Reprezentująca europejskie linie lotnicze i producentów samolotów Airlines for Europe (A4E) domaga się poważnej reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) dla lotnictwa.
Organizacja przekonuje, że linie lotnicze UE ponoszą nieproporcjonalnie dużą część obciążeń wynikających z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), co negatywnie wpływa na europejskich pasażerów i przedsiębiorstwa, a jednocześnie osłabia globalną konkurencyjność Europy.
Czytaj więcej
Ministerstwo Infrastruktury spodziewa się, że już za dwa lata koleje przewiozą w Polsce ponad pół miliarda pasażerów.
A4E przypomina, że w ostatnich dniach wielu unijnych przywódców zakwestionowało unijny system handlu uprawnieniami do emisji. Organizacja domaga się od polityków merytorycznej reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji, co ma kluczowe znaczenie, jeśli Europa poważnie myśli o wzmocnieniu strategicznych sektorów, takich jak lotnictwo. W lipcu najprawdopodobniej zapadną wiążące decyzje dotyczące ETS.
Cenowe szaleństwo
Ceny w ramach ETS pozostają bardzo zmienne, osiągając szczyt w styczniu na poziomie 92 euro za tonę CO2 – znacznie powyżej prognozowanych na 2026 roku 26,5–50 euro za tonę i znacznie powyżej globalnego przedziału 2,5–45 euro za tonę.
Dla członków A4E oznacza to koszty rzędu 5 miliardów euro do 2030 roku z tytułu płatności w ramach ETS, czyli dwukrotnie więcej niż w 2024 r., ponieważ bezpłatne uprawnienia dla lotnictwa zostaną całkowicie wycofane.
Skutki opłat ETS odczuwają bezpośrednio europejscy pasażerowie, którzy płacą więcej za loty w obrębie Europy, co zachęca do lotów przez węzły przesiadkowe spoza UE, gdzie nie obowiązuje ETS ani opłaty ReFuel EU SAF. – Rozszerzenie systemu ETS na trasy poza UE po prostu nie jest rozwiązaniem. To jak leczenie objawowe poprzez rozprzestrzenianie choroby – powiedziała dyrektor zarządzająca Airlines for Europe (A4E) Ourania Georgoutsakou.
Uważa, że jeśli UE poważnie myśli o ochronie konkurencyjności, najsprawiedliwszym sposobem na wyrównanie szans na świecie jest obniżenie kosztów ETS zgodnie z międzynarodowym mechanizmem CORSIA. – Europejscy pasażerowie i linie lotnicze nie powinni być karani za to, że są Europejczykami – podkreśla Georgoutsakou.
Czytaj więcej
Bankowcy otworzyli kiesę i chętnie finansują rozwój kolejnictwa, które wydaje się ma przed sobą lata rozwoju.
System EU ETS nakłada znacznie wyższą cenę za emisję dwutlenku węgla niż program rekompensaty CORSIA ONZ, który linie lotnicze postrzegają jako „globalne” rozwiązanie, dlatego obawiają się znacznie wyższych kosztów operacyjnych na trasach UE.
CORSIA (Carbon Offsetting and Reduction Scheme for International Aviation) to program ICAO, który nakłada na linie lotnicze obowiązek kompensowania wzrostu emisji CO2 z lotów międzynarodowych ponad poziom bazowy ustalony w stosunku do 2019 roku.
Drogie paliwo SAF
Georgoutsakou przypomina, że przychody z ETS generowane z lotów są również rzadko reinwestowane w dekarbonizację lotnictwa, pomimo że sektor stoi w obliczu surowych nakazów klimatycznych dotyczących zastąpienia konwencjonalnego paliwa lotniczego zrównoważonymi paliwami lotniczymi (SAF).
Przekierowanie przychodów z ETS na wsparcie produkcji SAF jest niezbędne dla wyrównania szans i przyspieszenia podaży, ponieważ same nakazy nie wystarczą do skalowania czystych paliw, zwłaszcza e-SAF. Ceny SAF przewyższają ceny paliw lotniczych na bazie paliw kopalnych dwukrotnie, a na rynkach regulowanych nawet pięciokrotnie.
IATA podlicza, że w 2025 roku produkcja SAF osiągnęła 1,9 mln ton (2,4 mld litrów), czyli dwukrotnie więcej niż w 2024 r. Jednak w 2026 roku przewiduje się spowolnienie wzrostu produkcji SAF do 2,4 mln ton.
Czytaj więcej
Przemysł europejski motoryzacyjny jest na kursie kolizyjnym z Komisją Europejską, domaga się zwrotu w polityce unijnej oraz dopłat do elektryfikacj...
Ponadto produkcja SAF w 2025 roku stanowiła zaledwie 0,6% całkowitego zużycia paliwa lotniczego. IATA szacuje, że przy obecnych cenach, premia SAF przekłada się na dodatkowe 3,6 mld dol. kosztów paliwa dla branży w 2025 roku. – Wzrost produkcji SAF był niższy od oczekiwań, ponieważ źle zaprojektowane nakazy zahamowały rozwój dopiero rozwijającej się branży SAF. Jeśli celem nakazów SAF było spowolnienie postępu i wzrost cen, decydenci osiągnęli znakomity wynik. Jeśli jednak celem jest zwiększenie produkcji SAF w celu dalszej dekarbonizacji lotnictwa, muszą wyciągnąć wnioski z porażek i współpracować z branżą lotniczą, aby opracować skuteczne zachęty – uważa dyrektor generalny IATA Willie Walsh.
Komisja Europejska zakłada, że 30 proc. wpływów z ETS zasili budżet KE i może to być nawet 17 mld euro rocznie.