Całkowita prywatność, spokój, luksusowe warunki wakacyjnego wypoczynku i niezakłócony widok na morze – na to wszystko mogą liczyć mieszkańcy hotelu Olen na południowym wybrzeżu greckiej wyspy Siros. Kameralny kompleks hotelowy składa się z kilku luksusowych domów wypoczynkowych, które dosłownie wykuto w nadmorskim klifie.
Hotel Olen na wyspie Siros: apartamenty wykute w skale
W starożytnej Grecji i na wielu innych terenach w obrębie basenu Morza Śródziemnego ludzie przez tysiąclecia mieszkali w domach wykutych w skale. Architekci z ateńskiej pracowni Ateno zaczerpnęli z tej tradycji i zaprojektowali kompleks hotelowy, dyskretnie wkomponowując go w klif na południowym krańcu wyspy Siros, przynależącej do archipelagu Cyklad.
Kompleks o nazwie Olen powstał w odludnej, południowej części wyspy według projektu pracowni Ateno. Na jego tyłach rozciąga się surowy, skalisty krajobraz, z kolei z okien i tarasów można sycić się widokiem na Morze Egejskie.
Czytaj więcej
Eksperci nie mają wątpliwości: liczące ponad sto lat górskie schronisko Xalet del Catllaràs w Katalonii to projekt Antoniego Gaudíego. Dyskusje na...
Architekci z biura Ateno otrzymali zlecenie dotyczące zaprojektowania kompleksu siedmiu samodzielnych apartamentów i pokojów hotelowych. Skala całego przedsięwzięcia była więc stosunkowo duża jak na luksusowy kompleks, mający zapewnić gościom spokój i prywatność.
Kluczowym wyzwaniem było zbudowanie hotelu z minimalną ingerencją w naturalne ukształtowanie terenu. Dodatkowy problem stanowiła lokalizacja na klifie, który sam w sobie jest trudnym miejscem do budowy komfortowego kompleksu hotelowego. Zadanie nie było więc łatwe.
Odpowiedzią architektów z Ateno na te wyzwania była grupa apartamentów w formie amfiteatru skierowanego w stronę morza, o minimalistycznych fasadach w naturalnym odcieniu ochry. Od zewnątrz całość wygląda jak niemal niewidoczny z daleka kompleks rozległych tarasów wchodzących w głąb zbocza, w którym dyskretnie ukryto apartamenty.
Olen: Minimalistyczne apartamenty na klifie w Grecji
Hotel Olen, którego budowa dobiegła końca w 2025 r., składa się z trzech obiektów o nazwach „Punkt”, „Linia” i „Płaszczyzna”. Architekci rozlokowali je na trzech poziomach i połączyli zygzakowatą ścieżką, która biegnie w takim dystansie, aby idące nią osoby nie zakłócały wypoczynku mieszkańcom poszczególnych apartamentów.
Trzy jednostki zaplanowano tak, że poziom prywatności, jaki zapewniają mieszkańcom, rośnie wraz ze schodzeniem po zboczu w dół, w stronę morza. Na samej górze znajduje się „Płaszczyzna”, która jest najbardziej otwarta. Znajdują się tu przestrzenie wspólne, do których dostęp mają wszyscy mieszkańcy hotelu, a także samodzielny apartament i trzy niezależne pokoje hotelowe.
Pośrodku znajduje się „Linia”. Na tym poziomie ulokowano dwa większe apartamenty. W razie potrzeby można je połączyć w jedną przestrzeń. Obydwa apartamenty wychodzą na wspólny taras z długim, wąskim basenem typu infinity.
Najbardziej luksusowa, bo zapewniająca największą prywatność rezydencja z bezpośrednim dostępem do morza znajduje się na najniższym poziomie o nazwie „Punkt”. To osobny dom wypoczynkowy, który znajduje się w największym dystansie od reszty kompleksu.
„Punkt” odróżnia od pozostałych jednostek również to, że powstał w całości z materiałów pochodzących z lokalnych źródeł. Architekci zrezygnowali z fasady w kolorze ochry, przez co rezydencja niemal idealnie wtapia się w otoczenie, a jej obecność zdradza jedynie okno i zaokrąglony taras.