W ramach zaprezentowanego w poniedziałek projektu Zintegrowanej Sieci Kolejowej, Port Polska oraz PKP PLK planują zbudować 4,7 tysiąca kilometrów nowych linii kolejowych oraz wyremontować 5,6 tysiąca kilometrów istniejących. Inwestycje te mają pozwolić na skrócenie czasu podróży między największymi miastami do 100 minut, a przez cały kraj – do trzech godzin. Łączny koszt planowanych inwestycji to około 610 miliardów złotych.

Malepszak był pytany w środę w Studiu PAP o to kiedy pojedziemy z Warszawy do Gdańska pociągiem w 100 minut. – Realnie jest to 2040 rok. To jest związane z projektem CMK Północ – poinformował. – Całość projektu ZSK musimy realnie rozłożyć na rok 2050, a nawet 2060 – dodał.

Podkreślił, że za dwa tygodnie zostanie podpisana umowa na rozbudowę odcinka linii kolejowej Tczew - Gdańsk, który to - jak to określił Malepszak - jest „krytyczny” i potrzebny do oddzielenia ruchu pasażerskiego i towarowego.

2,7 tysiąca kilometrów nowych linii kolejowych

Zgodnie z założeniami projektu ZSK, 2,7 tysiąca kilometrów nowych linii stanowić ma Kolej Dużych Prędkości. – To są zasadniczo prędkości 250+, ale dla najdłuższych odcinków takich jak linia Y oraz CMK Północ to jest prędkość projektowa 350 km/h, a eksploatacyjna – 320 km/h; z taką prędkością pociągi powinny się tam poruszać - wskazał wiceminister.

Malepszak zwrócił uwagę, że w pierwszej kolejności należy zwiększyć przepustowość m.in. na trasie z Warszawy do Wrocławia. – W przyszłym roku poprawimy to połączenie znacząco, bo skrócimy czas przejazdu z Warszawy do Wrocławia do trzech godzin – zapowiedział.

Wiceminister, dopytywany o finansowanie programu ZSK, wskazał na Fundusz Kolejowy, którego projekt nowelizacji jest obecnie przygotowywany. Nowe przepisy zakładają m.in. zwiększenie udziału Funduszu w opłacie paliwowej z 19,45 procent do 50 procent. W efekcie roczne wpływy na inwestycje kolejowe miałyby wzrosnąć z obecnych około 2 miliardów złotych do 10 miliardów złotych rocznie na początku działania programu. – Plan jest taki, żeby ten projekt złożyć do podpisu prezydenta na przełomie września i października – wskazał.

– Inżynieria finansowa ma wiele różnych elementów, bo to są kwestie cały czas funduszy unijnych, które Komisja Europejska bardzo chętnie chce przeznaczać na kolej, są też jeszcze mechanizmy związane z finansowaniem ze strony banków. To będzie miks wielu elementów – dodał.

470 milionów pasażerów w pociągach

Malepszak zapytany o szacunki dotyczące przewozów na kolei w tym roku wskazał, że jego zdaniem pociągi w Polsce przewiozą 470 milionów pasażerów, z czego wkład PKP Intercity w ten wynik wyniesie 99 milionów.

W niedzielę po 33 latach do Łomży wróciły połączenia kolejowe. Wiceminister zapytany o pierwsze szacunki dotyczące przewozu osób koleją w Łomży poinformował, że frekwencja w pierwszych dniach w pociągach PKP Intercity wyniosła od 60 do 70 procent.

W obecnym rozkładzie jazdy z Łomży można dojechać do trzech miejscowości – Olsztyna, Ostrołęki oraz Białegostoku. Malepszak przekazał, że aby zwiększyć liczbę destynacji potrzeba dodatkowego taboru. Rozwiązaniem ma być m.in. hybrydowy pociąg Newagu dla PKP Intercity, który obecnie przechodzi testy na specjalnym torze.

– Zakładamy, że ten pociąg będzie dostępny dla podróżnych na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku. W pierwszej kolejności te pociągi pojadą do Łomży; mamy zaplanowane dziesięć połączeń dziennie w relacji Warszawa – Łomża – podkreślił Malepszak. – Pociągi pasażerskie wróciły do Łomży po 33 latach, ale ostatni pociąg dalekobieżny w Łomży był 55 lat temu. Takie połączenia wrócą w przyszłym roku – dodał wiceminister infrastruktury.

fos/ mick/