Cała Szwajcaria pod jednym dachem

Materiały prasowe

W organizowanych co dwa lata targach szwajcarskiej turystyki wzięło w tym roku udział jedenaścioro polskich touroperatorów. Odbyli setki spotkań, przywieźli dziesiątki kontaktów i pomysłów na imprezy dla swoich klientów.

W organizowanych przez Schweiz Tourismus targach turystycznych Switzerland Travel Mart uczestniczyło w tym roku 460 touroperatorów z 56 krajów. Mieli okazję spotkać się w Lucernie (20-23 października) z 360 wystawcami szwajcarskimi.

Najliczniejszą delegację przysłali Chińczycy – 46 osób. Ale silna była też reprezentacja zachodnioeuropejska: do Lucerny przyjechało prawie 70 nabywców z krajów Beneluksu, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.
Z kolei gospodarzy najliczniej reprezentowały Szwajcaria Środkowa i region Jeziora Genewskiego. Obecnych było 146 hotelarzy – więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Z Polski w imprezie uczestniczyło jedenaścioro przedstawicieli turystyki wyjazdowej i MICE: Dawid Doszczątek (Itaka), Joanna Jabłońska (ActiveZone), Łukasz Adamowicz (BFC), Elżbieta Grykałowska (eTravel), Szymon Drozd (FunClub), Teresa Tańska (Logos Tour), Arkadiusz Piwkowski (One Fun), Małgorzata Maleszewska (Proxenos Travel), Paulina Malec (Taksidi), Katrzyna Glińska (Weco Travel) i Michał Rembiewski (Zero Gravity). Ich udział w STM 2019 w całości sfinansowało biuro Schweiz Tourismus w Polsce, kierowane przez Adrianę Czupryn.

Polskiej grupie przewodziła Adriana Czupryn (w środku) z warszawskiego biura Schweiz Tourismus
Materiały prasowe
Od lewej: Dawid Doszczątek (Itaka), Arkadiusz Piwkowski (One Fun), Szymon Drozd (FunClub), Katrzyna Glińska (Weco Travel), Paulina Malec (Taksidi), Adriana Czupryn (Schweiz Tourismus), Teresa Tańska (Logos Tour). Fot. Elżbieta Sawicka

Lucerna jest w sam raz

Na jubileuszową, 20. edycję STM, trudno było o lepsze miejsce niż Lucerna. To zamożne, kameralne miasto (liczy ok. 83 tysięcy mieszkańców) nie bez powodu nazywane jest Szwajcarią w pigułce. Skupia w sobie wszystko, co typowe dla pejzażu Helwecji – miasto przecina rzeka Reuss, wypływająca z błękitnego Jeziora Czterech Kantonów, a za nim rozciąga się malownicza panorama gór ze słynnym Pilatusem. Symbolem Luzerny jest czternastowieczny drewniany Most Kapliczny, a na obu brzegach rzeki rozłożyły się wysokie kamienice o barwnie malowanych fasadach.

Jak na pigułkę przystało, jest też Lucerna miastem wielu banków, eleganckich hoteli, a także niezliczonych sklepów z zegarkami, biżuterią i czekoladą.

Nową ikoną Lucerny stał się położony tuż nad jeziorem nowoczesny gmach Centrum Kulturalno-Kongresowego KKL, zaprojektowany przez znanego francuskiego architekta Jeana Nouvela. Beton, stal i szkło w eleganckim wydaniu. Uczestnicy tegorocznego STM poznali bliżej to miejsce podczas uroczystej inauguracji targów. Motywem przewodnim spotkania była szwajcarska jesień i szwajcarskie wina.

