Gut-Mostowy odcina się od Sabały. Sabała odcina się od łamania prawa

Andrzej Gut-Mostowy potępia "udzielanie nieprawdziwych informacji". Fot. Fotorzepa, Robert Gardziński

Współwłaściciel zakopiańskiego hotelu Sabała, Andrzej Gut-Mostowy, potępia „udzielanie nieprawdziwych informacji” przez ten obiekt. Nigdy nie postępowaliśmy niezgodnie z przepisami – zapewnia z kolei zarząd hotelu.

Oba oświadczenia to reakcja na prowokację dziennikarza RMF FM. Dziennikarz RMF FM zadzwonił do należącego do posła Zjednoczonej Prawicy i wiceministra rozwoju, odpowiedzialnego za turystykę, Andrzeja Guta-Mostowego i jego żony hotelu Sabała w Zakopanem. W wyniku prowokacji ustalił, że mimo wprowadzonego przez rząd zakazu, do Sabały można pod pretekstem podróży służbowej przyjechać całą rodziną z dziećmi. Wystarczy, że goście podpiszą odpowiednie oświadczenie.

ZOBACZ TEŻ: Minister zdrowia: W weekend kontrola stoków narciarskich

Podobną prowokację zastosował wobec hoteli posłów Koalicji Obywatelskiej – Pawła Poncyljusza „Poncyljuszówka” w Szczyrku i Gryf w Pobierowie nad morzem Artura Łąckiego. W pierwszym wypadku efekt też był podobny – dziennikarz ustalił, że obiekt jest gotów obejść przepis. Jedynie w drugim odpowiedziano, że obiekt jest z powodu zarządzenia rządu zamknięty.

Redaktor Robert Mazurek zapytał w związku z tym w piątek rano szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka, czy hotel Sabała zostanie skontrolowany? Dworczyk odpowiedział wymijająco, że nie może nic deklarować w imieniu służb, które mu nie podlegają. Zapewnił, że wierzy, że minister nie złamał prawa. Ta sytuacja obiegła media.

WARTO: Hotelarze jednym głosem: Otwórzcie hotele, wydłużcie ferie

W piątek po południu Gut-Mostowy wydał oświadczenie, w którym odcina się od tego, co się dzieje w hotelu, a nawet potępił „udzielanie nieprawdziwych informacji na temat zakresu ograniczeń przez personel jakiegokolwiek hotelu, w tym hotelu Sabała”.

Równocześnie na stronie internetowej hotelu ukazało się oświadczenie jego zarządu, zaprzeczające, jakoby hotel łamał prawo.

„Prowadzony przez nas hotel nie świadczył i nie świadczy usług hotelarskich w sposób sprzeczny z przepisami Rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 26.11.2020 <<W sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii>>” – czytamy w dokumencie.

I dalej: „W każdym wypadku wymagamy (…), aby potencjalny gość hotelowy wskazał podstawę swojego pobytu i uzasadnił, że należy do kręgu osób, które uprawnione są, w myśl cytowanych przepisów, do korzystania z naszych usług”.

Zarazem zarząd hotelu nie wyjaśnia, dlaczego w rozmowie z dziennikarzem pracownicy sugerowali sposób na obejście prawa. Pisze jedynie, że wypowiedzi te zostały „jednostronnie ocenione” i zostały „wyrwane z kontekstu”.

To już drugie oświadczenie Guta-Mostowego w ostatnich dniach. Poprzednio (25 listopada, „Gut-Mostowy: Nie ingerowałem w decyzje o otwarciu stoków narciarskich”) wyjaśniał on, że nie wpływał na podejmowanie przez rząd decyzji o pozostawieniu wyciągów narciarskich otwartych podczas styczniowych ferii. Sugestie takie pojawiły się w mediach społecznościowych i w wypowiedziach przeciwników politycznych po tym, jak wicepremier Jarosław Gowin najpierw zapowiedział, że wyciągi będą zamknięte, („Gowin: To oczywiste, że wyciągi narciarskie będą zamknięte”), a trzy dni później (24 listopada), po konsultacji z przedsiębiorcami i samorządowcami z południa Polski, w których z racji funkcji uczestniczył też Gut-Mostowy, zmienił zdanie („Gowin: Stoki narciarskie będą otwarte”).

Andrzej Gut-Mostowy jest współwłaścicielem wyciągu narciarskiego w Witowie.

Po pierwszym oświadczeniu dwie organizacje branżowe – Polska Izba Turystyki i Polska Rada Turystyki (skupia ponad dwadzieścia organizacji) – wydały komunikaty, w których udzieliły wiceministrowi poparcia, wskazując, jako jego wielką zaletę znajomość problemów turystyki i przychylność w ich rozwiązywaniu. A w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Jarosław Gowin stwierdził wprost, że to on, a nie jego podwładny, prowadził sprawę „wypracowania z branżą odpowiednich procedur sanitarnych” („Jarosław Gowin: Nie widzę żadnych korzyści z prowizorium budżetowego”). Przy innej okazji wskazał wręcz też, że inicjatorem takiego rozwiązania był prezydent Andrzej Duda („Jarosław Gowin: Prezydent Andrzej Duda zadzwonił. Powiedział, że nie akceptuje zamknięcia stoków”).

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska Izba Turystyki: Bronimy ministra Andrzeja Guta-Mostowego; Polska Rada Turystyki: Popieramy Guta-Mostowego

Zaraz też po pierwszej sytuacji – podejrzenia konfliktu interesów w sytuacji ministra od turystyki – „Rzeczpospolita” przytaczała zaczerpnięte z oficjalnych dokumentów informacje na temat biznesów, jakie prowadził przed objęciem stanowiska wiceministra rozwoju Gut-Mostowy, znany na Podhalu przedsiębiorca turystyczny.

