Związki w Locie ponownie szykują się do strajku

Materiały prasowe Lotniska Chopina

Piloci i pracownicy pokładowi LOT-u już nie chcą podwyżek. Domagają się dymisji prezesa Rafała Milczarskiego, a najlepiej całego zarządu. I zamierzają tę dymisję wymusić strajkiem

Związkowcy zastanawiają się również nad odwołaniem z zarządu swojego przedstawiciela Stefana Malczewskiego, szefa lotowskiej Solidarności, bo jego związek dotychczas nie przyłączył się do protestu.

O akcji strajkowej zdecydowało dzisiejsze walne zebranie związków zawodowych. Akcja ma być przeprowadzona we wrześniu. Konkretna data będzie podana później. Zebranie trwało kilka godzin, ponieważ trudno było ustalić wspólne stanowisko – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Część związkowców nie chce strajku i jest zdania, że skoro jest to protest przeciwko zarządowi, to wystarczyłyby pikiety przed siedzibą spółki. Wtedy nie ucierpieliby pasażerowie.

Czytaj też: „Państwowa Inspekcja Pracy ukarała zarząd LOT-u. Linia się odwołuje”.

Każdy dzień strajku w Locie to – jak podała spółka – kosztowałoby 20 milionów złotych utraconych wpływów.

Spór mocno przybrał na sile po tym, jak zarząd, nie mogąc porozumieć się ze związkami odpowiedzialnymi za przygotowywanie akcji strajkowej 1 maja, zażądał od nich 1,75 mln złotych. Na taką kwotę wyliczył utracone rezerwacje pasażerów, którzy z obaw przed zakłóceniami w podróży zrezygnowali z kupowania biletów w Locie i wybrali innego przewoźnika.

Zobacz: „Zarząd LOT-u liczy koszty protestów. Związkowcy grożą strajkiem”.

Związki zabolała również zapowiedź pracodawcy, że bagaż latających załóg będzie wyrywkowo kontrolowany po ich wyjściu z samolotu, czy nie ma w nim alkoholu. A jeśli jest, to czy jest na niego paragon. Również wyrywkowo ma być sprawdzana alkomatem trzeźwość pilotów. Piloci uznali to za upokarzające i na Twitterze napisali, że oni także będą kontrolować alkomatami trzeźwość podróżujących członków zarządu. Bo przecież oni też są w samolocie w pracy.

Na najbliższy poniedziałek, 27 sierpnia, marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zwołał Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego. Związkowcy chcieliby, aby na spotkaniu pojawił się premier Mateusz Morawiecki, który bezpośrednio nadzoruje LOT jako spółkę skarbu państwa. – Mamy jednak świadomość, że premier nie przyjdzie, bo LOT to historia sukcesu tego rządu i premier stoi murem za prezesem – mówi jeden z przedstawicieli związku pilotów.

Związkowcy nie chcą się wypowiadać pod nazwiskiem. Rzecznikami protestujących są zwolniona dyscyplinarnie z LOT-u bez zgody strony społecznej szefowa Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monika Żelazik i Piotr Szumlewicz, przewodniczący rady mazowieckiego OPZZ.

Związkowcy w dalszym ciągu domagają się nowego regulaminu wynagradzania i zatrudnienia na etaty. Ale kwestie finansowe przestały być pierwszoplanowe, ponieważ pracownicy spółki dostali właśnie premie i nagrody. Między zatrudnionych na ziemi – jest ich około tysiąca – zarząd podzielił 12 milionów złotych, a między pilotów i personel pokładowy – łącznie około 3 tysięcy ludzi – 8 milionów złotych. – W tym drugim wypadku pracownicy otrzymali nagrody za punktualność, która znacząco się poprawiła, zwłaszcza w trzecim kwartale – mówi Konrad Majszyk z biura prasowego LOT-u.

Mogą Ci się również spodobać

Itaka i Rainbow w zarządzie PIT

Piotr Henicz wiceprezes Itaki i Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow zostali dokooptowani do zarządu Polskiej ...

Brytyjski rząd rozważa rozszerzenie kwarantanny. Polska na potencjalnej liście

Francja, ale też Polska, Szwajcaria, Holandia i Malta, są podobno na liście krajów, wobec ...

Polski Fundusz Rozwoju: Już obsługujemy płatników VAT marży

Wyeliminowaliśmy już usterki systemu obsługującego wnioski o subwencje – zapewnił branżę turystyczną podczas wczorajszej ...

Trybunał UE: Pilot nie może być za stary

Piloci samolotów pasażerskich mogą pracować tylko do 65 roku życia. Wyrok tej treści ogłosił ...

Mouzenidis ma człowieka na południu

Były agent turystyczny z Chorzowa, Mateusz Ignacy, został przedstawicielem regionalnym biura podróży Mouzenidis Travel ...

Bieszczady: Turyści, uważajcie na lawiny

W górnych partiach Bieszczad obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego w pięciostopniowej, rosnącej skali – ...