Goście opuszczali gmach KKL zadowoleni, ale dla gospodarzy nie był to łatwy wieczór. Podczas wyliczania krajów obecnych na targach wielokrotnie wyświetlane były na ekranie flagi państw. Oburzeni touroperatorzy z Chińskiej Republiki Ludowej zaprotestowali przeciwko prezentowaniu flag Hongkongu i Tajwanu. Dyrektor generalny Schweiz Tourismus Martin Nydegger musiał więc przepraszać delegację chińską ze sceny, zapewniając, że absolutnie nie było niczyją intencją podważanie integralności terytorialnej Chin. Tymi przeprosinami poczuli się z kolei urażeni przedstawiciele Hongkongu i Tajwanu…

Wszyscy w jednej hali

Same targi odbywały się na terenach Messe Luzern. Przyjęto zasadę, że każdy wystawca, region, miasto czy firma, ma podobnie urządzone stoisko, co sprowadzało się do stolików z tabliczkami z nazwą danego podmiotu. – Organizacyjnie targi były na dość dobrym poziomie – ocenia Katarzyna Glińska z Weco Travel. – Mimo udostępnienia przez organizatorów tylko jednej hali wystawowej, było wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich.

Materiały prasowe

Bardzo dobrze ocenia targi Joanna Jabłońska z ActiveZone. – Indywidualne podejście do uczestników, dobry catering – wylicza – przekąski podczas targów, napoje, czekoladki, duża wygodna przestrzeń, dobry dojazd.

– Formuła 20-minutowych spotkań jest bardzo korzystna – uważa Szymon Drozd, przedstawiciel FunClubu. – Spotykamy się tylko z osobami, z którymi faktycznie mamy coś do załatwienia i których oferta łączy się z profilem naszej firmy. Dobrym pomysłem jest ustalenie całego harmonogramu spotkań na dwa miesiące przed rozpoczęciem wydarzenia.

Drozd ma jedno zastrzeżenie – system rezerwowania spotkań był w tym roku „mało intuicyjny”. Na to samo zwróciła uwagę Małgorzata Maleszewska z Proxenos Travel: – Bardzo źle oceniam ten system. Wymagał wielokrotnych potwierdzeń, był absorbujący czasowo i nieprzejrzysty. Podobało mi się natomiast bogactwo oferty i to, że wszystkie regiony prezentowały się w jednej hali.

Nowe pomysły, nowe oferty

Uczestnicy 20. STM odbyli w ciągu dwóch dni 17 tysięcy spotkań. W polskiej grupie było ich średnio 15-20, ale zdarzało się więcej.

– Spotkań miałam około 35, wszystkie dotyczące ewentualnej współpracy lub nowości, jakie pojawiły się w regionach już przez nas odwiedzanych – mówi reprezentująca Logos Tours Teresa Tańska. – Efekt rozmów będzie znany dopiero w przyszłym roku, podczas naszych wyjazdów do Szwajcarii, które dzięki nowym lub odświeżonym kontaktom będą jeszcze atrakcyjniejsze.

– Codziennie rozpoczynałem spotkania po dziesiątej rano rano i kończyłem po szesnastej, z krótką przerwą na lunch – opowiada Drozd. – Były bardzo owocne, zarówno z partnerami, z którymi już wcześniej współpracowaliśmy, jak i z nowymi kontrahentami. Pojawiło się sporo nowych pomysłów, ale w ofercie większe zmiany nastąpią dopiero od sezonu 2021 – sprzedaż oferty na sezon 2020 rozpoczęliśmy 15 października, kilka dni przed targami. Na pewno pojawi się więcej propozycji na krótkie wyjazdy do Szwajcarii, nawet bez noclegu.

– Odbyłam rozmowy z hotelami typu konferencyjnego i biznesowego, które będę mogła polecić moim klientom korporacyjnym i VIP – opowiada Glińska. – Rozmawiałam z przedstawicielami sieci hotelowych Accor i Radisson w regionie genewskim i z dyrektorem Swiss Luxury Apartments w Genewie (to obiekt dla małych grup i VIP). Odwiedziłam też stanowiska producentów czekolady Maestrani Schweizer Schokoladen i serów Emmentaler Cheese Village. Możliwość odwiedzenia ich zakładów i poznania procesu produkcji przez mniejsze grupy to świetne urozmaicenie czasu po konferencji. Owocne spotkania miałam z przedstawicielami regionów. Omawialiśmy możliwości organizacji eventów po konferencjach. Rozmawiałam też z przedstawicielami kolei alpejskich Glacier Express i Gothard Panorama Express. Przejazdy pociągami i podziwianie pięknych krajobrazów to bardzo ciekawa propozycja dla moich klientów.

