Najem krótkoterminowy jest jednym z najbardziej spornych tematów na rynku mieszkaniowym. Z jednej strony stanowi ważną część turystyki, szczególnie w dużych miastach i popularnych miejscowościach. Z drugiej strony mieszkańcy bloków coraz częściej skarżą się na hałas, zniszczenia części wspólnych i częstą rotację gości. W związku ze zbliżającym się terminem wejścia w życie unijnego rozporządzenia pojawił się spór dotyczący tego, jak daleko państwo, wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mogą ingerować w prawo właściciela do najmu własnego mieszkania.

Czytaj więcej

Tomasz Lewandowski: Rząd ułatwi wspólnotom walkę z deweloperami

Rejestr, numery ofert i nowe obowiązki po 20 maja

Jak pisaliśmy jakiś czas temu w „Rzeczpospolitej”, unijne rozporządzenie w sprawie najmu krótkoterminowego zacznie obowiązywać 20 maja. Zakłada ono stworzenie systemu rejestracji lokali. W Polsce ma nim być Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych. Każdy lokal wynajmowany na doby ma otrzymać numer identyfikacyjny, a platformy internetowe nie będą mogły publikować ofert bez tego numeru. Oprócz tego państwa muszą opracować mechanizmy monitorowania i egzekwowania obowiązków platform internetowych oraz utworzyć pojedynczy cyfrowy punkt dostępu, służący do elektronicznego przekazywania przez platformy informacji o obiektach.

W gestii państw członkowskich leży doprecyzowanie tych przepisów oraz wprowadzenie ewentualnych ograniczeń w najmie na doby. Problem polega na tym, że polska ustawa doprecyzowująca zasady nadal nie jest gotowa. 17 kwietnia w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu poselskiego, za którym stoi Polska 2050. 

Czytaj więcej

Pojedynczego mieszkania w aparthotelu już się nie kupi

Zakłada on między innymi wprowadzenie limitu dla lokali będących stałym miejscem pobytu wynajmującego. Jeśli projekt wejdzie w życie, takie lokale będą mogły być wynajmowane w formule najmu krótkoterminowego maksymalnie przez 3 miesiące w roku. W przypadku mieszkań, w których właściciel nie mieszka na stałe, potrzebna miałaby być zgoda wspólnoty albo spółdzielni na najem krótkoterminowy. Projekt Polski 2050 zapewnia wspólnotom i spółdzielniom nie tylko prawo odmowy najmu na doby, ale również możliwość wnioskowania o wykreślenie lokalu z rejestru obiektów wynajmowanych krótkoterminowo po trzech udokumentowanych naruszeniach porządku lub bezpieczeństwa.

Spór o prawo własności, spokój mieszkańców i przyszłość branży

Sejmowi eksperci oraz prezes UODO zwracają uwagę na ryzyko naruszenia konstytucyjnej ochrony własności, swobody działalności gospodarczej i domniemania niewinności. Są również obawy, że wprowadzenie tak restrykcyjnych zasad może przyczynić się do spadku atrakcyjności turystycznej miast i blokowania legalnej działalności. Z kolei zwolennicy ostrzejszych zasad podkreślają, że mieszkańcy powinni mieć wpływ na to, czy ich blok zmienia się w obiekt noclegowy. 

Już dziś część wspólnot mieszkaniowych próbuje ograniczać wynajem na doby przez uchwały lub regulaminy. Podobne zapisy zaczynają pojawiać się także w umowach deweloperskich. Niektóre inwestycje są sprzedawane z zastrzeżeniem, że lokal ma służyć do zamieszkania albo wynajmu dłuższego niż kilka miesięcy. Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości, którego cytuje Portal Samorządowy, wskazuje jednak, że takie ograniczenia mogą być zbyt daleko idącą ingerencją w prawo własności. Jego zdaniem wspólnota może regulować zasady korzystania z części wspólnych, ale nie powinna arbitralnie zakazywać właścicielowi wynajmu lokalu.

Czytaj więcej

Wchodzi nowy obowiązek dla właścicieli domów i mieszkań. Obejmie miliony adresów