Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wyzwania stoją przed UE w kontekście innowacyjności?
- Jakie regulacje unijne są krytykowane i jak wpływają one na postrzeganie Wspólnoty?
- Co oznacza dla biznesu nowy projekt "EU Inc" i jak ma ułatwić działanie firm?
- Jakie zagrożenia wiążą się z wprowadzeniem 28. reżimu prawnego UE?
Mierzenie krzywizny banana, obowiązek dołączenia instrukcji korzystania do każdej pary kaloszy czy irytujące zakrętki przytwierdzone do plastikowych butelek – to przykłady regulacji, które symbolicznie pokazują przeregulowanie oraz unijne absurdy. Są chętnie wykorzystywane nad Wisłą przez populistów i przeciwników UE, którzy unikają mówienia o drugiej stronie medalu.
Czytaj więcej:
Bruksela szykuje tzw. 28. reżim – uproszczone procedury mają pomóc zatrzymać europejskie firmy na kontynencie i przyciągnąć globalnych inwestorów,...
Pro
Co to jest 28. reżim prawny UE
Twarde dane jasno pokazują, że to w dużej mierze dzięki Unii Polska zrobiła gospodarczy skok. W obliczu obecnych zawirowań Europa musi trzymać się razem, aby skutecznie walczyć o swoje interesy – zarówno polityczne, jak i ekonomiczne. Kłótnie i fragmentaryzacja tylko osłabiają.
Ciekawie wygląda najnowszy pomysł Brukseli. Projekt EU Inc – nazywany 28. reżimem prawnym – polega na stworzeniu ogólnoeuropejskiej formy prawnej dla spółki. Pozwala na rejestrację jako „podmiot europejski”, zamiast polegania na lokalnych formach prawnych, takich jak polska spółka z o.o. czy niemieckie GmbH. To ujednolici i uprości zasady oraz da impuls do rozwoju innowacyjnych biznesów. Łatwiej będzie skalować biznes, bez przejmowania się niuansami poszczególnych systemów prawnych. Nie dziwię się, że dziś globalne fundusze, mając do wyboru przeregulowane europejskie systemy, wybierają USA. A przecież w Europie też mamy genialnych wynalazców i innowacyjne biznesy.
28. reżim prawny UE – jakie są ryzyka
Idea jest dobra, ale diabeł tkwi w szczegółach. Pytanie, jak szybko państwa dostosują swoje systemy legislacyjne do nowych wymogów i jak będą one funkcjonować w praktyce obok przepisów krajowych.
Istnieje też ryzyko, że nowe rozwiązania będą nadużywane do unikania opodatkowania, omijania zasad ładu korporacyjnego i osłabiania praw pracowników.
Unijna inicjatywa ma wyeliminować biurokratyczny koszmar, który skłaniał europejskich przedsiębiorców do zakładania biznesów za oceanem, na przykład w stanie Delaware w USA, słynącym z minimalnego stopnia regulacji. Dla przedsiębiorców to świetne warunki, ale dla pracowników oraz inwestorów mniejszościowych– niekoniecznie.
Czytaj więcej:
Inwestycje wysokiego ryzyka w naszym kraju wzrosły w minionym roku o ponad jedną czwartą – wynika z najnowszych analiz PFR. Martwi, że pieniądze pł...
Pro
Kilkanaście lat temu opisywałam dramat inwestorów, którzy mieli akcje producenta wódki – grupy CEDC, zarejestrowanej właśnie w Delaware. Popadła ona w tarapaty finansowe i przeprowadziła restrukturyzację, szokującą z punktu widzenia inwestorów mniejszościowych. Z niedowierzaniem patrzyli na swoje rachunki maklerskie, mając nadzieję, że to pomyłka. Ich akcje zniknęły. Zostały anulowane – w świetle prawa.
Dlatego ważne jest, żeby unijne rozwiązania były mądrze wyważone – nie hamowały innowacyjności, ale nie zezwalały na wolną amerykankę.