Co dla turystyki w specustawie? Dotarliśmy do projektu

Fot. Aleksander Kramarz

Dotarliśmy do projektu szykowanej przez rząd ustawy chroniącej gospodarkę przed skutkami koronawirusa. Są w niej cztery elementy przewidziane specjalnie dla ratowania firm turystycznych.

W rządzie trwają prace nad projektem ustawy mającej wesprzeć firmy, które ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa. W nadchodzącym tygodniu projekt ma być przyjęty przez rząd. Na temat zaplanowanych działań chroniących gospodarkę premier chce też rozmawiać z partiami opozycyjnymi. Wiadomo już, że w piątek nad proponowaną specustawą ma obradować Sejm, harmonogram prac zaplanowano tak, żeby jeszcze tego samego dnia izba przyjęła ustawę.

Branża turystyczna – stowarzyszenia i samorządy gospodarcze wspólnie lub oddzielnie –przekazywała rządowi swoje postulaty zarówno przed ogłoszeniem założeń Tarczy Antykryzysowej, jak i po tym wydarzeniu.

CZYTAJ: Tarcza nie wystarcza. Pięć postulatów branży turystycznej do Jadwigi Emilewicz

Są dwa rodzaje postulatów – ogólnogospodarcze i stricte branżowe. W tej drugiej kategorii udało się uzgodnić z branżą i włączyć do całego pakietu szykowanej specustawy cztery.

Najważniejszy z punktu widzenia touroperatorów, a pośrednio i agentów turystycznych, jest niewątpliwie ten, który przedłuża czas, jaki ma na zwrot pieniędzy wpłacanych na wycieczkę jej organizator. Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych dzisiaj jest to 14 dni. W projekcie zaproponowano natomiast dodanie do tego terminu jeszcze 180 dni. Chodzi o wyjazdy, które nie będą się mogły odbyć z powodu epidemii, jeśli „odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2″. Termin 180 dni będzie biegł od dnia powiadomienia przez klienta biura podróży, że zamierza odstąpić od umowy lub od dnia powiadomienia przez samego organizatora, że rozwiązuje umowę. W sumie touroperator będzie miał 194 dni (180 + przewidziane obecnie w ustawie o imprezach turystycznych 14 dni) na oddanie pieniędzy klientowi.

ZOBACZ TEŻ: Biura podróży uciekły galeriom handlowym spod gilotyny

Jeśli obie strony się zgodzą, turysta będzie mógł też odebrać od organizatora voucher, który będzie mógł zrealizować u niego w ciągu roku. Jeśli więc ktoś miał umowę na wyjazd w maju do Grecji, ale nie dojdzie ona do skutku, może zamiast pieniędzy wziąć voucher, opiewający na sumę nie mniejszą niż wcześniej wpłacił organizatorowi, i przeznaczyć go na opłacenie wyjazdu we wrześniu do Turcji. Oczywiście dopłacając różnicę w cenie, jeśli wybrał droższą imprezę.

Co ważne, taki voucher będzie zabezpieczony, jak sama umowa z biurem podróży. Jeśli więc biuro upadnie, klient dostanie zwrot pieniędzy z gwarancji tego biura, a jeśli gwarancja okazałaby się za mała, to z Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego.

Z tym też częściowo wiąże się inny proponowany zapis w nowej ustawie. Zakłada on, że Turystyczny Fundusz Gwarancyjny będzie mógł zwiększyć swoje możliwości ochrony klientów poprzez zaciągnięcie kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego „na warunkach korzystniejszych od powszechnie stosowanych”.

WARTO RÓWNIEŻ: Biurom podróży łatwiej będzie o gwarancje

Formalnie kredyt weźmie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w którego strukturze działa Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, TFG nie ma bowiem osobowości prawnej. Kredyt nie będzie mógł być większy niż zgromadzona już w TFG suma – obecnie jest to 160 milionów złotych – i będzie oddawany z nowych składek wpływających od organizatorów turystyki. Nie dłużej niż przez 10 lat.

Przedłużenie o 180 dni czasu na zwracanie wpłat klientom w przypadku niemożności zorganizowania wydarzenia rozciągnięto też na kongresy, wydarzenia kulturalne (wystawy, koncerty), sportowe, imprezy plenerowe, usługi rekreacyjne. W tym wypadku również jest możliwość odebrania vouchera w zamian za odstąpienie od rezygnacji z umowy.

Trzeci „turystyczny” wkład do Tarczy Antykryzysowej zakłada ulgi dla hotelarzy w postaci zawieszenia opłat za korzystanie z praw autorskich (muzyka i filmy nadawane w hotelach i innych obiektach noclegowych), a także pobierania abonamentu radiowo-telewizyjnego. Są jednak pewne warunki – właściciel obiektu nie może zalegać z tymi opłatami, jeśli ich więc nie płacił wcześniej, powinien je uiścić „za okresy rozliczeniowe przed wejściem w życie niniejszej ustawy”.

W projekcie specustawy znalazł się jeszcze czwarty element, postulowany przez środowisko przedsiębiorców turystycznych, który można zaliczyć do istotnych z punktu widzenia segmentu turystyki, chociaż obejmuje on też inne branże. Chodzi o zmniejszenie czynszów w centrach handlowych większych niż 2 tysiące metrów kwadratowych tym najemcom, którym „w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii” zakazano działalności. Zmniejszenie ma wynieść 90 procent.

W tej sytuacji znalazły się setki salonów z wycieczkami, zarówno prowadzonych w galeriach handlowych przez samych touroperatorów (TUI, Itaka, Rainbow, Coral Travel), jak i agentów turystycznych, czy to indywidualnych, czy przez duże sieci agencyjne (Travleplanet.pl i Wakacje.pl).

ZOBACZ TEŻ: Gut-Mostowy: Będzie program wsparcia turystyki krajowej

Mogą Ci się również spodobać

Traveldata: Lekka przecena ferii z biurami podróży

O 975 złotych więcej trzeba było zapłacić w zeszłym tygodniu za ferie w Maroku. ...

Opóźnione samoloty nie zabrały turystów

Z Katowic nie odleciało o czasie wczoraj ponad 300 turystów. Dwa samoloty Small Planet ...

Jedziesz do Chin? Pokaż palce

Czytniki do pobierania odcisków palców od pasażerów samolotów są na razie jedynie w Shenzhen, ...

W Niemczech drgnęła sprzedaż wycieczek przez internet

O 10 procent wzrosła tydzień do tygodnia liczba wyszukiwań wyjazdów na turystycznych stronach internetowych ...

Wybierz punktualnego przewoźnika i oszczędź sobie kłopotów

Tego lata w Europie liczba zakłóconych lotów może przekroczyć 700 tysięcy, a problemy w ...

Więcej Turcji w TUI

Brytyjski TUI w przyszłym sezonie letnim stawia na Turcję. Touroperator już teraz zapowiada, że ...