Kolej Transsyberyjska często uchodzi za najdłuższą trasę kolejową świata. Okazuje się jednak, że rekord należy do innego połączenia. Pociąg startuje w Moskwie, a kończy kurs w stolicy Korei Północnej – Pjongjangu. Jak informuje Moto.pl, podróż prowadzi przez europejską część Rosji, Ural, Syberię i rosyjski Daleki Wschód, a następnie przez granicę z Koreą Północną.

Pasażer spędza osiem dni w jednym wagonie

Dla porównania trasa z Moskwy do Władywostoku słynną Koleją Transsyberyjską ma około 9288 km. Połączenie do Pjongjangu jest więc dłuższe o 926 km. Według Księgi Rekordów Guinnessa cała trasa zajmuje 7 dni, 20 godzin i 25 minut, choć obecny rozkład przewiduje około osiem dni przejazdu.

Czytaj więcej

Ta pięciozłotówka może być warta fortunę. Płacą za nią ponad 100 tys. zł

Podróż wygląda nieco inaczej niż standardowymi pociągami. Wagon, który jedzie do Korei Północnej, jest podczas podróży przepinany między kolejnymi składami w Rosji. Zmieniają się więc pociągi, ale pasażer pozostaje w tym samym wagonie i nie musi się przesiadać. Z tego względu mimo wszystko jest to połączenie bezpośrednie. Trasa prowadzi między innymi przez Jekaterynburg, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk, Irkuck, Czytę, Chabarowsk i Ussuryjsk.

Połączenie do Korei Północnej wróciło w 2025 r.

Przez kilka lat połączenie było zawieszone. Kursy wstrzymano w lutym 2020 r. z powodu pandemii i zamknięcia granic Korei Północnej. Przywrócono je dopiero 17 czerwca 2025 r. Pociągi w obu kierunkach jeżdżą dwa razy w miesiącu.

Jak donosi Moto.pl, bilet na całą trasę kosztuje 44 877 rubli, czyli około 450 euro. Podróżni nie mają jednak możliwości wybrania wyższej klasy ani innego standardu. Cały dystans można pokonać wyłącznie w konkretnym wagonie sypialnym z przedziałami.