Obie instytucje, Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) opracowały pierwszą wspólną prognozę rozwoju ruchu na polskim niebie.
Jak podaje PAŻP, w ciągu dwóch dekad liczba operacji lotniczych w Polsce podwoi się i osiągnie 1,5 miliona lotów rocznie. Średnio rocznie w samolotach przybywać będzie 5,6 procent pasażerów, co oznacza, że w 2030 roku będzie ich 68 milionów.
Dla porównania w 2017 wszystkie krajowe lotniska obsłużyły prawie 40 mln pasażerów.
Żeby nadążyć z obsługą tego ruchu należy – stwierdza IATA – między innymi odnowić system zarządzania ruchem lotniczym.Jeśli to się uda, państwo może liczyć na 6 mld euro więcej w budżecie 65 tysięcy nowych miejsc pracy do 2035 roku – zaznaczono.
Jak piszą autorzy raportu, ruch lotniczy w Polsce rozwija się szybciej niż średnio w Unii Europejskiej. Może być on jeszcze większy, jeśli powstanie Centralny Port Komunikacyjny pod Warszawą. Ale inwestycje będą potrzebne też w działających już portach lotniczych.
– Działania PAŻP będą stanowiły istotny wkład w modernizację przestrzeni powietrznej w Europie – zapewnia cytowany w komunikacie prezes Agencji Janusz Janiszewski. – Potrzeby rynku lotniczego, w szczególności w zakresie zwiększania przepustowości, są głównym powodem, dla którego IATA i PAŻP podjęły współpracę.
Zdaniem przywołanego wiceprezesa IATA na Europę Rafaela Schvartzmana opóźnienia rejsów w europejskiej przestrzeni powietrznej są dużą niedogodnością dla pasażerów i mają negatywny wpływ na gospodarkę. – Przewidywany wzrost liczby pasażerów, szczególnie intensywny w Polsce, spowoduje nasilenie tego problemu. Stąd też tak ważne jest, by dalsze prace nad strategią rozwoju przestrzeni powietrznej dla Polski przebiegały w kooperacji PAŻP i przewoźników lotniczych. Bliska współpraca z PAŻP pozwala nam być spokojnym o optymalny rozwój żeglugi powietrznej w Polsce, przynoszący zarazem korzyści ekonomiczne – ocenia Schvartzman.