„Jak wynika z danych KRS, spółka Sabała (właściciel hotelu) od początku należy w 50 proc. do wspólnika Gutów-Mostowych – Marka Furmana, w 3 proc. do żony ministra Bożeny Gut-Mostowej, oraz w 47 proc. do Andrzeja Guta-Mostowego. Rokrocznie spółka przynosi miliony złotych zysku właścicielom (…). W oświadczeniu majątkowym z 14 stycznia tego roku wiceminister podał, że posiada 10 proc. udziałów w spółce – jako funkcjonariusz publiczny nie może mieć ich więcej, bo tego zabrania ustawa antykorupcyjna, która ma zapobiec właśnie konfliktowi interesów”.

„Gut-Mostowy jest od lat współwłaścicielem wyciągu narciarskiego Witów-Ski w Kościelisku – miał w nim najwięcej udziałów spośród pozostałych siedmiu współwłaścicieli – 299 o wartości blisko 3 mln zł (na 5,8 mln zł kapitału zakładowego). Większości z nich pozbył się po wejściu do rządu, i teraz ma 58 udziałów, czyli mniej niż 10 proc. – wartych 580 tys. zł. (…) Spółka narciarska ostatni zysk (za okres czerwiec 2018–czerwiec 2019) wykazała na poziomie 464 tys. zł” – pisały dziennikarki Grażyna Zawadka i Izabela Kacprzak.

Oświadczenie Andrzeja Guta-Mostowego z jego fanpege’a na Facebooku.

By przeciąć wszelkie spekulacje i nieprawdziwe lub nieprecyzyjne informacje pojawiające się w domenie publicznej, pragnę jeszcze raz oświadczyć, że obejmując funkcję ministra byłem zobowiązany zredukować swoje zaangażowanie kapitałowe oraz zrezygnować z zarządzania jakimikolwiek spółkami. Dotyczy to również hotelu Sabała. Tym samym nie mam wpływu na bieżące funkcjonowanie hotelu, w szczególności zaś na zachowanie jego personelu.
Przypominam, że branża hotelarska może świadczyć usługi jedynie dla osób przebywających w podróży służbowej i tylko taka działalność hoteli jest dopuszczalna w obecnym okresie. Udzielanie nieprawdziwych informacji na temat zakresu ograniczeń przez personel jakiegokolwiek hotelu, w tym hotelu Sabała, uważam za niedopuszczalne i stanowczo potępiam.
Dlatego też poprosiłem osoby zarządzające Hotelem o weryfikację doniesień medialnych i w razie potrzeby wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec odpowiedzialnych osób.

Oświadczenie zarządu hotelu Sabała w Zakopanem

Oświadczenie

W związku z rozpowszechnianiem informacji jakoby Hotel Sabała w Zakopanem świadczył usługi hotelarskie wbrew obowiązującym przepisom oświadczamy co następuje:
Prowadzony przez nas hotel nie świadczył i nie świadczy usług hotelarskich w sposób sprzeczny z przepisami Rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 26.11.2020 „W sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”. Prowadzona przez nas działalność dotyczy wyłącznie osób wymienionych w § 10 ust. 2 pkt 2 lit. a), b), c) i d) wyżej wymienionego rozporządzenia.
W związku z tym udzielane przez nas informacje dotyczące wynajęcia pokoi ograniczają się zawsze do wskazania katalogu osób wymienionych w tym przepisie. Jednocześnie nasi potencjalni klienci są informowani, jakie warunki muszą być spełnione, aby ich obecność w hotelu była prawnie dopuszczalna. W każdym wypadku wymagamy więc, aby potencjalny gość hotelowy wskazał podstawę swojego pobytu i uzasadnił, że należy do kręgu osób, które uprawnione są, w myśl cytowanych przepisów, do korzystania z naszych usług.
Rozpowszechnianie więc informacji o odmiennej treści traktujemy jako próbę dyskwalifikowania działalności hotelu i osób jego właścicieli wyłącznie w oparciu o jednostronną ocenę i wyrwane z kontekstu wypowiedzi naszych pracowników.
W naszej dotychczasowej działalności nigdy nie było sytuacji, w której postępowalibyśmy niezgodnie z obowiązującymi przepisami i taki też sposób działania zamierzamy kontynuować w przyszłości.
Reprezentując zatem wyżej przedstawione stanowisko bylibyśmy wdzięczni za sprostowanie dotychczasowych informacji, będących w naszym odczuciu efektem – w co głęboko wierzymy – nieporozumienia.

Zarząd Hotelu Sabała

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W tym roku odwiedzi Polskę wyjątkowo dużo młodzieży z Izraela

Ministerstwo Edukacji Izraela zamierza w tym oku dofinansować wyjazd 40 tysięcy uczniów do Polski. ...

Z Google Maps zapytasz o drogę w obcym ci języku

Google wprowadza do swoich map funkcję tłumacza, dzięki której turyści będą mogli zapytać o ...

TOO: Premierze, sprostuj Szumowskiego!

Minister Szumowski jednym zdaniem zaprzepaścił miesięczny trud rządu i branży turystycznej utrzymania pozytywnych relacji ...

LOT: Sąd zakazał strajkować naszym pracownikom

Sąd zabezpieczył powództwo PLL LOT i zakazał przeprowadzania strajku do czasu rozstrzygnięcia czy referendum ...

Polacy idą po nocleg do internetu

Booking.com, Nocowanie.pl i Tripadvisor.pl to trzy portale, do których najczęściej sięgają polscy turyści Badanie ...

DER Touristik: Pobieramy opłatę za obsługę

Od 15 do 49 euro – tyle wynosi opłata za usługę doradców sieci DER ...