Ruszył superszybki pociąg z Hongkongu do Chin. Historyczny moment

Z hongkońskiego dworca nad zatoką odjechał 22 września do Chin pierwszy superszybki pociąg zaczynając nową epokę integracji tej dawnej kolonii brytyjskiej z Chinami i wywołując obawy dalszego ograniczania swobód tego terytorium

W odróżnieniu od innych połączeń przez granicę, projekt uruchomienia tego pociągu za 11 mld dolarów wywołał znaczne kontrowersje w Hongkongu, bo władze tego terytorium musiały pierwszy raz odstąpić Chinom część swej jurysdykcji. Pasażerowie wchodzący do modernistycznego budynku dworca będą musieli mieć w dokumentach pieczątki chińskich urzędników imigracyjnych i będą podlegać chińskiemu prawu w pociągu jadącym z prędkością 200 km/h. Władze Hongkongu i Pekinu uzasadniły to nietypowe rozwiązanie jednorazowym charakterem, dostrzegając korzyści logistyczne i gospodarcze.

Krytycy twierdzą natomiast, że ta kolej jest symbolem integrowania Hongkongu z Chinami po jego powrocie w 1997 r. pod chińskie panowanie z gwarancjami szerokiej autonomii i swobód, jakich nie ma nigdzie indziej w Chinach, włącznie z niezależnym systemem prawnym. — Obawiam się, że Hongkong nie będzie już Hongkongiem — stwierdził zagorzały demokrata i adwokat Martin Lee, który zwalczał w sądach ten projekt. Jego zdaniem, Hongkongowi grozi utrata atrakcyjności ośrodka finansowego chronionego rządami prawa, bo Pekin dąży do włączenia miasta w rozległe zaplecze delty Rzeki Perłowej wraz z innymi dziewięcioma chińskimi miastami, tworzącymi strefę Większej Zatoki.

Czytaj także: „Hongkong – najszybszy wzrost od siedmiu lat”.

W tym roku będzie uruchomionych kilka innych projektów infrastruktury, w tym most za 20 mld dolarów łączący Makau z Zhuhai, a Pekin współpracuje już z gigantem od technologii Tencent, aby umożliwić w przyszłości mieszkańcom używanie zamiast dokumentów aplikacji WeChat w telefonach bezprzewodowych przy przekraczaniu granicy.

– Hongkong pogrąży się całkowicie w Większej Zatoce i nie wiemy, jak to będzie wyglądać — stwierdził 80-letni Lee, jeden z założycieli Partii Demokratycznej. — To niepokojące. Hongkong stanie się mrówką włożoną do pudła.

W ostatnich latach, zwłaszcza od masowych demonstracji na rzecz demokracji w 2014 r., które nie spowodowały ustępstw ze strony władz, Pekin starał się zyskać przychylność głównie tych młodych ludzi, którzy odrzucają bycie częścią wielkich Chin i irytują się, że Chiny mieszają się w wewnętrzne sprawy Hongkongu. Gdy żądali większych swobód i mówili o oderwaniu Hongkongu od Chin, władze w Pekinie zaostrzyły represje, wsadziły do więzienia kilku młodych przywódców protestów, zmuszając innych do ucieczki.

Przedstawiciele władz Hongkongu nie obawiają się osłabienia tożsamości tego terytorium. — W tak blisko związanym obszarze istnieje zawsze pragnienie znoszenia wszelkiego rodzaju barier — stwierdził sekretarz ds. handlu i rozwoju gospodarczego Hongkongu Edward Yau. — Ale nie oznacza to podważania zasady jednego kraju i dwóch systemów. Zawsze będzie to jeden kraj i dwa systemy. Ustawa zasadnicza Hongkongu nie wygaśnie do 2047 r. — dodał, nawiązując do formuły zwrotu terytorium Chinom zgodnie z obietnicą, że jego „kapitalistyczny system i styl życia” pozostaną bez zmiany przynajmniej do 2047 roku.

Bernard Chan, prowadzący firmę ubezpieczeniową i zasiadający w radzie doradzającej rządowi w sprawach politycznych, uważa, że Chiny widzą interes w funkcjonowaniu Hongkongu na odrębnych zasadach. Superszybki pociąg i most wzmocnią tylko infrastrukturę, która już umożliwia ponad 600 tysiącom ludzi przemieszczanie się w obie strony drogą, koleją i morzem. Pekin chce, by strefa Większej Zatoki, zamieszkana przez 68 mln ludzi i z PKB wartości 1,5 bln dolarów, tyle samo co Australii i Korei, odwzorowała się w Zatoce San Francesco i Zatoce Tokijskiej, aby lepiej łączyć ludzi, towary i sektory finansów, turystyki, logistyki, produkcji przemysłowej i technologii. — Prawda jest taka, że oczywiście integrujemy się szybko gospodarczo i społecznie. Jedyne co nie integruje się wcale, to polityka — stwierdził Chan.

 

 

 

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jutro kolejny strajk na niemieckich lotniskach

Niemiecki związek zawodowy Verdi ogłosił, że jutro na lotniskach w Duesseldorfie, Kolonii i Stuttgarcie ...

Na polskich lotniskach nawet 39 milionów pasażerów

Polskie porty lotnicze w tym roku obsłużą 39 mln pasażerów – szacuje Urząd Lotnictwa ...

Rekordowa liczba pasażerów na greckich lotniskach

O 680 tysięcy pasażerów więcej niż przed rokiem obsłużyły od stycznia do października greckie ...

Wrocław – we wrześniu ruch na lotnisku jak w lecie

We wrześniu tanie linie lotnicze odnotowały we Wrocławiu wzrost o prawie 30 procent, a ...

Norwegian Cruise Line rezygnuje z plastikowych butelek

Amerykański operator statków wycieczkowych zastąpił plastikowe butelki na napoje biodegradowalnymi pojemnikami. Dzięki temu na ...

Maxy nie wrócą na lato

Nasi klienci polecą boeingami 737 Max dopiero pod koniec lata, a nie na początku ...