Jego zdaniem, szukanie partnerów to dłuższy proces. – Szukanie inwestora to szukanie kogoś, kto poratuje w trudnej sytuacji. A my nie jesteśmy w trudnej sytuacji, więc nie potrzebujemy ratunku. Natomiast strategicznie LOT jest zainteresowany współpracą z interesującymi z perspektywy rynku lotniczego partnerami – tłumaczy szef narodowego przewoźnika. Dodaje, że prowadzi już rozmowy na ten temat, ale nie zdradza z kim.

Jak mówi, PLL LOT w tegorocznym budżecie zaplanowały 175 miliona złotych zysku z działalności podstawowej, czyli przewozu pasażerów. Przypomina, że spółka za 2016 rok może uzyskać wynik netto przekraczający 300 milionów złotych, a zysk z działalności podstawowej, sięgnie 180-200 milionów złotych. Podkreśla, że trwa jeszcze audyt wyników. W budżecie na 2016 rok spółka zapisała, że z działalności podstawowej uzyska zysk w wysokości 125 milionów złotych.

Obecnie LOT z Warszawy obsługuje 63 połączenia. Jeszcze w kwietniu spółka uruchomi połączenia na trasie Warszawa – Newark w USA, w maju zacznie bezpośrednio latać ze stolicy Polski do Astany w Kazachstanie, w czerwcu do Kaliningradu w Rosji i do Stuttgartu w Niemczech, a od 28 sierpnia do szwedzkiego Goeteborga.

Na czas sezonu letniego, w maju LOT uruchomi rejsy z Warszawy do Puli w Chorwacji i do stolicy Czarnogóry, Podgoricy. Połączenia te będą realizowane do października 2017 roku.

Ponadto przewoźnik od lipca wznawia rejsy na trasie Kraków – Chicago, a od czerwca uruchomi bezpośrednie loty do Tel Awiwu w Izraelu z Lublina, Gdańska, Poznania i Wrocławia.

Zwiększy także częstotliwość swoich rejsów m.in. Warszawa – Seul (od lipca o dwa rejsy więcej w tygodniu, czyli pięć razy w tygodniu) czy Warszawa – Tel Awiw (liczba rejsów do tego miasta wzrośnie z siedmiu do 13 tygodniowo).

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa (99,82 procent akcji), TFS Silesia (0,144 procent akcji) i pracownicy (0,036 procent akcji).