Wakacje w Hiszpanii z wieloma ograniczeniami

Na plaży w Benidormie przezornie miejsca oznaczono taśmami. Fot. AFP

Hiszpania powoli zaczyna przyjmować turystów. Ale to, co zastaną na miejscu, może daleko odbiegać od beztroskiego urlopu.

To będą wakacje w maseczkach obowiązujących w większości miejsc publicznych, z zachowaniem dystansu społecznego i zapamiętane jako czas trudnych, czasami wręcz bezowocnych, poszukiwań baru, w którym w większym towarzystwie można napić się wina czy sangrii. Ale za to narzucony przez władze dystans społeczny, obowiązujący także na plażach, odbierzemy pozytywnie. Bo nikt nie będzie nam siedział na głowie.

Warto również pamiętać, że hiszpańskie władze i służby porządkowe i policja bardzo poważnie traktują egzekwowanie przepisów. Przy tym są one różne w poszczególnych regionach autonomicznych.

Oznaczenie z plaży w Lloret de Mar. Fot AFP

Na razie w Hiszpanii, w której na covid-19 zmarło prawie 30 tysięcy ludzi, nie podaje się daty, kiedy na przykład noszenie maseczek zostanie zniesione. Wiadomo jedno: przepisy dotyczą wszystkich, zarówno miejscowych, jak i przyjezdnych. Dla niesfornych są kary i to bardzo ostre. Na przykład tam, gdzie obowiązuje noszenie maseczki, nie wolno jej zdjąć ani zsunąć nawet, gdy rozmawiamy przez telefon komórkowy. Niestosowanie się do tego przepisu grozi mandatem 100 euro. I nie ma negocjacji.

CZYTAJ TEŻ: Hiszpania ma instrukcje, jak przyjmować turystów

I tak w Walencji, Benidormie i Alicante zezwala się na 75-procentowe wypełnienie w restauracjach i innych miejscach publicznych jeśli zachowana będzie dwumetrowa odległości między stolikami. Jednocześnie nie może w takim lokalu siedzieć więcej niż 20 osób. W centrach handlowych limit wypełnienia to 60 procent. W imprezach na świeżym powietrzu może brać udział nawet do 800 osób, tyle że wszystkie muszą mieć miejsca siedzące. Kluby pozostaną zamknięte.

W Andaluzji, czyli np. w Maladze, Granadzie i Sewilli, władze zapowiedziały, że obostrzenia zostaną utrzymane przynajmniej do przyszłej wiosny. Sklepy i centra handlowe mogą być wypełnione w 75 procentach, ale na tarasach już wszystkie miejsca mogą być zajęte. W hotelach dostępna jest jedynie połowa pokojów i takie same ograniczenia dotyczą frekwencji na basenach. W kinach może być co drugi fotel zajęty. Nie rekomenduje się organizowania jakichkolwiek festiwali czy targów. W imprezach na świeżym powietrzu może uczestniczyć do 1,5 tysiąca osób.

W Aragonii obowiązują podobne zasady jak w Andaluzji, z tym że zezwolono na otwarcie klubów. Wpuszczana jest tam połowa gości, którzy mogli wejść rok temu. Ale tańczyć nie można, parkiety zastawione są krzesłami i stolikami.

Takie same zasady dotyczą nocnych klubów w Asturii, w której jednak pozostałe lokale rozrywkowe są znacznie bardziej dostępne. Do restauracji i barów może wejść tyle ludzi, ile chce. Od 5 lipca będzie tam można organizować festiwale, pielgrzymki i inne imprezy. Zostały one jednak podzielone na trzy stopnie, zależnie od ryzyka: ryzyko małe – bez ograniczeń, średnie – 75 procent wypełnienia sali, średnio-wysokie – 50 procent. Do sklepów i centrów handlowych może tam wchodzić jedynie połowa klientów.

Najwięcej ograniczeń wprowadzono na Balearach, które od weekendu przyjmują turystów. Kluby nocne pozostają tam zamknięte, a na plażach obowiązują restrykcje, które wyznaczają nie tylko liczbę osób przebywających na plaży i odległości między nimi, a także, jak długo mogą tam przebywać. Na weselach może bawić się jednocześnie 250 osób, jeśli odbywają się na świeżym powietrzu i 150, jeśli pod dachem. W kinach, teatrach i audytoriach może być zajętych 75 procent miejsc. Zakazane są wycieczki statkami i organizowanie na nich jakichkolwiek uroczystości.

Maseczki obowiązują nawet ratowników. Fot. AFP

ZOBACZ TAKŻE: Hiszpania przyspiesza otwarcie granic

Na Wyspach Kanaryjskich, gdzie obok Katalonii obostrzenia są najłagodniejsze, każdy plażowicz będzie musiał mieć dla siebie cztery metry kwadratowe piasku (albo kamieni lub trawnika). Nie ma limitów w barach i restauracjach, ale w sklepach wynosi on 75 procent. Otwarte są tarasy w klubach nocnych, gdzie frekwencja nie może przekroczyć 75 procent. O tańcach nie ma mowy. W windą jednocześnie może jechać tylko jedna osoba, chyba że razem jedzie rodzina.

Imprezy na świeżym powietrzu mogą zgromadzić do tysiąca ludzi, pod dachem nie więcej niż 300. W restauracjach ze stolików zniknęły serwetki, wykałaczki i butelki z oliwą. Za posiłek trzeba zapłacić kartami kredytowymi, bo gotówka jest niemile widziana. Skromniej jest także w pokojach hotelowych. Zniknęły z nich dywany, płócienne zasłony, koce, a nawet obrazki i wszelkie inne ozdoby.

