Zdaniem Michaela O’Leary’ego europejski rynek lotniczy czeka w przyszłym roku podwyżka cen biletów na niespotykaną dotąd skalę. Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli dyrektor generalny Ryanaira ocenił, że wzrosną one o „10, 15, a może nawet 20 procent”.

– W ciągu najbliższych 12 miesięcy możemy być świadkami największego wzrostu cen biletów w historii europejskiego lotnictwa – powiedział O’Leary, cytowany przez agencję Reutera.

Na wzrost cen mają wpłynąć dwa główne czynniki: wysokie koszty paliwa i zmniejszenie podaży miejsc w samolotach, między innymi w następstwie spodziewanych bankructw i przejęć linii lotniczych.

Czytaj więcej

Rzecznik LOT-u: Zawieszamy niektóre połączenia do kwietnia. Zmuszają nas koszty

Przewoźnicy tracą ochronę przed wzrostem cen paliwa

Jednym z największych problemów europejskich linii lotniczych jest gwałtowny wzrost cen paliwa, do którego przyczyniła się wojna z Iranem. Dotychczas część przewoźników była chroniona przed podwyżkami dzięki wcześniejszemu zabezpieczeniu cen paliwa, czyli tzw. hedgingowi. Mechanizm ten pozwala liniom ograniczać wpływ wahań cen paliwa na koszty działalności.

O’Leary zaznaczył, że europejskie linie lotnicze mają solidne zabezpieczenia na 2026 rok. Jak wyjaśnił, w momencie wybuchu konfliktu pod koniec lutego Ryanair miał zabezpieczone 80 procent swojego zapotrzebowania do marca 2027 roku w cenie 67 dolarów za baryłkę.

Sytuacja zmieni się jednak w kwietniu przyszłego roku. Według szefa Ryanaira na kolejne miesiące większość europejskich przewoźników ma zabezpieczoną jedynie niewielką część zakupów paliwa. Sam Ryanair zabezpieczył zaledwie 15 procent kosztów paliwa po cenie 85 dolarów za baryłkę.

Tymczasem obecne ceny rynkowe są około dwukrotnie wyższe. Oznacza to, że wraz z wygasaniem dotychczasowych kontraktów linie lotnicze będą musiały ponosić znacznie większe wydatki na paliwo, co może przełożyć się na ceny biletów.

Czytaj więcej

Eurowings tnie zimowy rozkład lotów i rozważa skrócenie czasu pracy załóg

Ryanair ogranicza liczbę połączeń z Belgii

O’Leary ogłosił również znaczące ograniczenie oferty Ryanaira na belgijskim rynku. Przewoźnik zamierza zlikwidować 20 tras i zmniejszyć liczbę miejsc w zimowym rozkładzie lotów o ponad milion.

Decyzja ta jest odpowiedzią na planowaną przez belgijskie władze podwyżkę podatku lotniczego. Od stycznia 2027 roku stawka ma wzrosnąć z obecnych 2 do 7 euro.

Boeing 737 MAX 10 z amerykańskim certyfikatem

Podczas wizyty w Brukseli O’Leary odniósł się także do planów rozwijania floty. Wyraził przekonanie, że certyfikacja boeinga 737 MAX 10 zostanie zakończona jeszcze w październiku, dzięki czemu Ryanair będzie mógł odebrać 16 samolotów na początku 2027 roku.

Wczoraj amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa rzeczywiście zakończyła wieloletni proces certyfikacji. Tym samym Boeing może rozpocząć dostawy największego modelu z rodziny 737 MAX.

Czytaj więcej

Ryanair likwiduje 700 tysięcy miejsc w samolotach z Niemiec. Zamknie bazę w Berlinie