Dziennik powołuje się na źródła ukraińskie i europejskie znające kulisy tego planu. „Ukraina rozpoczęła planowanie wyborów prezydenckich, które miałyby być przeprowadzone wraz z referendum w sprawie projektu planu pokojowego z Rosją” – pisze brytyjski dziennik.
Z informacji „FT” wynika, że administracja Trumpa domaga się, by referendum i wybory odbyły się do 15 maja. W innym przypadku Ukraina miałaby stracić szansę na amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa.
Amerykanie – jak pisze „FT” – wywierają rosnącą presję na Kijów, by ten zakończył negocjacje pokojowe z Rosją wiosną. Kijów nie komentuje doniesień „Financial Times”.
Gdyby Ukraina rzeczywiście przeprowadziła wybory w warunkach trwającej wojny, byłby to istotny zwrot w polityce administracji Zełenskiego, która dotychczas utrzymywała, że w warunkach stanu wojennego, gdy część Ukrainy okupowana jest przez Rosję, wyborów przeprowadzać nie można.
Czytaj więcej
Aleksandr Gruszko, wiceminister spraw zagranicznych Rosji, w rozmowie z dziennikiem „Izwiestia” stwierdził, że nie dojdzie do zawarcia porozumienia...
W grudniu Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przeprowadził badanie, z którego wynikało, że tylko 9 proc. Ukraińców uważa, że wybory na Ukrainie powinny być przeprowadzone przed wejściem w życie zawieszenia broni. Większość badanych – 57 proc. – była zdania, że wybory powinny się odbyć dopiero po zawarciu porozumienia pokojowego.
Czy wybory i referendum na Ukrainie odbędą się w maju?
W ubiegłym tygodniu Reuters podawał, że w toku rozmów między negocjatorami z USA i Ukrainy ustalono, że jakikolwiek projekt porozumienia pokojowego będzie poddany referendum na Ukrainie. Referendum miałoby być połączone z wyborami prezydenckimi (kadencja Zełenskiego na stanowisku prezydenta upłynęła 20 maja 2024 roku). Na Ukrainie nie można było jednak rozpisać wyborów ze względu na obowiązywanie w kraju stanu wojennego.
Rosyjskie zdobycze na Ukrainie od grudnia 2024 roku (stan na 4 lutego 2026)
W związku ze stanem wojennym przedłużona została też kadencja Rady Najwyższej, parlamentu Ukrainy, która upłynęła w październiku 2023 roku.
Z informacji Reutera wynika, że w czasie rozmów delegacji USA i Ukrainy mówiono o możliwości rozpisania wyborów i referendum na maj.
Jak daleko od porozumienia pokojowego są Rosja i Ukraina?
Prezydent Ukrainy informował przed kilkoma dniami, że USA chcą, aby Rosja i Ukraina podpisały porozumienie pokojowe do czerwca. Jak jednak pisze na rp.pl Andrzej Łomanowski, mimo rozpoczęcia rozmów w trójstronnym formacie (Rosja–Ukraina–USA) w Abu Zabi i dwóch rund takich negocjacji, między Moskwą a Kijowem nadal są poważne kwestie sporne.
Najpoważniejsza z nich dotyczy kwestii terytorialnych – Rosja domaga się wycofania ukraińskiej armii z kontrolowanej jeszcze przez nią i silnie ufortyfikowanej, części Donbasu (chodzi o kilkanaście procent powierzchni obwodu donieckiego). Rosja nie zgadza się też na gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy w postaci stacjonowania na terytorium tego kraju obcych wojsk. Tymczasem Zachód proponuje, by utrzymanie pokoju na Ukrainie gwarantowały siły wystawione przez europejskie państwa – przede wszystkim Wielką Brytanię i Francję (Polska miałaby zapewnić takiej misji wsparcie logistyczne).
Możliwość oddania Rosji całego Donbasu odrzuca – jak wynika ze styczniowego badania Międzynarodowego Kijowskiego Instytutu Socjologii – 54 proc. Ukraińców. 39 proc. badanych jest gotowych na takie ustępstwo.