W Kantabrii obowiązuje maksymalne wypełnienie w 75 procent w hotelach, sklepach, placówkach kulturalnych. Ograniczenie do 50 procent gości przyjęto w hostelach, pensjonatach i klubach nocnych. W imprezach sportowych pod dachem może uczestniczyć 300 osób, na świeżym powietrzu tysiąc. Na plażach, gdzie obowiązuje odległość dwóch metrów od kolejnej osoby, chyba że jesteśmy z rodziną, pod prysznic można wchodzić pojedynczo, podobnie jest z pojemnikami, w których płuczemy stopy z piasku – jedna osoba na raz.

Najprościej wszystkie ograniczenia wprowadziły władze Kastylii-La Manchy: limit osób w restauracjach, sklepach, centrach handlowych i restauracjach to 75 procent. Ostrzejsze zasady obowiązują w Kastylii i León ze względu na bliskość Madrytu, gdzie liczba zachorowań była szczególnie duża. Tutaj zakazane są jakiekolwiek wydarzenia, podczas których nie jest możliwe utrzymanie 1,5 metra odległości między uczestnikami. W 75 procentach mogą być zapełnione restauracje, bary, nocne kluby. Podobnie jest na basenach i podczas zawodów sportowych, podczas których niedozwolony jest kontakt cielesny uczestników.

W samym Madrycie natomiast do 5 lipca obowiązuje ograniczenie do 60 procent frekwencji we wszystkich obiektach publicznych. Ta liczba rośnie do 80 procent w wypadku barów i restauracji, które mają tarasy. Od 6 lipca te ograniczenia zmniejszą się i odpowiednio będzie to 75 procent i 100 procent. Kluby pozostaną zamknięte przynajmniej do 5 lipca. Tego dnia zostaną ponownie otwarte wszystkie place zabaw.

Fot. AFP

Władze Katalonii postawiły na rozsądek współobywateli. Faza w jakiej żyje teraz autonomia została określona jako „nowa normalność”. Dlatego od 25 czerwca nie ma już żadnych ograniczeń w wypełnieniu barów restauracji i klubów, ale podczas imprez na świeżym powietrzu obowiązuje limit 1,5 metra. Może być mniejszy, jeśli wszyscy uczestnicy założą maseczki. Rygorystycznie natomiast obowiązuje rejestracja wszystkich uczestników (klientów).

CZYTAJ TEŻ: Rząd Hiszpanii wspomoże turystykę 4,3 miliarda euro

W Galicji na klubowych i restauracyjnych tarasach nie może być więcej niż 80 procent gości. W lokalach wspólnego użytkowania i centrach handlowych – 50 procent. W imprezach na świeżym powietrzu może uczestniczyć tysiąc osób, 300 jeśli odbywają się pod dachem. W Riosze, znanej ze znakomitych win, rząd regionalny pozostawił bez limitu wszystkie imprezy podczas których można zachować 1,5-metrowy dystans społeczny. Jeśli wydarzenie zgromadzi naprawdę wiele osób, wówczas stosuje się zasadę 75-procowego ograniczenia, a wszyscy uczestnicy będą musieli się zarejestrować. Do tysiąca osób może uczestniczyć w korridzie, a z basenów może skorzystać 75 procent zwyczajowych użytkowników.

W Murcji mogą być zajęte wszystkie pokoje hotelowe, ale już na przykład w restauracji jedna czwarta stolików musi pozostać wolna. Na weselach na świeżym powietrzu limit gości to 500, pod dachem 200. W regionie autonomicznym Navarra w całym sektorze turystycznym obowiązuje limit 75 procent. Na wesele na świeżym powietrzu możemy zaprosić tysiąc osób, pod dachem 500.

W Kraju Basków wprawdzie otwarte zostały już parki i wszystkie tereny rekreacyjne, ale obowiązuje tam zasada: każda osoba musi mieć dla siebie cztery metry kwadratowe przestrzeni. Dozwolone są festiwale, pielgrzymki i parady, w których uczestniczy nie więcej niż tysiąc ludzi. Te same zasady dotyczą imprez sportowych. W obiektach zamkniętych ta liczba zmniejsza się do 300, kluby nocne natomiast nie mogą być wypełnione bardziej niż w 60 procentach.

I jeden wspólny nakaz: wszędzie w miejscach publicznych trzeba mieć usta i nos zakryte maseczką.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nowy dreamliner LOT-u już w Warszawie

Nowy dreamliner 787-9 PLL LOT wylądował w Warszawie. Maszyna wystartowała w swój pierwszy rejs ...

Travelplanet: Sprzedaż wycieczek rośnie o 80 procent

Rezerwacje wycieczek na tegoroczne wakacje w Travelplanet rosną o 76 procent. Prawie co trzeci ...

Kraków Airport: w 2020 roku 15 nowych tras

Połączenia do Chicago, Nowego Jorku i Paryża to tylko trzy z piętnastu nowych tras, ...

Świat płacze po chińskich turystach

Chińskie biura podróży wstrzymały na polecenie władz wysyłanie klientów za granicę. Cierpią na tym ...

Londyn – Charing Cross ewakuowane z powodu gazu

Część centralnego Londynu została ewakuowana po tym jak w nocy wykryto wyciek gazu nieopodal ...

Marriott wprowadza do Polski markę Le Méridien

Pod tym szyldem działać będzie hotel Royal w Krakowie spółki AMW Hotele należącej do ...