Wysoka inflacja i kolejna fala Covid-19 nie zniechęca Polaków do wyjazdów na wakacje. 4P na zlecenie UNIQA zbadała preferencje urlopowe osób, które kupują polisy turystyczne. Okazuje się, że ulubionym sposobem spędzania czasu na wyjazdach jest plażowanie i pływanie, a następnie zwiedzanie na własną rękę oraz wędrówki górskie. Ponad trzy czwarte ubezpieczających się na podróż uprawia sport w czasie urlopu, głównie jednak amatorsko.

Najchętniej podróżujemy w gronie innych dorosłych osób. Takie podróżowanie deklaruje 52 proc. respondentów. Mniej osób wyjeżdża w towarzystwie dzieci – mimo że około 50 proc. podróżujących ma na utrzymaniu dzieci, to na wyjazdy zabiera je 37 proc. badanych. Niska jest też skala wyjazdów ze zwierzętami, tylko 3 proc. osób deklaruje, że zabiera na urlop czworonożnych pupili, gdy tymczasem zwierzęta żyją w 60 proc. gospodarstw domowych. Wysoki jest odsetek osób podróżujących w pojedynkę, na takie spędzanie urlopu decyduje się 23 proc. pytanych, przy czym samotnie najchętniej wyjeżdżamy na wakacje w Polsce.

Mat. Partnera

Na plaży też przyda się polisa

Niezależnie od tego, jak spędzamy wakacje, zawsze przyda się polisa turystyczna. Zakres ochrony i sumy ubezpieczenia dopasowujemy do naszych planów urlopowych, biorąc pod uwagę m.in. cel podróży oraz planowane aktywności.

- Ubezpieczenia turystyczne to nieodzowny element każdej podróży, bez względu na to dokąd planujemy się wybrać – mówi Magdalena Oszczak, menedżer Zespołu Ubezpieczeń Turystycznych, Departament Rozwoju Produktów i Procesów, UNIQA.

Jak wynika z analizy ubezpieczyciela, najbardziej popularnymi kierunkami Polaków w tym sezonie są: Turcja, Grecja, Tunezja, Egipt oraz Chorwacja.

Mat. Partnera

- Podróżni analizując ofertę koncentrują się na zakresie oferty, cenie i sumach ubezpieczeniach. Natomiast zaskakuje to, że nie mają pełnego zrozumienia, jaką pomoc otrzymują od ubezpieczycieli w przypadku wystąpienia szkody. Nie rozróżniają jak działa ubezpieczenie kosztów leczenia versus NNW. Z kolei NNW mylą z OC – dodaje Magdalena Oszczak.

Koszty leczenie (KL) to podstawowe ryzyko w ubezpieczeniu turystycznym, które pozwalają na pokrycie wydatków na lekarza i pobyt w szpitalu w razie nagłego zachorowania bądź nieszczęśliwego wypadku. Nawet jeśli planujemy plażowanie, to też nie możemy wykluczyć tego, że zachorujemy. Udar cieplny, zaostrzenie problemów kardiologicznych czy podtopienie mogą przydarzyć się każdemu, a koszty leczenia za granicą mogą sięgnąć nawet kilkuset tysięcy złotych.

Z kolei ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) to najprościej ochrona od następstwa nieszczęśliwego wypadku, niefortunnego zdarzenia, którego skutkiem jest uszczerbek na zdrowiu wynikający np. ze złamania ręki.

Poza kosztami leczenia i NNW ważnymi elementami ubezpieczenia turystycznego są także assistance, ubezpieczenie kosztów poszukiwania i ratownictwa, ubezpieczenie bagażu oraz OC w życiu prywatnym.

Aktywni nie powinni zapominać o OC

Uprawianie sportu czy podróżowanie z dziećmi albo zwierzętami to czynniki zwiększające ryzyko wyrządzenia szkód innym, choć szkody takie może wyrządzić nawet samotna turystka, np. nie zakręcić kranu w łazience i zalać pokój hotelowy. W takich sytuacjach przydaje się ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, dzięki któremu szkody wyrządzone przez turystę zrekompensuje ubezpieczyciel.

Mat. Partnera

W badaniach przeprowadzonych na zlecenie UNIQA 12 proc. respondentów deklaruje uprawianie wspinaczki górskiej i skałkowej, tyle samo osób na urlopie nurkuje, a 10 proc. spędza urlop na wyprawach wysokogórskich. To aktywności bardziej ryzykowne niż jogging czy siatkówka plażowa, dlatego ubezpieczyciele często zaliczają je do sportów wysokiego ryzyka, z których uprawianiem wiąże się konieczność wykupienia dodatkowej ochrony.

