Andrzej Gut-Mostowy: O wakacjach dzieci zdecyduje minister zdrowia

Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za turystykę.

O zbliżających się wakacjach z widmem pandemii, o tym, czy będziemy mogli wyjeżdżać i dokąd, oraz o obozach i koloniach dla dzieci mówi Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju.

Wakacje za niecałe dwa miesiące. Czy do tego czasu zostaną zniesione ograniczenia? Czy można planować na lipiec lub sierpień wczasy w Polsce lub za granicą?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, jak w najbliższym czasie będzie przebiegała pandemia, czy będzie wzrost czy spadek zachorowań. W zależności od tego ograniczenia będą znoszone szybciej lub wolniej.

CZYTAJ TEŻ: Resort edukacji za wakacjami dla dzieci i młodzieży

Są przecież algorytmy, według których wylicza się prawdopodobny przebieg epidemii i planuje etapy znoszenia ograniczeń. Kiedy Polacy będą mogli swobodnie przekraczać granice? Są jakieś symulacje? Czy będzie to lipiec czy raczej wrzesień?

Wymaga pani ode mnie rzeczy niemożliwej. Mimo szczerych chęci nie mogę zadeklarować, że przykładowo od 1 lipca będzie wolno przekraczać granice i można już rezerwować wyjazdy w biurach podróży. Mamy wyjątkową sytuację – światową pandemię. Tegoroczne wakacje nie będą takie jak poprzednie. Musimy się z tym pogodzić. Szukamy rozwiązań i obecnie rozważamy umożliwienie wyjazdów do państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Czech, Słowacji i Węgier. Zachorowalność w tych państwach, podobnie jak w Polsce, jest niska, więc ryzyko zachorowania nie jest tam dziś tak duże jak na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych.

Od 4 maja poluzowaliśmy już częściowo obostrzenia. Takie decyzje muszą być uzgodnione z ministrem zdrowia i głównym inspektorem sanitarnym. Obecnie wolno już w celach czysto rekreacyjnych wynająć pokój w pensjonacie czy hotelu, wyjechać na kemping w Polsce. Nie ma też ograniczeń w swobodnym podróżowaniu po kraju. Przed wakacjami planujemy ruszyć z kampanią zachęcającą Polaków do zwiedzania kraju.

Większość hoteli wciąż jest jednak zamknięta, ponieważ nie mogą otworzyć restauracji, spa, basenu czy pokojów zabaw dla dzieci. Z tego powodu Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego apeluje o jak najszybsze otwarcie przynajmniej restauracji. W przeciwnym razie lista otwartych hoteli przed wakacjami może być bardzo krótka.

Od 4 maja restauracje mogą serwować posiłki na wynos. Śniadania można przynosić do pokojów. Prowadzenie usług hotelarskich jest dopuszczalne, z wyłączeniem działalności restauracyjnej i rekreacyjnej (w tym spa, basenów, sal zabaw, itp.). Nie dotyczy to – jak wskazałem – usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności lub napojów na wynos lub ich przygotowywaniu i dostarczaniu do pokoi. Odmrażanie działalności restauracyjnej ma nastąpić dopiero w kolejnych fazach łagodzenia obostrzeń i zakazów, co zależy wprost od sytuacji epidemicznej w kraju.

ZOBACZ TEŻ: Hotele ruszą jednak bez restauracji

Ministerstwo Rozwoju razem z głównym inspektorem sanitarnym przygotowało wytyczne dla hoteli, pensjonatów i apartamentów, jak powinno się je bezpiecznie użytkować w czasie pandemii. Wytyczne są tylko zaleceniami. Nie ma obowiązku ich stosowania, bo nie są przepisami powszechnie obowiązującymi. Sądzi pan, że będą przez wszystkich przestrzegane?

Zadaniem wytycznych jest uzmysłowienie zarządcom bazy noclegowej, jak duża odpowiedzialność za gości hotelowych na nich ciąży. To prawda, zalecenia nie mają charakteru wiążących przepisów normatywnych, są jednak wskazówkami, jak powinno się postępować w tym trudnym dla nas wszystkich czasie. Oczywiście każdy obiekt ma swoją specyfikę, stąd możliwość wydawania odpowiednich regulaminów hotelowych, która może w tym przypadku tylko pomóc. Taka samoregulacja branży i wzięcie odpowiedzialności za swój biznes mogą być najważniejsze w przyciągnięciu gości do schludnego, czystego i przede wszystkim bezpiecznego obiektu.

Na co powinna zwrócić uwagę osoba wynajmująca kwaterę lub pokój w pensjonacie?

