Jak informuje „The Independent”, na pokładzie Airbusa A321 znajdowało się ponad 180 osób. Samolot wystartował z lotniska w Delhi 11 października o godz. 13:30 czasu lokalnego. Do Chennai miał dotrzeć o godz. 16:00, jednak z powodu pożaru został skierowany do Hajdarabadu.

Czytaj więcej

Nowa moneta NBP jest warta 25 razy więcej niż nominał. Sprzedaż rusza za 2 dni

Pożar wybuchł tuż nad głowami pasażerów

Okazało się, że źródłem pożaru był powerbank należący do jednego z podróżnych – donosi Wirtualna Polska. Gdy ze schowka na bagaż podręczny zaczął wydobywać się dym, na pokładzie zapanował chaos. Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać płomienie i słychać krzyki pasażerów. Personel samolotu szybko zareagował i użył sprzętu gaśniczego. Dzięki temu udało się opanować pożar i nikomu nic się nie stało.

IndiGo potwierdziło, że piloci zgodnie z procedurami zmienili trasę i bezpiecznie wylądowali na lotnisku Rajiv Gandhi w Hajdarabadzie. Przewoźnik poinformował również o przygotowaniu zastępczego samolotu, który zabrał pasażerów do Chennai, i przeprosił za niedogodności.

Czytaj więcej

IMGW podał prognozy na zimę. Listopad i grudzień będą inne niż zwykle

To kolejny incydent z powerbankiem na pokładzie samolotutuż 

Nie jest to pierwszy taki przypadek u tego przewoźnika. Jak przypomina Wirtualna Polska, w maju na pokładzie samolotu IndiGo, tym razem lecącego z Hajdarabadu do Chandigarh, również zapalił się powerbank. Obrażenia odniosło wówczas sześć osób. Z kolei w październiku ubiegłego roku urządzenie zapaliło się w samolocie przygotowującym się do lotu z Delhi do Dimapur. Finalnie wrócił on  na stanowisko przed startem.tu

Powerbanki można przewozić w bagażu podręcznym, natomiast przewóz w bagażu rejestrowanym jest surowo zabroniony.