Hekatomba we francuskim sektorze lotniczym

Fot. AFP

Airbus zamierza zmniejszyć w ciągu roku zatrudnienie o 15 tysięcy ludzi, Air France chce rozstać się z 7,5 tysiąca pracownikami do 2022 roku. Wszystko z powodu kryzysu wywołanego przez koronawirusa. Rząd w Paryżu może tylko apelować, aby nie wręczać wypowiedzeń.

Największy w Europie producent samolotów szybko podjął działania ograniczające szkody spowodowane spadkiem o 40 procent produkcji samolotów w związku z pandemią. Czekają go jednak trudne rozmowy z rządem, który przyznał mu pomoc, i ze związkami zawodowymi, które natychmiast zapowiedziały walkę z wypowiedzeniami. – Będzie to zacięta walka o miejsca pracy – stwierdziła Francoise Vallin z CFE-CGC.

Airbus zapowiedział zmniejszenie do połowy 2021 roku zatrudnienia o 5 tysięcy osób we Francji, 5,1 tysiąca w Niemczech, 900 w Hiszpanii, 1,7 tysiąca w Wielkiej Brytanii i 1,3 tysiąca w innych krajach – łącznie 14 tysięcy. Do tej liczby należy dodać 900 miejsc pracy przewidzianych do likwidacji przed kryzysem w filii Premium Aerotec w Niemczech. Nadzwyczajną tajemnicą otoczono wrażliwą politycznie restrukturyzację zatrudnienia we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, w krajach popierających firmę w sporze z Boeingiem. Około 37 procent z 135-tysięcznej załogi odejdzie na emeryturę w tej dekadzie, zwłaszcza weterani od A320.

CZYTAJ TEŻ: Ryanair likwiduje 250 etatów i zapowiada dalsze zwolnienia

Władze we Francji zareagowały natychmiast, zwłaszcza po ogłoszeniu w czerwcu przez rząd pakietu 15 miliardów euro pomocy dla lotnictwa. – Sektor lotnictwa doznał zmasowanego, brutalnego i trwałego szoku. Jest możliwe, że odrodzenie będzie stopniowe, tego nie ukrywaliśmy. Przewidywaliśmy to, uruchamiając 15 miliardów euro pomocy. Niemniej jednak liczba likwidowanych miejsc pracy przez Airbusa jest nadmierna. Spodziewamy się, że Airbus wykorzysta w pełni instrumenty uruchomione przez rząd dla zmniejszenia tych cięć – stwierdził przedstawiciel resortu finałów.

Wiceminister transportu Jean-Baptiste Djebbari uznał z kolei w kanale BFM TV, że 2 tysiące z 5 tysięcy redukowanych we Francji posad można uratować poprzez skrócony czas pracy w dłuższym okresie. – Wzywamy Airbusa do zapewnienia, aby wypowiedzeń było jak najmniej. Airbusa czekają bardzo ciężkie czasy. Państwo jest z nim, także z Air France – dodał.

Zastępca sekretarza generalnego brytyjskiego związku Unite Steve Turner uznał to za „kolejny akt przemysłowego wandalizmu, straszliwą obrazę dla naszej wspaniałej ekipy, która zasługuje na znacznie więcej od naszego rządu”. Lewacki Force Ouvriere i inne związki zapowiedziały sprzeciw wobec tych redukcji.

Airbus odmówił wykluczenia wypowiedzeń, ale stwierdził, że będzie najpierw starał się doprowadzać do dobrowolnych zwolnień, odchodzenia na wcześniejszą emeryturę, Chce zacząć redukowanie na jesieni i zakończyć je do lata 2021, bardzo szybko dla takich planów w Europie. Prezes Guillaume Faury oświadczył, że z powodu kryzysu firma nie miała innego wyboru. – Takie mamy realia i staramy się zapewnić długoterminową perspektywę Airbusowi – powiedział dziennikarzom.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus zwalnia pracowników linii lotniczych

Faury w piśmie do załogi przestrzegł przed odwoływaniem się do względów narodowych czy regionalnych, które nękały tę grupę w przeszłości. „Ostatnie, czego potrzebujemy poza covid-19 to wytykanie sobie nawzajem palcami narodowości czy lokalnych interesów” – napisał. – Odnosimy sukces, bo mamy europejskie i globalne DNA i tak bardzo wyjątkowego ducha partnerstwa – powiedział Reuterowi. Co do zmniejszenia produkcji, najpierw o jedną trzecią, teraz o 40 procent, Faury dodał, że „teraz jesteśmy raczej w stabilnej sytuacji, doszło do niewielkich korekt, jakie robimy w normalnym czasie”.

Grupa Air France zamierza zlikwidować do końca 2022 roku 6,5 tysiąca miejsc pracy u siebie i tysiąc w regionalnym przewoźniku Hop! – podali związkowcy. 3,5 tysiąca pracowników AF odejdzie na emeryturę i ich stanowiska nie będą obsadzane, reszta zostanie objęta zwolnieniem grupowym z odprawami. Przewoźnik nie chciał skomentować tych informacji, w najbliższy piątek ma rozmawiać ze związkami zawodowymi.

Po ostatnim rządowym pakiecie AF ma łączny dług w wysokości 10,4 miliarda euro, partner KLM otrzymał w ubiegłym tygodniu od rządu Holandii pożyczkę 3,4 miliarda, AF-KLM musi więc przyśpieszyć restrukturyzację dla zachowania konkurencyjności i niezależności. Konkurenci działają szybciej. Lufthansa zredukuje załogę o 22 tysiące pełnych etatów, o 16 procent, British Airways chce rozstać się z 12 tysiącami pracowników, easyJet z 4,5 tysiąca. Największe cięcia będą wśród pracowników naziemnych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Niemal co trzeci Europejczyk nie ma pieniędzy na wakacje

Z badania Europejskiego Urzędu Statystycznego Eurostat wynika, że w ubiegłym roku na tygodniowy urlop ...

Turyści przekraczają granicę włosko-francuską nieopodal Menton po jej otwarciu 3 czerwca

Włochy od dziś mają otwarte granice. Wracają do życia

We Włoszech przestają dziś obowiązywać najważniejsze blokady wprowadzone w związku z pandemią. Włosi mogą ...

Gucia rezygnuje ze stanowiska prezesa POT

Kandydat ministra sportu i turystyki na prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Rafał Gucia zrezygnował z ...

Betlej: Kolejny rekord taniości Itaki

W minionym tygodniu najwięcej najniższych cen na wycieczki miały Itaka (41), Coral Travel Wezyr ...

Polonus uruchamia całoroczną linię na Mazury

Pierwszy autobus Polonusa z Warszawy do Giżycka przez Łomżę, Ruciane-Nida i Mikołajki wyruszy w ...

Nekera wystartowała

Bogaty wybór noclegów z dojazdem własnym, 600 hoteli w Polsce i oferta dynamicznego pakietowania ...