Przede wszystkim uznaje się, zgodnie z przepisami ustawy hotelarskiej, że w obiektach, w których są świadczone usługi hotelarskie bez uprzedniego zgłoszenia do właściwej ewidencji, nie są spełnione wymagania sanitarne. To istotne domniemanie prawne powoduje, że planowanie pobytu powinniśmy rozpocząć od sprawdzenia w bazie urzędu marszałkowskiego bądź urzędu gminy, czy taki obiekt jest wpisany do właściwej ewidencji. Tylko taka działalność jest bowiem świadczona zgodnie z prawem i możemy oczekiwać spełnienia wymogów bezpieczeństwa sanitarnego. W dalszej kolejności proponowałbym zapoznać się z regulaminem obiektu, a także informacjami udostępnianymi przez samego zarządcę w powszechnie dostępnych materiałach, choćby na stronie internetowej.

A jeśli będzie dochodzić do naruszeń? Można na podstawie wytycznych nałożyć karę? Chyba nie?

Kary mogą być nakładane przez służby sanitarne, nie zaś przez Ministerstwo Rozwoju. Kary są za naruszanie przepisów sanitarnych. Sytuacja jest dynamiczna, wytyczne mają natomiast wspomóc funkcjonowanie rzetelnie prowadzonych działalności gospodarczych. Zalecamy ich stosowanie nie tylko dla komfortu gości w obiekcie hotelarskim, ale przede wszystkim w trosce o ich zdrowie i bezpieczeństwo.

Wielu rodziców wykupiło już obozy lub kolonie dla dzieci. Czy mogą wysłać na nie swoje pociechy, czy powinni je raczej odwołać?

Sytuacja jest bardzo zmienna, trudno zatem przewidywać, jak rozwinie się w przyszłości. Pewne jest, że zakup wyjazdu na kolonię, która jest imprezą turystyczną, objęty został ochroną na wypadek niewypłacalności. Każdy klient – w razie rezygnacji – po spełnieniu wymogów ustawowych w związku z Covid-19, dostanie 100 procent zwrotu wpłat lub będzie mógł odebrać voucher, również zabezpieczony na wypadek niewypłacalności. Dlatego też sam zakup jest gwarantowany, jeśli chodzi o bezpieczeństwo obrotu prawnego i finansowego.

Zależy nam bardzo, żeby dzieci i młodzież mogły bezpiecznie odpocząć podczas wakacji. Po spotkaniu z Ministerstwem Edukacji Narodowej mamy wspólne stanowisko, że w odpowiednich reżimach sanitarnych wakacyjny wypoczynek dzieci i młodzieży może być możliwy. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy oczywiście do ministra zdrowia, który na bieżąco monitoruje sytuację epidemiczną. Będziemy kontynuować rozmowy z Ministerstwem Zdrowia.

Czas bardzo nagli. Zrobimy wszystko, żeby umożliwić dzieciom i młodzieży zasłużony odpoczynek podczas wakacji.

A co z półkoloniami?

Półkolonie nie mają charakteru imprez turystycznych. Jednak osobom korzystającym z działalności związanej z organizacją wystaw i kongresów lub działalnością kulturalną, rozrywkową, rekreacyjną i sportową rozwiązanie umowy również daje możliwość uzyskania atrakcyjnego vouchera. W takich sytuacjach rozwiązanie umowy, które pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, może zakończyć się zwrotem gotówki bądź otrzymaniem vouchera czasem nawet o wyższej wartości niż wpłaty dokonane przez klientów. Dlatego jeszcze raz apeluję do turystów, by zamiast odwoływać wyjazd, zmieniali termin lub wybierali voucher.

Turystyka była jedną z pierwszych branż, które ucierpiały przez koronawirusa. Na jaką pomoc mogą obecnie liczyć biura podróży i czy wszystkie z niej skorzystały?

Polskie rozwiązania antykryzysowe dotyczące turystyki są uważane za jedne z najlepszych Europie. Pierwsza specustawa tarczy antykryzysowej dała organizatorom turystyki prawo do odroczenia zwrotu wpłat za imprezy turystyczne niewykonane z powodu pandemii i do proponowania klientom voucherów w zamian za zwrot gotówki. Voucher wystawia się na poczet realizacji imprezy w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć. Nie może być wart mniej niż kwota, którą klient zapłacił za usługę. Voucher objęty jest również ochroną na wypadek niewypłacalności organizatora. Wszystkie biura podróży skorzystały z możliwości odroczenia zwrotu wpłat za usługi.

WIĘCEJ: Niewiadomski: Powstrzymaliśmy lawinę bankructw biur podróży

A vouchery są wystawiane masowo?