– Był to mój pierwszy wyjazd do Szwajcarii – przyznaje Dawid Doszczątek. – Kraj zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dzięki targom STM miałem możliwość zobaczenia wielu miejsc, które odwiedzają klienci Itaki. Przekonałem się, że sprzedajemy dobry produkt. Jestem pewien, że te targi ułatwią mi powiększenie oferty naszego biura.

Także Arkadiusz Piwkowski z OneFun uczestniczył w targach w Szwajcarii pierwszy raz. – Odbyłem rozmowy z 15 wystawcami. Przyniosły mi wiedzę na temat interesujących mnie miejsc i dały rozeznanie, jak mogę wykorzystać te informacje podczas przygotowywania ofert dla naszych klientów – wyjaśnia.

Kolacja z widokiem na stare lamborghini

Uroczyste zakończenie targów odbyło się w najczęściej odwiedzanym muzeum Szwajcarii – Muzeum Transportu. W ocenie tej imprezy grupa polska podzieliła się na pół.

Materiały prasowe

– Bardzo duże wrażenie zrobiło na mnie samo muzeum – mówi Drozd. – Nie widziałem nigdy tak dopracowanego muzeum transportu, z tak dużą liczbą eksponatów, których w większości można było dotknąć i zobaczyć z bliska. Do tego wyśmienite dania serwowane nam podczas wieczoru.

Podobnie uważa Jabłońska: – Zakończenie przygotowano w bardzo oryginalny sposób. Goście zobaczyli świetne muzeum, czyli produkt turystyczny, dorobek Szwajcarów w dziedzinie transportu. Przy okazji można było spróbować wielu interaktywnych prezentacji, na przykład lądować samolotem na lotnisku. Muzeum i eksponaty skłaniały do wymiany zdań z innymi uczestnikami i interakcji. Do tego bardzo dobry catering.
Inni uważali jednak, że miejsce na uroczystą kolację – samo w sobie ciekawe – wybrane zostało niefortunnie.

– Uważam, że Muzeum Transportu nie bardzo nadaje się na tego typu imprezy – twierdzi Glińska. – Było ciasno i bardzo niewygodnie. Miałam poczucie, że wkradł się jakiś chaos organizacyjny. Serwowanie kaszotto/risotto w sali wystawowej wśród eksponatów nie było dobrym pomysłem. I znów brak miejsc siedzących dla wszystkich. Ale samo muzeum – rewelacja!

Po zakończeniu targów niektórzy polskich touroperatorów skorzystali z zaproszenia na wyjazdy studyjne organizowane przez regiony Szwajcarii. Elżbieta Grykałowska wybrała Zermatt, Arkadiusz Piwkowski skorzystał z zaproszenia Kolei Retyckich do podróży po Gryzonii, Katarzyna Glińska zwiedzała Fryburg, Małgorzata Maleszewska odwiedziła Sankt Gallen i Schafhausen, a Michał Rembiewski wybrał ośrodek narciarski Engelberg.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Travelplanet: Polacy wybierają ferie na plaży

Tydzień na nartach w austriackich lub włoskich ośrodkach za 1600–1700 złotych, z karnetem i ...

Nie ma chętnego na niemieckiego Cooka

To koniec marzeń o podtrzymaniu działalności niemieckiej spółki Thomas Cook Touristik. Zakończy ona najprawdopodobniej ...

Egipt – miliony pasażerów dotowanych lotów

22,3 tysiąca lotów zrealizowały linie lotnicze w ramach programu wsparcia lotów realizowanego przez egipskie ...

Enter Air: Nowa umowa na 27 milionów euro

Enter Air i francuski touroperator Airconsulting zawarli umowę czarterową na sezon lato – zima ...

PIT wzywa do objęcia ochroną klientów linii lotniczych

Organizacja skupiająca europejskich touroperatorów ECTAA postuluje wprowadzenie zabezpieczeń dla klientów od upadłości linii lotniczych. ...

Już ponad 50 ofiar upałów w Kanadzie

W czasie trwających od tygodnia upałów w kanadyjskiej prowincji Quebec zmarły już 54 osoby. ...