W piątek rano czas oczekiwania wyniósł 1,5 godziny. 

Decyzję o wprowadzeniu dodatkowych środków bezpieczeństwa podjął duński Urząd Transportu po wykryciu nieprawidłowości. Nie ujawniono żadnych szczegółów, ale z relacji podróżnych wynika, że przeprowadzana jest ręczna kontrola bagażu podręcznego.

Przedstawicielka portu lotniczego, Lise Agerley Kurstein, przekazała telewizji TV 2, że utrudnienia potrwają przez weekend. Jak dodała, problem powinien zostać rozwiązany na początku przyszłego tygodnia.

Władze lotniska zaapelowały do podróżnych w komunikacie o przybycie dwie godziny przed wylotem do kraju wewnątrz strefy Schengen oraz trzy w przypadku podróży poza ten obszar. Wielu pasażerów, cytowanych przez media, przyznaje jednak, że aby zdążyć, należy mieć jeszcze większy zapas czasu.