Niestety, jeszcze nie. Polacy nabierają do nich zaufania. Myślę, że z czasem to się zmieni. Tym bardziej, że każdy taki dokument – otrzymany od organizatora turystyki w związku z rezygnacją z wyjazdu – jest chroniony do wysokości wpłat klienta przez Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Są więc solidnie zabezpieczone. To dobre rozwiązanie, które może pomóc branży turystycznej, więc gorąco zachęcam do swoistej solidarności gospodarczej.

Czyli większość Polaków, którzy zarezerwowali wyjazdy, nie dostała wpłaconych pieniędzy?

Zapewniam, że regulacje prawne są tak skonstruowane, że każdy klient odzyska wpłacone środki, a dodatkowy czas ma pozwolić klientowi na podjęcie decyzji o skorzystaniu z atrakcyjnego vouchera oferowanego przez biuro podróży.

WARTO: Voucher biura podróży – instrukcja obsługi

Czy sądzi pan, że mimo to będzie dochodziło do masowych upadłości biur podróży?

Jestem optymistą. Uważam, że do tego nie dojdzie. Natomiast rynek w najbliższym czasie z całą pewnością ulegnie pewnym zmianom i przeobrażeniom. Prawdopodobnie w ofercie wielu touroperatorów pojawi się Polska, czyli tzw. oferta wyjazdowa krajowa. Takiemu rozwojowi rynku ma również pomóc planowany przez nas projekt programu „Bony turystyczne 1000+„.

Rok temu Ministerstwo Sportu i Turystki przygotowało „Białą księgę regulacji systemu promocji turystycznej w Polsce”. Zawierała ona m.in. propozycję wprowadzenia tzw. opłaty turystycznej i zmian w najmie na doby. Miała też powstać organizacja zajmująca się rozwojem turystyki. Czy księga jest jeszcze aktualna?

Nie mamy teraz żadnych planów co do tej księgi. W tej chwili są ważniejsze problemy do rozwiązania. Trzeba wspierać turystykę, to jest nasz priorytet.

A najem krótkoterminowy? Od lat miasta zabiegają o zmiany, dziś nie ma bowiem przepisów dotyczących tego najmu. Przygotowały nawet własny projekt ustawy. Czy i tu nic się w najbliższym czasie nie będzie działo?

Moim zdaniem w tym momencie nie ma takiej potrzeby. Tego rodzaju najem już dziś zalicza się do usług hotelowych. Dzięki temu dotyczą go takie same przepisy, jak obiekty hotelarskie. Wynajmujący musi też zarejestrować działalność w gminie lub województwie. Na tę chwilę to wystarczy, tym bardziej że w wypadku braku rejestracji domniemywa się, że taki obiekt nie spełnia wymogów sanitarnych, co jest dzisiaj podstawą funkcjonowania na tym rynku. Czas na pracę nad najmem krótkoterminowym jeszcze przyjdzie. W tej chwili cały rynek usług noclegowych jest w zapaści, i to, jak wyjdzie z tej epidemii, będzie najważniejsze dla dalszych decyzji. Na bieżąco monitorujemy sytuację. Jestem w kontakcie z branżą i wypracowujemy rozwiązania pomocowe, żeby minimalizować negatywne skutki pandemii.

Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju odpowiedzialny za turystykę. Poseł na Sejm czterech kadencji: 2005–2007, 2007–2011, 2011–2015, 2019-2024. W latach 1998–2005 (dwie kadencje) radny województwa małopolskiego, wiceprezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w latach 2008–2014. Był także prezesem i członkiem zarządu Małopolskiej Organizacji Turystycznej. W latach 1995–1998 radny Zakopanego i członek zarządu miasta.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

POT szuka chętnych na „Weekend za pół ceny”

Rozpoczęły się zapisy do akcji „Polska zobacz więcej – weekend za pół ceny” organizowanej ...

Airbnb zmienia zasady rozliczeń z właścicielami obiektów

Airbnb zwalnia gości z opłat na rzecz portalu, by skuteczniej konkurować z Bookingiem i ...

Odprawa i zakup biletów przez aplikację

Dzięki połączeniu aplikacji KLM z Google Pay można teraz wygodnie płacić za miejsca w ...

Tureckie Bodrum podzielone na dwie strefy

Wydzielenie w Bodrum części cichej i głośnej to pomysł władz miasta na zwiększenie komfortu ...

Organizacje konsumenckie nie chcą obowiązkowych voucherów

Niemiecki minister ds. turystyki opowiada się za wdrożeniem przepisów zezwalających wydawanie klientom biur podróży ...

Co miesiąc hotele tracą miliard złotych

Brak realnej pomocy państwa, spodziewany wzrost kosztów i spadek cen mogą zatopić polską branżę ...