Planom przywrócenia części ustnej egzaminu specjalizacyjnego dla najlepiej zdających przeciwni są lekarze rezydenci. Portal Rynek Zdrowia rozmawiał na ten temat z przewodniczącym Porozumienia Rezydentów OZZL Sebastianem Goncerzem.

Egzamin specjalizacyjny dla lekarzy. Ministerstwo chce przywrócić stare zasady

Zgodnie z obecnymi przepisami lekarze, którzy odpowiedzą poprawnie na co najmniej 75 proc. pytań w części pisemnej egzaminu specjalizacyjnego, są zwolnieni z części ustnej. Ministerstwo Zdrowia chce jednak wrócić do zasad sprzed 2022 r. i przywrócić obowiązkowy egzamin ustny dla wszystkich zdających. Miałoby to pozwolić lepiej weryfikować wiedzę przyszłych specjalistów.  Jak podkreślają lekarze, wyniki egzaminów z poprzednich lat przemawiają jednak za utrzymaniem obecnego rozwiązania.

– Dane te dowodziły, że egzamin ustny w tej grupie lekarzy jest zbędny, bo osoby z wysokim wynikiem testu pisemnego zdawały wysoko również część ustną. W niewielkim stopniu wpływał na weryfikację przygotowania zawodowego, a był dużym obciążeniem organizacyjnym – mówi Sebastian Goncerz, rezydent psychiatrii i przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia.

Czytaj więcej

11,5 tys. zł pensji minimalnej ze specjalizacją. Rząd rozważa zmianę ustawy

Jeśli przepisy zwalniające część zdających z egzaminu ustnego zostaną wykreślone, lekarze rezydenci będą zabiegać o to, by na wniosek zdającego lub komisji egzamin mógł być nagrywany. Po to, by można było ewentualnie odwołać się od jego wyniku.

Przywrócenie ustnego egzaminu specjalizacyjnego to kolejna, krytykowana przez środowisko medyczne propozycja Ministerstwa Zdrowia. W ramach reformy zawodu lekarza i lekarza dentysty proponowane jest również skrócenie o pół roku stażu podyplomowego.

Czytaj więcej

„Rozpoczynamy akcję protestacyjną”. Medycy podali datę