LOT – związkowcy pikietują, samoloty latają

Bloomberg

Około stu pracowników LOT-u w mundurach pikietowało od godziny szóstej do ósmej trzydzieści siedzibę swojej firmy. Samoloty LOT-u wykonywały bez przeszkód zaplanowane loty

W związku ze sporem związków zawodowych zzarządem PLL LOT i napiętą sytuacją. Na godzinę 13 prezes LOT zaprosił na rozmowy pracowników spółki. Rozmowy odbędą się w siedzibie zarządu. Wcześniej, od 6 do 8.30, odbyła się pikieta budynku. Przyszło około stu pilotów, stewardes i stewardów w mundurach służbowych.

Kapitan Adam Rzeszot, przewodniczący Związku Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT i przewodniczący międzyzwiązkowego komitetu strajkowego mówił, że dotychczasowe rozmowy z władzami spółki nie były konstruktywne i liczy, że nadchodzące dwa tygodnie przyniosą rozwiązanie sporu. Dodaje, że prezes jest informowany o wszystkich problemach pracowniczych, a dwa lata wspólnych rozmów to wystarczająco dużo czasu na rozwiązanie sporu zbiorowego.

Prezes LOT-u Rafał Milczarski przyszedł na zaproszenie pracowników na pikietę i deklarował wolę do rozmów. – Przyszedłem tutaj wysłuchać państwa, tak jak wysłuchiwaliśmy państwa uwag i spostrzeżeń przez dwa lata – deklarował. – Jesteśmy cały ten tydzień dostępni, żeby z państwem rozmawiać, serdecznie zapraszam do budynku – mówił.

Związkowcy są sceptyczni co do rozmów z zarządem. Mówią, że dotychczasowe spotkania z prezesem nie zbliżyły stanowisk. Podczas pikiety krzyczeli „konstytucja”, „dość łamania praw”, „chcemy godnej pracy” i „oddaj premię”. Rzeszot jednak zapowiedział obecność na spotkaniu.

Wczoraj wieczorem związkowcy ogłosili, że zamiast zaplanowanego na dzisiaj strajku odbędzie pikieta przed siedzibą spółki. Decyzję uzasadniali odpowiedzialnością za losy pracowników oraz pasażerów. Jednocześnie mówią, że strajk tylko przesunęli w czasie.

Przyczyną sporu jest wypowiedziany przez władze spółki w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. Pikietujący nie zgadzają się także na zatrudnianie nowych pracowników na zasadzie umów cywilnoprawnych lub na działalność gospodarczą. Wskazują, że podczas gdy zarząd trzyma pracowników na „śmieciówkach” sam wziął za 2016 rok nagrodę w wysokości 2,5 miliona złotych.

Milczarski tłumaczył dziennikarzom, że ewentualne spełnienie postulatów związkowców „to nie jest kwestia złej woli czy chciwości, ale odpowiedzialności”. – Funkcjonujemy w globalnym biznesie, jesteśmy narażeni na konkurencję, musimy mieć rezerwy w wysokości co najmniej 20 procent rocznego obrotu. Musimy wydobyć firmę z bardzo trudnej sytuacji – mówił.

Ruch samolotów LOT-u na Lotnisku Chopina odbywa się bez zakłóceń.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wrocław: Zaskakująca dynamika wzrostu czarterów

O 16 procent wzrosła rok do roku liczba pasażerów w listopadzie na lotnisku we ...

Pensje w górę, ceny wycieczek w dół

O ponad 40 procent większa niż przed rokiem była w minionym tygodniu sprzedaż wyjazdów ...

Enter Air: Przygotowania do sezonu przyniosły nam straty

W pierwszym kwartale 2018 r. czarterowa linia lotnicza Enter Air wykonała o 23,7 procent ...

Grecja: Wyższa jakość turystyki potrzebna od zaraz

Większej liczby miejsc noclegowych dla gości, nowego system kategoryzacji hoteli i jasnych zasad dotyczących ...

Leo Expres wjedzie przed świętami do Wrocławia

Czeski przewoźnik otwiera kolejne połączenie, tym razem Wrocław – Praga. Ma tanie bilety. Pozytywnie ...

Rząd chce walczyć z białymi plamami na transportowej mapie Polski

Przez ostatnie kilkanaście lat w Polsce ubyło 588 kilometrów szlaków kolejowych i 40 procent ...