– Trzeba przyjąć to oświadczenie Donalda Trumpa jako wiążące, jako ucinające przede wszystkim to nieco zamieszania, przy rotacji żołnierzy amerykańskich do Polski i zaczekać, co to w praktyce będzie oznaczać. Czy to będzie oznaczać po prostu realizację tej rotacji, czy to będą dodatkowi żołnierze amerykańscy, gdzie oni będą zlokalizowani – skomentował w rozmowie z TVN24 dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w KPRM płk Maciej Matysiak. 

Mark Rutte, sekretarz generalny NATO mówił 21 maja rano, że cieszy się z decyzji USA o wysłaniu dodatkowych żołnierzy do Polski, ale podkreślił, iż „jesteśmy na trajektorii”, w której to Europa ma być silniejsza w ramach NATO, dzięki czemu Sojusz nie będzie tak mocno uzależniona od jednego sojusznika, a Stany Zjednoczone „będą mogły zwrócić się w kierunku innych priorytetów”. 

Sprawę skomentował też na swoim koncie w serwisie X ambasador USA w Polsce Tom Rose. „Prezydent Trump dotrzymuje słowa” napisał Rose zamieszczając na swoim prywatnym koncie wpis Trumpa i nagranie sprzed kilku dni, na którym Trump mówi, że nie wyklucza przeniesienia żołnierzy wycofywanych z Niemiec do Polski. 

Tymczasem Politico, cytując pragnących zachować anonimowość przedstawiciela polskich władz i przedstawiciela NATO, pisze, że decyzja Trumpa zaskoczyła zarówno stronę polską, jak i innych aliantów. Z informacji, które uzyskało Politico wynika, że Trump nie konsultował decyzji z sojusznikami. 

„Politico” przypomina, że wcześniej Trump – według ustaleń tego serwisu – zaskoczył nawet przedstawicieli Departamentu Obrony informując, że USA będą wycofywać żołnierzy z Niemiec. Z wypowiedzi Trumpa wynikało, że redukcja może objąć nawet więcej niż 5 tysięcy żołnierzy. 

„W związku z pomyślnym wynikiem wyborów, w których zwyciężył obecny prezydent Polski Karol Nawrocki – którego z dumą poparłem – oraz biorąc pod uwagę nasze relacje z nim, mam przyjemność ogłosić, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 000 żołnierzy” – napisał 21 maja późnym wieczorem w serwisie Truth Social Donald Trump.

Deklaracja pojawiła się po tym, gdy od ponad tygodnia wiadomo, że USA wstrzymały rotację, m.in. do Polski, 2. Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii. Decyzja o wstrzymaniu rotacji wiązała się z ogłoszoną już przez Pentagon decyzją o redukcji brygadowych grup bojowych w Europie (z 4 do 3). Wcześniej Pentagon ogłosił, że zmniejszy liczbę żołnierzy USA stacjonujących w Niemczech o 5 tysięcy. Jeszcze dwa dni temu rzecznik Pentagonu Sean Parnell przyznał, że rotacja żołnierzy do Polski się opóźni. 

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Donald Trump pisze o 5 tys. żołnierzy dla Polski. Więcej pytań, niż odpowiedzi

„New York Times”: Wpis Donalda Trumpa o 5 tysiącach dodatkowych żołnierzy w Polsce rodzi wiele pytań

„New York Times” pisząc o najnowszym wpisie Trumpa, zwraca uwagę, że wygląda on jak zmiana decyzji Departamentu Obrony i jest to »najnowszy z serii zwrotów, które zaskoczyły przywódców Polski, jednego z najwierniejszych sojuszników administracji w Europie i ściągnęły ponadpartyjną krytykę (administracji) ze strony parlamentarzystów, którzy mówili, że redukcja wojsk we wschodniej Europie wyśle zły sygnał Rosji«. 

Dziennik zwraca przy tym uwagę, że wpis Trumpa pozostawia wiele znaków zapytania: czy USA zredukują teraz liczbę żołnierzy gdzie indziej, by spełnić zapowiedzi Trumpa dotyczące redukcji ogólnej liczby żołnierzy stacjonujących w Europie. Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec, ale gdyby taka sama liczba żołnierzy trafiła do Polski, wówczas ogólna liczba wojsk USA w Europie pozostałaby niezmienna. Obecnie na Starym Kontynencie stacjonuje ok. 80 tys. żołnierzy USA, najwięcej – ok. 37 tysięcy – w Niemczech.

Żołnierze USA w Europie

Żołnierze USA w Europie

Foto: PAP

Pierwotnie informacja o wstrzymaniu rotacji ok. 4 tysięcy żołnierzy z 2. Brygadowej Grupy Bojowej m.in. do Polski pojawiła się w amerykańskich mediach wojskowych – „Army Times”, „Military Times” i „Stars & Stripes”. Media te powoływały się na nieoficjalne informacje przekazywane przez przedstawicieli Pentagonu i na doniesienia samych żołnierzy z grupy bojowej, którzy zaczęli informować członków rodzin o zmianie planów dotyczących ich służby. O decyzji poinformowano już po tym, jak żołnierze wzięli udział w uroczystości zwinięcia sztandarów jednostki w Fort Hood w Teksasie, co zapowiadało nadchodzące wysłanie ich do Europy. Do Europy miała już trafić również część sprzętu grupy bojowej.

Czytaj więcej

USA wstrzymują rotację żołnierzy do Polski. Jak do tego doszło

Gdy doniesienia te się potwierdziły, polski rząd podjął intensywne działania dyplomatyczne zmierzające do wyjaśnienia sytuacji i ewentualnej zmiany decyzji. 19 maja wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z sekretarzem obrony Pete'em Hegsethem, do USA udali się wiceministrowie obrony narodowej Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski (odbyli serię spotkań w Białym Domu, Kongresie i Pentagonie), a Bartosz Grodecki, szef BBN, rozmawiał z podsekretarzem obrony Elbridgem Colbym. 

Po tych rozmowach przedstawiciele polskiego rządu zapewniali, że USA deklarują, iż nie zamierzają redukować liczebności wojsk amerykańskich w Polsce. Taką deklarację złożył też, na konferencji prasowej, pytany o całą sprawę J.D. Vance. Nikt nie sygnalizował jednak, że USA wyślą do Polski jakichś dodatkowych żołnierzy.