Reklama
Rozwiń
Reklama

„Tam, gdzie kraczą żaby”: Żaby kraczą i wciągają

Macie ochotę na nieśpieszną rozgrywkę, gdzie na spokojnie będziecie się starali osiągać swoje cele? A może wolicie czuć presję czasu, cierpieć na niedobór kart i zasobów? Grę, którą przedstawiam w tym tygodniu, możecie dostosować do swoich preferencji.
„Tam, gdzie kraczą żaby”

„Tam, gdzie kraczą żaby”

Foto: mat.pras.

Milusińskie zwierzątka nigdy nie mogły narzekać na brak popularności. Dzieci je uwielbiają, młodzież traktuje jako efektowny gadżet, a i dorośli lubią otaczać się ich przyjemnymi dla oka wizerunkami. Nie oszukujmy się, po prostu lubimy patrzeć na to, co ładne. Ale nie o samą urodę tutaj chodzi – znaczenie ma przede wszystkim bycie słodkim, wywołującym uczucie „ojojojo!”.

Warto jednak tę słodycz trochę przełamywać, żeby nas nie zemdliło czy też by zęby nie popsuły nam się od cukru. Dlatego przydaje się specyficzny humor, przy którym młodsi się uśmiechną, a starsi zrozumieją nieco więcej, przez co ich dobry nastrój będzie miał trochę głębsze podłoże. Do tak zarysowanych warunków zaprasza gra planszowa dla dwóch osób „Tam, gdzie kraczą żaby”.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama