lotnisko przed odlotem i cała podróż samolotem będą przez dłuższy czas tak przyjemne, jak operacja na otwartym sercu – uważa prezes lotniska w Dubaju Paul Grifitths. Ludzie chcą i muszą jednak podróżować, lotniska przygotowują się więc do ich przyjęcia i umożliwienia im lotów w trybie post-Covid-19.

W większości portów lotniczych montowane są urządzenia do pomiaru temperatury i pojemniki ze środkami dezynfekcyjnymi. Wznoszone są ściany z pleksiglasu, które oddzielą podróżujących od personelu naziemnego. Specjalne środki ostrożności już wcześniej wprowadzono przy przeładowywaniu bagażu. Nie wiadomo na razie, w jakim trybie zostaną otwarte lotniskowe sklepy. Niewykluczone, że będą traktowane tak, jak galerie handlowe, tyle że pod specjalnym nadzorem. Do samolotów wejdziemy w maseczkach, a na pokładach powitają nas stewardzi i stewardesy, także w maseczkach i (dodatkowo) ubraniach ochronnych.

CZYTAJ TEŻ: Lufthansa poleci z Krakowa i Warszawy do Frankfurtu

Te wszystkie środki ostrożności kosztują, a pracowników będzie potrzeba mniej. Trwają więc kalkulacje, kiedy i jakie koszty powinny zostać ograniczone. Fala zwolnień w liniach lotniczych już ruszyła. Najprawdopodobniej tak samo będzie i na lotniskach.

W kilometrowej kolejce

Ale pojawiają się wątpliwości: czy naprawdę jest sens trzymać ludzi na lotniskach w odległości 1,5 m pasażer od pasażera, żeby potem usiedli w samolocie obok siebie? Bo Unia Europejska już wycofała się z pomysłu rozsadzania pasażerów w samolotach w „bezpiecznej” odległości? Co w takim razie z obowiązkiem utrzymania dystansu na lotniskach?

— Jeśli będziemy chcieli utrzymać taki dystans, to 400 pasażerów jumbo jeta czekających na wejście do samolotu stanie w niemal kilometrowej kolejce, która rozciągnie się od wejścia do samolotu do parkingu dla samochodów. Czy to ma jakikolwiek sens? Żadne lotnisko tego nie wytrzyma – uważa prezes londyńskiego Heathrow John Holland-Kaye.

Jego zdaniem wprowadzenie nowych przepisów zmniejszy przepustowość o 20 procent. W 2019 roku odprawiło się tam 81 milionów pasażerów. — W takiej sytuacji najlepiej byłoby mierzyć temperaturę pasażerom, kiedy wchodzą na lotnisko, a nie już po odprawie biletowo-bagażowej — mówi.

Dezynfekowanie, mierzenie, testowanie

Ale już lotnisko we Frankfurcie poradziło sobie z obostrzeniami. Wszystkie punkty kontrolne, przez które przechodzą pasażerowie, zostały przebudowane tak, aby nie było kłopotu z utrzymaniem 1,5 m dystansu, a co 5 minut wyświetlane są komunikaty w kilku językach, przypominające o konieczności dostosowania się do nowych procedur. Dodatkowo po porcie przechadzają się jego pracownicy, którzy o tym przypominają. Pojemniki ze środkami dezynfekującymi stoją na każdym kroku, a wszędzie tam, gdzie jest niezbędny osobisty kontakt z pracownikami obsługi naziemnej, pojawiły się osłonki z pleksiglasu. — Zrobiliśmy wszystko, co tylko było możliwe, aby zmniejszyć ryzyko zarażenia Covid-19 — mówi wiceprezes ds. finansowych frankfurckiego lotniska Matthias Zieschang.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Turystyczna branża europejska: Czas odmrażać granice

Na lotnisku Schiphol w Amsterdamie czynne jest co drugie stoisko obsługi biletowo-bagażowej, a taśmy bagażowe są dezynfekowane po dostarczeniu bagaży z kolejnego rejsu. Na lotnisku w Monachium stanęły automaty z maseczkami, jednorazowymi rękawiczkami i chusteczkami nasączonymi płynem dezynfekującym. Każdy, kto pojawi się na lotnisku w Helsinkach bez maseczki, dostanie ją za darmo, a osoby, które przyjechały odebrać pasażerów, mają obowiązek czekania w samochodach na parkingu. Na paryskim porcie Charlesa de Gaulle’a zablokowany jest co drugi fotel, każdej nocy lotnisko jest odkażane, a rozklejone na podłodze taśmy wskazują konieczność zachowania odległości i wyznaczają liczbę osób, które mogą wsiąść do windy.

Paryskie lotnisko instaluje właśnie chińskie urządzenia umożliwiające zmierzenie temperatury 16 osób na sekundę, kiedy odbierają oni swoje bagaże. Każdy, kto ma gorączkę jest natychmiast oddzielany od reszty pasażerów i ma do wyboru wizytę u lotniskowego lekarza albo szybki test na obecność Covid-19. A jeśli odmówi? — To jego wybór. Ale liczymy na odpowiedzialność, bo przecież wszystkim zależy, aby opanować pandemię — mówi wiceprezes Aeroports de Paris Edward Arkwright.

Na wiedeńskim Schwechat można uniknąć kwarantanny nadal obowiązującej w Austrii, poddając się testom w budynku tuż przy lotnisku. Pasażerowie odlatujący po tym jak przejdą test dostają zaświadczenie o stanie zdrowia, które przedstawią po wylądowaniu w innym kraju. Tyle że taki test trzeba wcześniej sobie zarezerwować i kosztuje 190 euro, czyli czasem więcej niż sam bilet.

Na warszawskie lotnisko Chopina mogą dzisiaj wejść wyłącznie pasażerowie rejsów repatriacyjnych bądź osoby, które chcą kupić bilet w kasach LOT-u. Osoby oczekujące na podróżnych mogą się z nimi przywitać na chodniku przed budynkiem terminala.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wizz Air – nowa baza i 20 kierunków z Malpensy

Wizz Air ogłosił dzisiaj otwarcie 29. bazy. Tym razem w Mediolanie na lotnisku Malpensa. ...

USA: Kolejnych 100 dni bez wypływania w rejsy

Ameryka przedłużyła zakaz wypływania w rejsy obowiązujący wszystkie statki wycieczkowe. Zakaz wydany przez Amerykańskie ...

Nowy dreamliner LOT-u już w Warszawie

Nowy dreamliner 787-9 PLL LOT wylądował w Warszawie. Maszyna wystartowała w swój pierwszy rejs ...

Niemcy wakacje wybierają długo

28 dni wynosi u niemieckich turystów średni okres między rozpoczęciem poszukiwania oferty wyjazdu a ...

Ryanair w kolejce do kupienia Nikiego

Jeśli szybko nie znajdzie się chętny na kupienie austriackiej filii Air Berlina, grozi jej ...

Polska branża spotkań podniesie się w 2023 roku

Prognoza dla Polski zakłada spadek liczby turystów konferencyjnych między 32 a 76 procent w ...