Protest branży turystycznej. W imieniu tych, którzy nie dostali pomocy

Turystyczna Organizacja Otwarta, firmy autokarowe i warszawscy taksówkarze protestują dzisiaj wspólnie na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie. Domagają się pomocy państwa dla swoich firm.

Postulaty (TOO i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przewoźników Autokarowych, taksówkarze mają osobne) spisali w 11 punktach, które wysłali we wtorek w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera, ministra rozwoju Jarosława Gowina.

CZYTAJ TEŻ: Rada Turystyki: Ostatni dzwonek, żeby firmy turystyczne nie zbankrutowały

Wśród tych postulatów (całość patrz niżej) są między innymi: „uwolnienie turystyki”, czyli pozwolenie firmom turystycznym działania z zachowaniem reżimu sanitarnego, wsparcie jednoosobowych działalności gospodarczych i spółek niezatrudniających pracowników, zwolnienie biznesów turystycznych ze składek ZUS do czasu zakończenia pandemii, pozwolenie na otwarcie hoteli i wyciągów narciarskich, zniesienie obowiązku pozostawiania połowy miejsc w autokarach pustych, zniesienie kwarantanny dla podróżnych wracających do kraju i wsparcie finansowe pracowników turystyki na przebranżowienie się.

Jest też postulat, aby rząd dodał do tarczy 6.0, a raczej jej planowanego przedłużenia, kodów PKD, dzięki którym z pomocy mogliby korzystać organizatorzy turystyki (79.12.Z), agenci turystyczni (79.11.A), właściciele innych niż hotele obiektów noclegowych (55.20.Z) i właścicieli firm autokarowych (49.31.Z).

Ten postulat stał się już wczoraj częściowo nieaktualny. Rząd ogłosił bowiem po południu, że te grupy ludzi zawodowo związanych z turystyką (poza 49.31.Z) objął nowym rozporządzeniem, przedłużającym i rozszerzającym działanie tarczy 6.0 na grudzień i styczeń (cztery formy pomocy, czytaj: Rząd rozszerza tarczę 6.0 na turystykę).

Jak mówi prezes TOO Alina Dybaś-Grabowska, branża turystyczna, szczególnie małe firmy, które działają jednoosobowo lub, w których pracują sami właściciele, niezatrudniający żadnego pracownika, ciągle czekają na uzupełnienie pomocy, bo dotąd byli w niej pomijani.

-Jesteśmy też oburzeni sugestiami premiera, ze to właśnie nasza branża, turystyczna, jest tą, przez którą koronawirus jest przenoszony. Chcielibyśmy wiedzieć, na jakiej podstawie władze tak twierdzą – dodaje Dybaś-Grabowska.

Protest zgromadził około 60 osób, kilkadziesiąt taksówek i kilkanaście autokarów. Rozpoczął się około 15 i zakończył o 17.

Pismo, jakie organizatorzy wysłali do premiera.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Turcja zmienia system dopłat do lotów

Już nie sztywne 6 tysięcy dolarów za rejs z co najmniej setką pasażerów, ale ...

Katowice: Przydałoby się więcej kierunków czarterowych

W pierwszym półroczu katowickie lotnisko obsłużyło 660 tysięcy podróżnych, o 67 procent mniej (1,37 ...

Booking.com sprzedaje bilety na przeloty

Booking.com zaczął właśnie – oprócz pośredniczenia w wynajmowaniu turystom mieszkań – sprzedawać na siedmiu ...

Amsterdam nie chce więcej sklepów dla turystów

W centrum Amsterdamu nie pojawią się już nowe sklepy i punkty usługowe dla turystów. ...

Thomas Cook sprawdzi stan sanitarny hoteli

Thomas Cook zapowiedział, że w każdym hotelu, którego dotyczy ponadprzeciętna liczba reklamacji klientów z ...

Sprzedaż ofert biur podróży w Wakacje.pl stanęła

– Sprzedaż w ostatnich dniach właściwie stanęła, szczególnie w zeszłym tygodniu. Od poniedziałku jest ...