Covid-19 nie daje o sobie zapomnieć

Ten rok nie jest najłatwiejszy do planowania urlopów. Trwająca wojna w Ukrainie, wysoka inflacja, kolejna fala Covid-19, odwoływanie lotów. Te czynniki trzeba brać pod uwagę wybierając się na wakacje.

- W związku z pandemią, zawirowaniami na lotniskach oraz zagrożeniami wojennymi i terrorystycznymi pojawiają się nowe ryzyka i potrzeby ubezpieczeniowe, które trzeba wziąć pod uwagę. Do tego dochodzi wysoka inflacja, która już spowodowała nawet dwukrotny wzrost kosztów leczenia za granicą – przypomina Magdalena Oszczak z UNIQA.

Mat. Partnera

Z tego tez powodu suma ubezpieczenia kosztów leczenia w Europie powinna wynosić min. 50 tys. euro, a poza Europą przynajmniej 150 tys. euro.

Specjaliści informują o kolejnej fali zachorowań na Covid-19. I choć ich przebieg jest lżejszy niż rok temu (często nie wymagają hospitalizacji ani nawet leczenia w warunkach ambulatoryjnych), to wciąż wiążą się z wizytą lekarską i izolacją nawet do 10 dni. Polisa turystyczna powinna zapewniać pomoc nie tylko w razie zachorowania, ale także obejmować ryzyko izolacji i kwarantanny. Np. w UNIQA ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia, a także transport powrotny do kraju w sytuacji, gdy w wyniku dłuższego leczenia ubezpieczony nie może wrócić wcześniej zaplanowanym środkiem transportu. Do ochrony włączone jest także ryzyko izolacji i kwarantanny. Dobrze jest mieć ze sobą także kartę EKUZ. Szczególnie zachorowania covidowe są obsługiwane przez służbę zdrowia w placówkach państwowych w specjalnym trybie. Posiadanie EKUZ ułatwia ubezpieczycielowi proces organizacji przyjęcia ubezpieczonego do placówki medycznej i przejęcie kosztów medycznych, których EKUZ nie pokrywa.

Nowe potrzeby ubezpieczeniowe

Z zakresu polis turystycznych wyłączone są ryzyka wojenne, co oznacza, że jeśli wyjedziemy np. do Ukrainy i ucierpimy na skutek działań zbrojnych, to ubezpieczyciel nam nie pomoże. Inaczej będzie w sytuacji, gdy wojna wybuchnie w kraju, po którym podróżujemy. Najczęstszym rozwiązaniem stosowanym przez ubezpieczycieli jest klauzula 7-10 dni, gdzie podczas wybuchu wojny ochrona jest jeszcze udzielana, czyli do momentu jak najszybszego opuszczenia terytorium dotkniętego wojną.

Mat. Partnera

Ostatnio podróże utrudniają też zawirowania w ruchu lotniczym. Wprawdzie w obecnej sytuacji powtarzających się opóźnień lub odwołań lotów wynikających ze strajków załóg latających, kontrolerów lotów, ubezpieczenia turystyczne nie zniwelują tych zagrożeń, ale mogą je złagodzić. Np. polisy turystyczne w przeważającej większości pokrywają koszty opóźnienia lotu powyżej 4-5 godzin, natomiast rzadko pokrywają koszty odwołanego lotu. Często spotyka się również automatyczne wydłużenie ochrony ubezpieczeniowej w przypadku odwołania środka transportu o np. trzy dni. W takiej sytuacji, ubezpieczony, bez obowiązku kupowania na szybko kolejnej polisy z powodu utknięcia za granicą na lotnisku, posiada jeszcze ochronę z polisy i to bez opłacania dodatkowej składki.

- Jesteśmy w takim momencie, w którym ubezpieczyciele muszą przemodelować zakresy produktów, ale też zwrócić uwagę na komunikację z klientami oraz wyjaśnianie zakresu ochrony. Podróżni są narażeni na coraz więcej ryzyk i coraz częstsze zdarzenia - ta wiedza i dobre zrozumienie co daje ubezpieczyciel, jakie wsparcie na wypadek szkody, jest bardzo ważne dla bezpieczeństwa podróżowania w tych turbulentnych czasach – podsumowuje Magdalena Oszczak.

Materiał Promocyjny