Reklama
Rozwiń
Reklama

Kataryna: Przyjaźń bezobjawowa Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego

Karol Nawrocki: „Jestem przekonany, że o Polsce nie myślał, bo nie po to mówiłby mi 48 godzin wcześniej, że jesteśmy »great warriors«, wielokrotnie to powtarzając. Wiem, jak wyglądał udział żołnierzy polskich w misjach w Afganistanie i w Iraku. Jak bardzo my możemy liczyć i nasi sojusznicy mogą liczyć na polskich żołnierzy. Wie o tym także prezydent Trump”.
Prezydent Karol Nawrocki i prezydent USA Donald Trump na spotkaniu w Białym Domu w Waszyngtonie.

Prezydent Karol Nawrocki i prezydent USA Donald Trump na spotkaniu w Białym Domu w Waszyngtonie.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Oprawdziwym charakterze relacji Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa najlepiej świadczy to, że gdy polski prezydent stanął przed wyjątkowo łatwym wyborem – bronić polskiego żołnierza czy amerykańskiego polityka – wybrał to drugie, dość bezradnie tłumacząc, że słowa Trumpa o żołnierzach „trzymających się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu” nie odnosiły się do polskich żołnierzy, tylko do wszystkich pozostałych. Skąd to wie? Bo Trump prywatnie mówił mu wcześniej (wielokrotnie!), że Polacy to „great warriors”. Polskiemu prezydentowi zabrakło odwagi nie tylko na publiczną krytykę Trumpa, nie wystarczyło jej nawet na skontaktowanie się ze swoim amerykańskim „przyjacielem”, żeby go namówić do wyprostowania krzywdzącego przekazu.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama