Wcześniej zrobiły to Rynair i, w imieniu całej branży, IATA.
Choć popieramy działania mające zapewnić pasażerom jasne i przejrzyste informacje, obawiamy się, że kilka elementów nowego pakietu regulacyjnego może doprowadzić do wzrostu kosztów podróży dla milionów Europejczyków, jednocześnie ograniczając elastyczność, która w ostatnich latach uczyniła transport lotniczy bardziej dostępnym na całym kontynencie – napisał przewoźnik w komunikacie.
I przypomina, że porozumienie Parlamentu Europejskiego i Rady utrzymuje obowiązujący system rekompensat wynikający z rozporządzenia EC261, w tym prawo do odszkodowania w wypadku opóźnień przekraczających trzy godziny i odszkodowania sięgające nawet 600 euro. „Choć ochrona praw pasażerów pozostaje niezwykle istotna, decyzja o braku modernizacji przepisów opracowanych ponad dwadzieścia lat temu nie odzwierciedla realiów współczesnego lotnictwa, które mierzy się dziś ze wzrostem natężenia ruchu lotniczego, ograniczeniami infrastrukturalnymi, zakłóceniami w zarządzaniu ruchem lotniczym oraz wyzwaniami geopolitycznymi wpływającymi na działalność przewoźników w całej Europie” – czekamy .
Jak przekonuje Wizz Air, zmienione przepisy nie rozwiązują też rzeczywistego źródła wielu długotrwałych opóźnień i odwołań lotów, czyli „ograniczeń i niedoskonałości systemów zarządzania ruchem lotniczym”. Jego zdaniem Unia Europejska obciąża skutkami linie lotnicze.
„Wizz Air z zadowoleniem przyjmuje natomiast rozwiązania mające zagwarantować, że małe dzieci będą podróżowały obok rodzica lub opiekuna. Od wielu lat stosujemy politykę, zgodnie z którą dzieci poniżej 14. roku życia automatycznie otrzymują miejsce obok towarzyszącej im osoby dorosłej bez dodatkowych opłat. Cieszy nas, że europejscy decydenci dostrzegli znaczenie tego rozwiązania i zachęcamy wszystkie linie lotnicze operujące w Europie do wdrażania podobnych, przyjaznych pasażerom praktyk. Rodziny powinny mieć pewność, że będą mogły podróżować razem, niezależnie od wybranego przewoźnika”.
Wizz Air deklaruje, że zadowolony jest również z nowych wymogów dotyczących sposobu prezentowania opłat za bagaż podczas rezerwowania lotu. „Popieramy przejrzystość i uważamy, że pasażerowie powinni dysponować jasnymi informacjami podczas podejmowania decyzji zakupowych. Jednocześnie obecny kształt proponowanych zmian podważa fundamentalną zasadę, zgodnie z którą pasażerowie powinni mieć swobodę wyboru i płacić wyłącznie za usługi, z których rzeczywiście korzystają.
Model niskokosztowych przewoźników zrewolucjonizował europejskie lotnictwo, umożliwiając podróżnym dostosowanie podróży do własnych potrzeb i budżetu. Regulacje ograniczające możliwość promowania taryf opartych na rozdzieleniu poszczególnych usług mogą doprowadzić do wzrostu cen najtańszych biletów, również dla osób podróżujących wyłącznie z małym bagażem i niewymagających dodatkowych usług. Takie rozwiązanie może okazać się mylące, nie przyczyni się do zwiększenia konkurencyjności rynku, a wręcz przeciwnie – może dezorientować pasażerów i skłaniać ich do płacenia za większy bagaż, niż faktycznie potrzebują” - przekonuje.
Dalej przewoźnik zwraca uwagę, że reformy są krokiem w kierunku coraz bardziej restrykcyjnego i szczegółowo regulowanego otoczenia prawnego europejskiego lotnictwa, co nieuchronnie wywoła koszty administracyjne i operacyjne, które ostatecznie zostaną przeniesione na konsumentów.
Na koniec Wizz Air apeluje do instytucji unijnych, aby w toku prac wdrożeniowych zadbały, by „ostateczny kształt przepisów chronił swobodę wyboru konsumentów, wspierał konkurencję i dostępność połączeń oraz unikał rozwiązań, które nieumyślnie zwiększą koszty podróżowania dla obywateli Europy”.