Po tym, jak w listopadzie 2010 roku runęła tzw. Szkoła gladiatorów, prezydent Giorgio Napolitano powiedział, że sytuacja w Pompejach jest dla Włochów narodową hańbą.
Początek robót zakrojonych na dużą skalę poprzedziła wiadomość o zakończeniu śledztwa w sprawie sprzeniewierzenia ośmiu milionów euro przez ich dotychczasowego rządowego komisarza. Wydał on tę sumę na niepotrzebną przebudowę antycznego teatru, w której zmieniono jego wygląd i zastosowano żelbeton.
Teraz naprawy mają wzmocnić starożytne rzymskie budowle, przywrócić słynne freski i zwiększyć nadzór systemem kamer wideo w miejscach najbardziej narażonych na dewastację.
Prace rozpoczęto od dwóch starożytnych domów - jeden znany jest jako Criptoportico, a drugi to Casa dei Dioscuri, jeden z najpiękniej dekorowanych budynków w ruinach.
Z okazji rozpoczęcia rbót konserwatorskich Pompeje odwiedził europejski komisarz ds. polityki regionalnej Johannes Hahn i ministrowie kultury i polityki regionalnej Włoch.
Jednocześnie zarządcy Pompejów zostali oskarżeni o korupcję i sprzeniewierzanie publicznych pieniędzy. Teraz ma być inaczej, Komisarz Hahn zapowiedział, że wydawanie pieniędzy będzie transparentne, bo nadzorowane przez "komitet sterujący" złożony z przedstawicieli włoskich ministerstw i Unii Europejskiej.
Komisja Europejska szacuje, że w wyniku konserwacji liczba turystów odwiedzających Pompeje wzrośnie z około 2,3 mln rocznie do 2,6 mln w 2017 roku.
Wybuch Wezuwiusza zniszczył miasto prawie 2000 lat temu, w 79 r. Popiół i kamienie wyrzucone przez wulkan pomogły jednak zachować wiele budynków niemal w stanie pierwotnym.