Amerykańska firma konsultingowa Bain & Company opublikowała prognozę ruchu lotniczego na świecie do 2040 roku, opierając się na danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), UN Tourism, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i analizach własnych.
Wojna w Iranie obniża prognozy wzrostu
Według niej w tym roku globalny ruch lotniczy wzrośnie o 1,76 procent, licząc rok do roku – to znacznie mniej niż 5,1 procent zakładane w poprzedniej prognozie, która powstała przed wybuchem wojny w Iranie w lutym 2026 roku.
Skutki spowolnienia będą narastać w kolejnych latach. Największa różnica między scenariuszem aktualnym a prognozą sprzed kryzysu ma być widoczna w 2030 roku. Wówczas globalny popyt na przewozy lotnicze ma osiągnąć 129 procent poziomu z 2019 roku, podczas gdy wcześniejszy scenariusz zakładał 138 procent. Wynik ten nie będzie więc skutkiem jednorazowego, gwałtownego spadku ruchu, ale kumulacji kilku lat wolniejszego wzrostu, podkreślają autorzy analizy.
Na perspektywy branży lotniczej wpływa również sytuacja makroekonomiczna. Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozę globalnego wzrostu gospodarczego do 3 procent w 2026 roku i 3,1 procent w 2030 roku.
Czytaj więcej
We wrześniu lotnisko w Poznaniu obsłużyło 474,6 tysiąca pasażerów, natomiast od stycznia do końca września – 3,4 miliona. Na sezon zimowy port zapo...
Pasażerowie mniej wrażliwi na podwyżki cen
Jednocześnie trudniejsza sytuacja rynkowa, rosnące ceny biletów i niepewna sytuacja geopolityczna nie doprowadziły do ograniczenia ruchu lotniczego na skalę, jakiej można by się spodziewać na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Zazwyczaj wzrost taryf lotniczych prowadzi do ograniczenia podróży lotniczych, bo część pasażerów rezygnuje z nich lub wybiera tańsze rozwiązania. Tym razem podwyżki cen nie osłabiły popytu w stopniu, którego można by oczekiwać.
W Ameryce Północnej podwyżki cen lotów na trasach regionalnych sięgnęły 30 procent, podczas gdy popyt spadł jedynie o 2 procent. Loty między Ameryką Północną a Europą i Azją zdrożały o kilkanaście procent, ale nie wpłynęło to znacząco na popyt. Z kolei na trasach wewnątrz Europy i Azji wzrosty cen były bardziej umiarkowane, a popyt nadal rósł.
Na razie trudno rozstrzygnąć, czy obserwowana odporność jest charakterystyczna dla obecnej sytuacji, czy też wskazuje na trwalszą zmianę wrażliwości podróżnych na ceny – piszą analitycy Bain & Company.
Czytaj więcej
Prawie 10,4 miliona pasażerów obsłużyło warszawskie Lotnisko Chopina w ciągu czterech miesięcy szczytu sezonu letniego, od czerwca do września, osi...
Wyższe przychody nie oznaczają większych zysków
Wyższe ceny przełożyły się na wzrost przychodów przewoźników, nie oznacza to jednak proporcjonalnej poprawy ich wyników finansowych. Linie lotnicze nadal mierzą się z wysokimi kosztami paliwa i działalności operacyjnej, które ograniczają marże i rentowność.
Światowy rynek lotniczy wykazuje odporność na wzrost cen i napięcia polityczne. Jednocześnie konflikty na Bliskim Wschodzie, wyższe koszty działalności i słabsze perspektywy gospodarcze ograniczają tempo wzrostu – podsumowują autorzy analizy.