Na tankowcu Mersin, przewożącym rosyjską ropę, doszło do czterech eksplozji zewnętrznych – poinformowała w poniedziałek agencja Bloomberg, powołując się na oświadczenie przedstawiciela Besiktas Shipping, tureckiej firmy armatorskiej odpowiedzialnej za jednostkę. Do zdarzenia doszło w pobliżu Dakaru, stolicy Senegalu, u zachodnich wybrzeży Afryki. To już trzeci w ciągu tygodnia tego typu incydent z udziałem tankowców przewożących rosyjskie produkty naftowe.
Co uszkodziły eksplozje na tankowcu Mersin?
Według Besiktas Shipping, w wyniku eksplozji nastąpiło pęknięcie kadłuba, a woda zaczęła przedostawać się do maszynowni tankowca przewożącego olej napędowy. Armator zapewnia, że tankowiec „pozostaje stabilny, a jego załoga jest bezpieczna”. Firma poinformowała też, że nie doszło do zanieczyszczenia środowiska. Według analityków Kpler, tankowiec przewoził olej grzewczy (mieszankę ciekłych węglowodorów, jeden z rodzajów taniego paliwa dieslowego) i kilkakrotnie zawijał do rosyjskich portów w tym roku.
Czytaj więcej
Stare tankowce rosyjskiej floty cieni, zamieniają się w prawdziwy złom. Rozbieraniem jednostek zajmują się stocznie działające w szarej strefie Azj...
art43406841Według senegalskich władz, Mersin został pomyślnie ustabilizowany po znacznym zalaniu wodą i odholowany do portu, a tam poddany kontroli technicznej i remontowi. Specjaliści naprawiają pęknięcia w kadłubie, aby przywrócić szczelność. Potem ładunek zostanie przepompowany na inną jednostkę, aby zapobiec destabilizacji podczas pozbywania się wody.
Besiktas Shipping, która ma w zarządzaniu 12 tankowców, poinformowała, że firma wspiera śledztwo w sprawie przyczyn eksplozji i współpracuje z ubezpieczycielami oraz senegalskimi władzami w celu złagodzenia skutków incydentu.
Dwa tankowce trafione dronami Sea Baby
Bloomberg przypomina, że 28 listopada zgłoszono eksplozje na dwóch objętych sankcjami tankowcach należących do rosyjskiej floty cieni: Kairos i Virat. Doszło do nich w pobliżu cieśniny Bosfor na Morzu Czarnym. Oba tankowce miały puste ładownie.
Według danych z monitoringu statku, Kairos wracał do rosyjskiego portu w celu załadunku po rejsie z Noworosyjska do Paradip w Indiach z ładunkiem ropy Urals. Virat, objęty sankcjami USA i UE za transport rosyjskiej ropy, pozostawał bezczynny w zachodniej części Morza Czarnego przez większość roku, po wpisaniu go na listę sankcji USA 10 stycznia. Według Tribeca Shipping, Kairosowi dostało się najmocniej, jednostce grozi zatonięcie. Jednocześnie, jak zaznacza agencja, ruch statków przez cieśninę Bosfor nie został przerwany i odbywa się bez zakłóceń.
Następnego dnia źródła w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowały media (m.in. RBK Ukraina), że oba tankowce floty cieni zostały trafione przez morskie drony Sea Baby. Po ataku tankowce, które wcześniej zawinęły do rosyjskich portów, zostały unieruchomione, poinformowała SBU.