Jak przekazało pracownikom kierownictwo Eurowings, sytuacja na rynku paliw lotniczych znacząco zwiększa presję kosztową na przewoźnika. Od początku marca, kiedy rozpoczął się konflikt między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, ceny nafty lotniczej okresowo wzrosły ponad dwukrotnie. Przed konfliktem baryłka ropy kosztowała 85–90 dolarów, a na początku kwietnia jej cena osiągnęła 209 dolarów. We wrześniu cena ropy Brent ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę.
Istotnym czynnikiem dla linii lotniczych jest także tzw. jet crack, czyli różnica cenowa między paliwem lotniczym a ropą naftową. Jak wynika z wewnętrznej notatki zarządu Eurowings, do której dotarł aeroTELEGRAPH, wskaźnik ten wzrósł niemal trzykrotnie. Przewoźnik szacuje, że w tym roku koszty paliwa będą z tego powodu o około 250 milionów euro wyższe, niż zakładano.
Czytaj więcej
Firma Lufthansa nabyła w środę 44,9 proc. udziałów portugalskiego przewoźnika lotniczego TAP - przekazał premier Portugalii Luis Montenegro.
Eurowings analizuje skrócenie czasu pracy
Eurowings ocenia, że dzięki zabezpieczeniu paliwowemu Grupy Lufthansa jest w stosunkowo lepszej sytuacji niż niektóre inne linie, ale nie jest odporna na kryzys. Wśród podjętych działań znalazło się odwołanie planowanych zimowych lotów z Kolonii/Bonn i Stuttgartu do Dubaju.
Przewoźnik rozważa również wprowadzenie skróconego czasu pracy w niemieckiej części działalności lotniczej w sezonie zimowym. W liście do pracowników poinformował, że sprawdza, czy spełnione są warunki takiego rozwiązania, i prowadzi rozmowy z Federalną Agencją Pracy.
Według kierownictwa połączenie dotychczasowych działań z dalszym ograniczeniem zdolności przewozowych zmniejszy skalę działalności o około 5 procent. Eurowings będzie w związku z tym wykorzystywać mniej samolotów i załóg.
Choć rezerwacje na loty pozostają na dobrym poziomie, w tradycyjnie trudniejszych miesiącach zimowych ma się pogłębiać różnica między przychodami a wydatkami. Według zarządu poprawy sytuacji nie należy oczekiwać również w 2027 roku ze względu na rekordowo wysokie ceny paliwa lotniczego.
Czytaj więcej
Ryanair zmniejszy ofertę w Niemczech o 700 tysięcy miejsc w samolotach w sezonie zimowym 2026/2027. Oznacza to redukcję o 10 procent. Szczególnie d...
Redukcja zatrudnienia w administracji
Eurowings potwierdził portalowi aeroTELEGRAPH, że analizuje sytuację, ale nie ujawnił szczegółów. Przewoźnik nie podał, ilu pracowników mogłoby zostać objętych skróceniem czasu pracy. Nie wskazał również kolejnych tras przeznaczonych do ograniczenia. Wyjaśnił, że dalsze redukcje nie dotyczą konkretnych tras jako takich, lecz poszczególnych częstotliwości w całej siatce połączeń.
Linia planuje ponadto ograniczyć koszty administracyjne. Program natychmiastowych działań EBIT Now ma przynieść krótkoterminowe oszczędności do końca 2026 roku. Z kolei program transformacyjny zakłada między innymi redukcję zatrudnienia w administracji o 100 ekwiwalentów pełnego etatu do końca 2028 roku.
Przewoźnik zamierza także renegocjować umowy z dostawcami usług, w tym firmami cateringowymi i podmiotami zapewniającymi samoloty wraz z załogami w formule wet lease.
Jednocześnie Eurowings nie rezygnuje z planu odnowy floty. Kierownictwo wskazuje na nowe, bardziej oszczędne samoloty jako jeden ze sposobów ograniczania skutków wysokich cen paliwa. Pracowników ostrzeżono jednak, że najbliższe miesiące będą trudne.
Czytaj więcej
Mimo rosnących cen biletów i niedawnych zakłóceń lotów spowodowanych konfliktami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie, popyt na podróże lotnicze pozostaj...