Polacy skarżą się na wysokie ceny w kurortach

Fot. Pixabay

Cena to dla Polaków kluczowy czynnik przy planowaniu tegorocznych wakacji. Na wysokie ceny w kurortach skarży się co drugi.

– Jesteśmy na półmetku wakacji, dlatego zapytaliśmy Polaków, jakimi kryteriami kierują się, wybierając miejsce wypoczynku, co najskuteczniej potrafi popsuć im urlop i jaka długość urlopu jest dla nich wystarczająca, żeby wrócić z niego wypoczętym i pełnym energii – mówi agencji Newseria Biznes Magda Maślana, ekspert ds. PR w Providencie Polska. – Z poprzedniego badania wiemy, że wakacje w dobie pandemii są wyjątkowe i kryterium bezpieczeństwa i zachowania reżimu sanitarnego jest obecnie priorytetem. Z kolei najnowsze badanie pokazuje, że także cena jest podstawowym kryterium przy wyborze miejsca wypoczynku.

Jak wynika z najnowszego, lipcowego „Barometru Providenta”, prawie dwie trzecie Polaków, planując wakacje, bierze pod uwagę cenę, na którą większą uwagę zwracają kobiety. Prawie 70 proc z nich wskazało, że koszty wypoczynku są istotnym kryterium. Badanie pokazuje także, że Polacy na wakacjach nie szukają luksusów, a czynniki takie jak standard ośrodka czy wyżywienia mają dla nich drugorzędne znaczenie. – Chcemy, żeby cena była adekwatna do naszego stanu majątkowego, do naszej pensji – podkreśla Magda Maślana.

ZOBACZ TAKŻE: Polacy oszczędzają na wakacjach?

Z badania zleconego przez Polską Izbę Turystyczną wynika, że w tym roku aż 87 procent Polaków, którzy planują letni wypoczynek, zamierza spędzić go w kraju – najczęściej w górach (34 procent), nad morzem (27 procent) lub nad jeziorem (16 procent). Urlopowicze muszą się jednak liczyć z dość wysokimi cenami. Jak wynika z lipcowej analizy serwisu Rankomat, w tym roku nocleg w hotelu nad Bałtykiem jest średnio aż o 64 procent droższy niż za granicą. Za siedem noclegów w trzygwiazdkowym hotelu nad morzem trzeba zapłacić  niemal 3 tysiące złotych. W tej samej cenie można zaplanować całą podróż, łącznie z przelotem, noclegami, wyżywieniem i atrakcjami, na przykład do Grecji czy Bułgarii.

– Oprócz ceny sprawdzamy również odległość atrakcji turystycznych oraz dostępne terminy – to kolejne dwa kryteria, które bierzemy pod uwagę. Kolejnym jest pogoda. Wiemy, że potrafi być kapryśna i zepsuć wspomnienia z urlopu. To właśnie pogoda najczęściej pojawiała się w odpowiedzi na pytanie o to, co najskuteczniej psuje nam urlop – mówi ekspert ds. PR w Providencie Polska.

Pogodę jako istotny czynnik przy wyborze wakacyjnego miejsca uwzględnia 43 procent Polaków. To nie dziwi o tyle, że dla prawie 60 procent to właśnie złe warunki meteorologiczne są powodem, który najbardziej przeszkadza w letnim wypoczynku i potrafi zepsuć urlop.

– Częstym problemem są też insekty. Prawie połowie Polaków komary i niebezpieczne kleszcze w tym roku mocno dają się we znaki. Nasi respondenci skarżyli się również na wysokie ceny w kurortach (prawie 50 procent) oraz na hałaśliwych wczasowiczów (38 procent) – mówi Magda Maślana.

Co ciekawe, z „Barometru Providenta” wynika, że prawie każda z tych niedogodności jest bardziej uciążliwa dla kobiet. Jedynym aspektem, który bardziej przeszkadzał mężczyznom, było przebywanie z tymi samymi osobami przez cały dzień.

CZYTAJ TEŻ: Ponad połowa Polaków wyjedzie w tym roku na wakacje

Lipcowe badanie pokazuje też, że to mężczyźni są bardziej zapominalscy i tylko co czwarty zazwyczaj pamięta, żeby spakować wszystko, co potrzebne na wakacyjny wyjazd. Mężczyźni dwa razy częściej niż kobiety zapominają też spakować dokumenty, pieniądze czy portfel. Z kolei kobietom częściej zdarza się zapomnieć o ubraniach na deszczową pogodę.

– Czasem sami nieumyślnie psujemy swój urlop, zapominając rzeczy, które są podczas niego niezbędne. Tylko jedna trzecia respondentów zawsze pamięta o zabraniu wszystkich potrzebnych akcesoriów wakacyjnych. Najczęściej zapominamy ubrań na deszczową pogodę. Co pozytywne, dość dobrze pilnujemy swoich dokumentów, portfela, pieniędzy i raczej nie zapominamy zabrać ich na wakacyjny wypoczynek – mówi ekspert ds. PR w Providencie Polska.

Z lipcowego badania wynika też, że tylko niecała połowa Polaków wykorzystuje w ciągu roku cały należny urlop. Co dziesiąty wskazuje, że zostaje mu kilkanaście dni urlopu na następny rok. Nieco ponad 5 procent wciąż ma zaległe urlopy z poprzednich lat.

– Zapytaliśmy też Polaków, jaka długość urlopu wystarcza, żeby wrócić wypoczętym i pełnym energii. Tutaj jesteśmy podzieleni – połowa przyznaje, że musi raz do roku odbyć jeden długi, przynajmniej dwutygodniowy urlop, żeby czuć się wypoczętym i gotowym do pracy. Z kolei jedna trzecia Polaków wskazuje, że takiego wypoczynku potrzebuje znacznie częściej, ale za to krócej, czyli mniej więcej tydzień wolnego dwa, trzy razy w roku to dla nich optymalny wypoczynek – wskazuje Magda Maślana.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Eholiday: Mamy potencjał, by stać się ważnym graczem na krajowym rynku

– Przełomowy był dla nas rok 2015. A w bardzo dobrym zeszłym roku wzrost ...

Petycja: Rządzie, pomóż finansowo branży turystycznej

Klienci wycofują się z umów i żądają od nas zwrotu pieniędzy. Rząd powinien zrekompensować ...

Floryda sparaliżowana przymrozkami

Tysiące turystów, którzy przyjechali na Florydę na wakacje na okres świąteczny, nie mogą wrócić ...

Opóźniony samolot? Odszkodowanie wypłaci organizator lotu

Odszkodowanie za opóźniony lot musi wypłacić ta linia lotnicza, w której klienci kupili bilety, ...

Dobre ubezpieczenie turystyczne – jakie cechy powinno mieć?

Wyjazd na wakacje wymaga odpowiednich przygotowań. Wielu podróżników korzysta z list kontrolnych, które pomagają ...

Wizz Air tworzy linię lotniczą w Abu Zabi

Wizz Air zamierza stworzyć nowego przewoźnika z siedzibą w Abu Zabi. Linia powstanie we ...