Z tego artykułu się dowiesz:
- W jaki sposób administracja Donalda Trumpa wpływa na strategię NATO?
- Jakie zmiany planują Stany Zjednoczone w operacjach poza strefą NATO?
- Jakie są reakcje europejskich sojuszników na zmiany polityki USA w Iraku?
- Jakie konsekwencje może mieć zakończenie misji KFOR dla bezpieczeństwa Bałkanów?
- Dlaczego USA blokują niektóre zaproszenia na sesje szczytu NATO w Ankarze?
„Ta strategia odzwierciedla dążenie Białego Domu do uczynienia NATO euroatlantyckim paktem obronnym, cofając dekady ekspansji w zarządzanie kryzysami, partnerstwa globalne i inicjatywy oparte na wartościach, które od dawna irytują prezydenta Trumpa i jego zwolenników z ruchu MAGA” – pisze portal Politico.
Ograniczenie operacji poza obszarem sojuszu
Waszyngton chce wyeliminować operacje „poza strefą”, niezwiązane z podstawową rolą NATO: obroną i odstraszaniem. Czterech dyplomatów anonimowo opisuje te plany jako strategiczny powrót do esencji sojuszu.
Efektem miałoby być m.in. szybkie wycofanie z byłych stref wojennych. Zastępca szefa Pentagonu Elbridge Colby niedawno wyjaśnił filozofię „NATO 3.0”.
– Nie każda misja może być priorytetem, nie każde uzbrojenie musi być najwyższej klasy – powiedział ostatnio ministrom obrony sojuszu, podkreślając zaangażowanie USA w bezpieczeństwo Europy. – Prawdziwym testem jest zdolność europejskich sił do walki, utrzymania i zwycięstwa w kluczowych scenariuszach obrony NATO.
Czytaj więcej
Nad Wisłą obecnie stacjonuje ok. 8,5 tys. żołnierzy amerykańskich i nieco ponad tysiąc żołnierzy z innych krajów. Co istotne, w kilku lokalizacjach...
Reakcje sojuszników i cięcia w Iraku
Od objęcia władzy Trump radykalnie tnie zobowiązania poza granicami – w postaci m.in. redukcji wojsk w Europie czy przekazania dowództw Europejczykom, skupienia się na „istotnych interesach narodowych”.
W Iraku NATO doradza w budowie sił policyjnych i walce z powrotem ISIS – misja z 2018 r., rozszerzona po 2021 r. na żądanie władz lokalnych. USA chcą ją zamknąć we wrześniu, twierdzą dwaj dyplomaci. Równolegle wycofają 2500 żołnierzy na podstawie paktu z 2024 r., jako krok ku „końcowi wiecznych wojen” – w uzgodnieniu z Bagdadem.
Ekspert Tamer Badawi ostrzega: misja nie jest newralgiczna sama w sobie, ale jej zakończenie i wycofanie wojsk USA może wzmocnić oddziały lokalnych milicji i zachwiać Rządem Regionalnym północnego Kurdystanu.
Europejscy sojusznicy oponują. – Irak nas potrzebuje, nie pora na ucieczkę – mówi jeden dyplomata. Inny zaznacza, że większość sojuszników chce ograniczenia misji, ale stopniowego, rozciągniętego w czasie i utrzymania mniej licznej misji.
Czytaj więcej
Polski generał obejmie komendę w drugim co do ważności dowództwie Sojuszu. Z informacji portalu WNP wynika, że stanie się to w 2030-2031 r. Wcześni...
Kontrowersje wokół Kosowa i Bałkanów
Jeszcze bardziej niepokoi Europejczyków pomysł zakończenia Sił Kosowskich (KFOR). Ta międzynarodowa misja pokojowa zatwierdzona przez ONZ, która rozpoczęła się w 1999 r. po wojnach w Jugosławii, liczy obecnie około 4500 żołnierzy.
Engjellushe Morina, starsza ekspertka ds. polityki w Europejskiej Radzie Stosunków Zagranicznych uważa, że misja w Kosowie to bastion bezpieczeństwa regionu, a wyjście zachęci serbskich separatystów na północy Kosowa i w bośniackiej Republice Serbskiej.
– Bałkany mogą eksplodować w mgnieniu oka – podkreśla także jeden z dyplomatów.
Przedstawiciel NATO, z którym skontaktował się w tej sprawie portal Politico, stwierdził, że „nie ma harmonogramu związanego z misją NATO w Iraku ani z KFOR”, dodając: – Misje te są ustalane w zależności od potrzeb, podlegają okresowym przeglądom i są dostosowywane do rozwoju sytuacji.
Czytaj więcej
Po raz pierwszy wysokiej rangi przedstawiciel NATO ujawnił szczegóły nowej koncepcji obrony wschodniej flanki sojuszu.
Szczyt w Ankarze bez „gości”
USA blokują zaproszenia dla Ukrainy i „czwórki” Indo-Pacyfiku (Australia, Nowa Zelandia, Japonia, Korea Płd.) na główne sesje szczytu – państwa te, dla uproszczenia agendy, mogłyby uczestniczyć w wydarzeniach pobocznych.
Dodatkowo anulowano coroczne publiczne forum z liderami i ekspertami – zastąpi je branżowe Forum Przemysłu Obronnego. Urzędnicy NATO tłumaczą to oszczędnościami, ale dyplomaci sugerują pośredni wpływ presji USA na cięcia w organizacjach międzynarodowych.
Jednak kolejny dyplomata rozmawiający z Politico ocenił, że w czasie, gdy sojusz stara się przekonać opinię publiczną o zaletach swoich działań i zwiększonych wydatkach na obronność, jest to „bardzo szkodliwe”.
– NATO musi komunikować, co się dzieje i co zamierza zrobić – stwierdził.