Samolot LOT-u lądował w trybie „emergency”

ROL

Obawy o nieprawidłowe działanie podwozia spowodowały, że samolot LOT-u zawrócił na Lotnisko Chopina i lądował w asyście wozów straży pożarnej i innych służb

– Załoga bombardiera Q400 lecącego z Warszawy do Krakowa, podczas podejścia do lądowania na krakowskim lotnisko zorientowała się, że występuje problem ze standardowym wysunięciem podwozia. Podjęła decyzję o zawróceniu do Warszawy i o wykorzystaniu alternatywnej metody wypuszczenia podwozia podczas lądowania na Lotnisku Chopina – wyjaśnia dyrektor komunikacji korporacyjnej LOT Adrian Kubicki.

Jak zawsze w takich sytuacjach zawiadomiono wszystkie służby lotniskowe. – Stąd także asysta straży pożarnej podczas lądowania. Natomiast już w momencie lądowania załoga miała stuprocentową pewność, że podwozie jest wysunięte prawidłowo, gdyż informowały o tym wszystkie wskaźniki, które działają przy tej alternatywnej metodzie. Samolot wylądował bezpiecznie z wysuniętym podwoziem – dodał Kubicki.

Pasażerowie opuścili samolot, w  nocy wrócą do Krakowa innym samolotem LOT-u.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Kolej linowa na Kasprowy Wierch już naoliwiona

Dzisiaj, po kilkudniowej przerwie związanej z sezonowym przeglądem technicznym, Polskie Koleje Linowe uruchomiły kolejkę ...

Zagraniczni turyści w Polsce – pękło 20 milionów

Według wstępnych, szacunkowych jeszcze danych Ministerstwa Rozwoju, w ubiegłym roku do Polski przyjechało ponad ...

Linie lotnicze potrzebują nie tylko pieniędzy

Zbliża się moment, kiedy rzeczywiście znów zaczniemy latać – mówi Rafael Schvartzman, zastępca dyrektora ...

Niepełnosprawni chcą ekscytujących podróży

Branża turystyczna w Wielkiej Brytanii rezygnuje z 7,7 miliona potencjalnych klientów – oceniają paneliści ...

„Let’s Do London” – stolica zachęca do jej zwiedzania samych Brytyjczyków

„Let’s Do London” to nazwa kampanii promującej Londyn wśród podróżnych krajowych. Miasto chce zachęcić ...

Dubaj: Przyjedź, by zjeść naprawdę dobrze

Pierre Gagnaire, Gordon Ramsay, Nobu Matsuhisa, Giorgio Locatelli czy Jamie Oliver – to tylko ...