Sasin, w rozmowie z Radiem Zet, był pytany, czy kandydatem PiS na premiera powinien być były prezydent Andrzej Duda. – Nie – odpowiedział krótko i dodał, że PiS ma wielu „znakomitych kandydatów na premiera, którzy są w bieżącej polityce”, podczas gdy Duda, jako były prezydent, jest nieco dalej od bieżącej polityki.
Jacek Sasin o Mateuszu Morawieckim: Ważny polityk PiS, jeden z wielu ważnych
Pytany o to, dlaczego on nie może być kandydatem na premiera, Sasin stwierdził, że „czasu by nie starczyło, aby o tym mówić”. – Uważam, że potrzebne jest nowe otwarcie, potrzebna jest nowa twarz. Ja jestem jedną z głównych twarzy naszego rządu, przynajmniej w tej drugiej kadencji. Jestem dumny z tego, co się udało zrobić, ale trzeba było też podejmować trudne decyzje – mówił.
Czytaj więcej
Pamiętamy publiczne jedzenie żurku, jako wyraz aprobaty dla działań ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Jako pierwszy zrobił to Tusk, a za ni...
A dlaczego Jarosław Kaczyński, prezes PiS, chce, aby kandydat PiS na premiera był politykiem przed 50-ką? – Takie dzisiaj jest oczekiwanie Polaków, takie jest oczekiwanie wyborców, my jako politycy musimy się z tym liczyć – odparł Sasin. Pytany, czy nie jest to warunek, który ma służyć wykluczeniu byłego premiera Mateusza Morawieckiego z grona kandydatów na premiera (Morawiecki ma 57 lat), były wicepremier odparł, że „nie będzie się wdawał w obsesyjne krążenie wokół Mateusza Morawieckiego”. – Jest jednym z wielu ważnych polityków PiS. Jest byłym premierem, ale byłym premierem jest też Beata Szydło – przypomniał.
Na uwagę, że Szydło nie sygnalizuje, iż chciałaby być premierem, w odróżnieniu od Morawieckiego, Sasin odparł: ;– Może pani premier Szydło też by chciała, ale ma na tyle skromności w sobie, że nie wszystkim to komunikuje.
– W PiS jest bardzo wielu polityków, którzy chcieliby być premierem, jak w każdej partii. (...) Ale jest coś takiego jak pragmatyzm, kierownictwo partii musi się nim kierować – dodał Sasin.
Mateusz Morawiecki przypomina Sasinowi utratę władzy w sejmiku podlaskim
Na ten ostatni cytat zareagował w serwisie X Morawiecki. „Jacku, skoro znów budzi się w Tobie zew kingmakera mam dwa słowa: sejmik podlaski” - napisał premier. To nawiązanie do utraty przez PiS władzy w sejmiku podlaskim po wyborach samorządowych z 2024 roku PiS w wyborach zdobył 15 (z 30) mandatów w sejmiku i wydawało się, że powinno utrzymać w nim władzę. Ostatecznie jednak – dzięki dwóm głosom radnych wybranych z listy PiS, którzy otrzymali stanowiska wicemarszałków, marszałkiem województwa został Łukasz Prokorym z KO. Szefem podlaskich struktur PiS jest Jacek Sasin.
„Dajcie sobie spokój. Świat nie kręci się wokół nazwiska premiera, bo trzeba zwyciężyć w wyborach. A wyborów nie chcemy wygrać dla siebie, tylko żeby zmieniać Polskę. Polacy zasługują na nowy rząd, który zajmie się ich sprawami. Ciągłe opowiadanie: ja! ja! ja! Niczemu służy” – skomentował spór kolegów z partii europoseł Tobiasz Bocheński, wskazywany jako jeden z potencjalnych kandydatów PiS na premiera.
Bocheński, podobnie jak Sasin, należy do tzw. frakcji maślarzy, przeciwników Mateusza Morawieckiego i związanych z nim polityków PiS. Morawiecki stoi z kolei na czele frakcji „harcerzy”. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Kaczyński powiedział już Morawieckiemu, że ten nie będzie premierem ze względu na obciążenie, jakim jest dla niego stanie na czele rządu PiS w latach 2017-2023. Morawiecki miał wyrazić zrozumienie dla tego stanowiska, chce jednak mieć wpływ na przyszły rząd.